niedziela, 30 listopada 2014

W dybuk zaklęta. „Dwie kochanki” Marka Harnego


  Nie od dziś wiadomo, że jestem fanką (i wielbicielką, w zasadzie i psychofanką, a co tam, nie ma, co ukrywać) polskiej literatury. Ktoś kiedyś próbował mi wypomnieć, że lubię, bo „dobre, bo polskie”, na co nieodmiennie odpowiadam, że oczywiście, że tak, ale przede wszystkim dobre, bo dobre, a że polskie to dodatkowo warto promować. Oczywiście nie każdy z naszych autorów jest na równi dobry, należy odsiewać ziarna od plew, dlatego zdecydowanie warto odnotować tak dorodne i rokujące „ziarno”, jakim jest powieść Marka Harnego pt. Dwie kochanki.

  Dwie kochanki łączy w sobie dwoistość powieści obyczajowej i historycznej, dając możliwość literackiej uczty zwolennikom obydwu tych gatunków. Spokojną, nieco poetycką, choć napisaną prostym językiem narracją prowadzi czytelnika przez dwa nurty czasowe, naprzemiennie omawiając zagmatwaną przeszłość i równie nieprostą teraźniejszość. Głównym bohaterem jest Siwy, pisarz, człowiek ze sporym bagażem życiowych doświadczeń, oraz jego specyficzne relacje z dwiema najważniejszymi kobietami w jego życiu. Pierwszą, Miriam, poznał jeszcze, jako młody chłopak, Marcin Cichy, i przeżył z nią wspaniałe chwile, drugą, Agatę, już, jako dojrzały mężczyzna, który potrafi docenić ważność tej relacji i rozumieć, jak bardzo trzeba ją pielęgnować. Obie te kobiety łączy nie tylko postać Siwego, ale również ich wspólna praca, oraz fascynacja. W teraźniejszości Siwego otwiera się miejsce na zrozumienie własnej przeszłości i połączenie nieścisłości w historii Miriam w nieco spójniejszą całość. 



  Marek Harny powoli odsłania przed czytelnikiem swoją opowieść i jej najważniejsze wątki. Z każdą kolejną stroną w trakcie lektury odkrywamy zaskakujące elementy tej układanki, nagle motyw samej miłości staje się nieco marginalny, wkracza historia i jej silny wpływ na życie jednostek. I tak na Miriam wpłynęła nieznana jej Chana i jej zagadkowa przeszłość, na Agatę zaś wpłynęła Miriam wywołując całkowitą zmianę w jej zachowaniu. Agata staje się jej sobowtórem, wcieleniem, niczym dybuk w ciele innej osoby. I chwilami będzie Siwemu bardzo trudno oddzielić je od siebie, odróżnić przeszłość od teraźniejszości.

  Zawiłe relacje z obiema kochankami nie są jedynym motywem tematycznym powieści. Doskonale zarysowane tło historyczne polskiej przeszłości, intrygująco opowiedziane zacienienia wokół śmierci Miriam, czy wreszcie burza wokół intelektualnej spuścizny Miriam to kilka z wielu interesujących wątków, jakie porusza Marek Harny. Prowadząc powoli czytelnika przez opowieść Marcina/Siwego autor przedstawia złożoną historię jeszcze jednej bohaterki tej powieści, o której nie sposób zapomnieć na długo po zakończeniu Dwóch kochanek. To powieść, która w klasyczny sposób zasysa czytelnika, wzbudza ciekawość i do samego końca zręcznie uwodzi. Dlatego, tak, drodzy czytelnicy, dobre, bo polskie, ale przede wszystkim: po prostu dobre.


Dwie kochanki, Marek Harny, Prószyński i S-ka, Warszawa 2014

6 komentarzy:

  1. Pierwszy akapit Twojego posta to jakbym czytała o sobie! :D A za książką się rozglądnę, choć półki i Kindle 'zawalone' innymi czekającymi na swoją kolej :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A! Witaj w klubie! :D Co za radość, bo już serio myślałam, że jestem w tym temacie raczej odosobniona :)
      Kolejki doskonale rozumiem, ale jak będzie kiedyś okazja, sięgnij :) Myślę, że ma szanse do Ciebie trafić również :)

      Usuń
  2. Literacka uczta zarówno dla miłośników powieści obyczajowych, jak i historycznych? O, to zapamiętam sobie ten tytuł, tym bardziej, że autora znam już z jednej powieści - "Samotności wilków". Czytałam tę powieść już dosyć dawno temu. Bardzo mnie ciekawiła, podobała mi się postać ekolożki Karoliny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znałam dotąd autora, przyznaję bez bicia, zaczęło się od tego, że książkę poleciła mi Natalia z Kroniki Kota Nakręcacza i przyznaję, że to było bardzo dobre polecenie :-) A jeśli już autora znasz i podobała Ci się wcześniejsza powieść, to myślę, że powinna Ci się spodobać. Postać Miriam jest tu naprawdę fascynująca :-)

      Usuń
  3. Ciesze się Kasiu, że książka przypadła Ci do gustu.
    Ja poznałam Harnego dzięki jego "Zdrajcy" i zostałam uwiedziona. Harnego interesują zawiłości naszej historii współczesnej. Mam jego drugą książkę, a tę tylko prezentowałam na blogu.Kiedyś się w nią zaopatrzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie to też ucieszyło, bo dało mi sporo przyjemności.
      I też chciałabym poznać więcej książek Harnego, tytuły tylko zbieram, notuję :) i sporządzam listę prezentową :)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz, cenię sobie każdą uwagę odnośnie wpisu i jego zawartości.

Uprzejmie proszę o nieskładanie mi życzeń świątecznych, ponieważ ich nie obchodzę.