wtorek, 16 października 2012

:)

Ponieważ pochłonęła mnie bez reszty swoją treścią..

a tej treści ma zaledwie 820 stron..

w czym oczywiście Bruno stara się nie przeszkadzać..

Jestem chwilowo odcięta od rzeczywistości, do której przemocą się na chwilę wyrwałam, żeby zostawić znak życia..;)



7 komentarzy:

  1. Och, jaki on cudowny! Do wyściskania :)

    A książki zazdroszczę - miłego zatapiania się w lekturze!

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie czytałam jeszcze żadnej książki Oriany Fallaci, ale wiem, że muszę to koniecznie nadrobić. "Kapelusz cały w czereśniach" wygląda imponująco i przyznam, że mam ochotę na tę pozycję... Chyba warto się skusić. :) A psiak piękny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie znałam wcześniej Oriany Fallaci :) Jak dla mnie początek znajomości obiecujący :) A psiak to jeden z trójki Potworów ;) Łasy na komplementy nota bene ;) dzięki :)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz, cenię sobie każdą uwagę odnośnie wpisu i jego zawartości.

Uprzejmie proszę o nieskładanie mi życzeń świątecznych, ponieważ ich nie obchodzę.