poniedziałek, 3 marca 2014

"Wszyscy ludzie prezydenta" Bob Woodward, Carl Bernstein

  Hasło, mówiące o tym, że to śledztwo dziennikarskie na zawsze zmieniło Amerykę, prawdopodobnie nie ma w sobie przesady. Współczesną historię polityczną Stanów Zjednoczonych można postrzegać jako podzieloną na dwie epoki: jest epoka przed i po aferze Watergate. Ufność wobec rządu amerykańskiego już malała w tamtym okresie, głównie niewątpliwie pod wpływem wojny w Wietnamie, ale po aferze Watergate nieufność jest już bezsprzeczna i przede wszystkim następuje po niej eskalacja teorii spiskowych o ukrywaniu przez rząd wielu ważnych informacji, co jest tematem wielu seriali, czy filmów, jak chociażby Wróg publiczny, w którym motyw przewodni z afery Watergate jest aż nadto uwypuklony. Mimo, że oficjalnie w Stanach Zjednoczonych zakazano zakładania podsłuchów, Amerykanom trudno było się otrząsnąć z tego, co ujawnili Bob Woodward i Carl Bernstein i trudno było uwierzyć, że używanie podsłuchów naprawdę zostało zaprzestane. Myślę, że też ciężko było uwierzyć, że rząd przestał zatajać informacje o swoich działaniach, gdy zostały upublicznione tajne bombardowania Kambodży, które ukrywano przed amerykańską opinią publiczną przez cały, pierwszy rok kadencji Nixona. Taka ilość zaciemnień wokół działań prezydenta i jego ekipy miała prawo spowodować nasilenie podejrzliwości.

Carl Bernstein i Bob Woodward w redakcji The Washington Post, źródło
  Nixon został zaprzysiężony na prezydenta w 1969 roku, a zatem w 1972 roku przygotowywał się do kolejnych wyborów licząc na drugą kadencję. Afera właśnie ma swój początek w czerwcu 1972 roku, gdy udaremniono nieudolną próbę włamania do budynku Watergate, gdzie znajdowało się biuro Komitetu Krajowego Partii Demokratycznej, a więc opozycji Partii Republikańskiej, której przedstawicielem był Nixon. Włamanie jak się okazało w toku śledztwa, miało na celu założenie podsłuchu w biurze Komitetu, co było jednym ze sposobów Nixona, by ratować swoją malejącą popularność i znaleźć sposoby na jej podwyższenie przez dyskredytowanie swoich oponentów. Woodward, dziennikarz The Washington Post, został przydzielony do tej sprawy z marszu, co na początku przyjął z niechęcią. Jeszcze nieświadomy tak naprawdę, co się za tym będzie kryło, uznał to za kolejny nieciekawy temat. Już rozmowy w sądzie i tożsamość włamywaczy, którzy okazali się być byłymi pracownikami rządowymi, obudziły jego ciekawość i zacięcie śledczego. Dopiero jednak współpraca z Bernsteinem, powoli rodząca się między nimi przyjaźń, wywołały pierwsze poważniejsze rezultaty tego śledztwa i odkrycie coraz bardziej zawiłych relacji między włamaniem, a samym prezydentem, między praniem pieniędzy w Meksyku, a kampanią wyborczą Nixona. Powoli puzzel po puzzlu, dzięki współpracy wielu rządowych pracowników, tajnych informatorów, jak słynne Głębokie Gardło, Woodward i Bernstein ułożyli całość układanki, której pełen obraz zaskoczył nie tylko redakcję The Washington Post, ale i całą Amerykę. Najpierw jednak obaj dziennikarze spędzili godziny na długich i często jałowych rozmowach telefonicznych, szukaniu kontaktów wokół ludzi prezydenta, rozmów z ludźmi pracującymi w ich pobliżu, natykaniu się na ślepe zaułki, czekaniu na umówione spotkania, które ciągle przesuwano. Na byciu zbywanym, unikanym, a wreszcie na zadawaniu umiejętnych pytań, od których zależało, czy ich rozmówca nie porzuci ich w środku rozmowy z obawy przed konsekwencjami. Jednak im głębiej w ten gąszcz zawiłości tym ich ciekawość i chęć zdobycia pełnych informacji były silniejsze. Współpracowali jednak na tyle zgodnie, na tyle też efektywnie, że redakcyjni koledzy nazwali ich duet żartobliwie Woodstein.

Robert Redford jako Bob Woodward i Dustin Hoffman jako Carl Bernstein w filmie Alana J. Pakuli "Wszyscy ludzie prezydenta", źródło
  Siłą tej książki, wbrew pozorom, są nie tylko wszystkie zawarte w niej szczegóły dotyczące afery Watergate, nie tylko wszystkie kolejne informacje, jakie odkrywają Woodward i Bernstein, oraz inni dziennikarze, ale to, jak obaj reporterzy opisują siebie nawzajem i ludzi, których nękali pytaniami, którzy wzięli udział w ich śledztwie. Obaj są pokazani ze wszystkimi swoimi wadami i zaletami, są ujawnione wzajemne uprzedzenia, jakie żywili wobec siebie na początku znajomości i powolne rodzenie się przyjaźni. Ludzie, z którymi rozmawiają są ukazani w sposób szczegółowy, z ich obawami i zrozumieniem dla tych obaw. Nie są to tylko nazwiska, papierowe postacie, ba, nawet gdy jest zachowana tajemnica ich tożsamości, są oni ludźmi z krwi i kości, często ludźmi, którzy mają naprawdę wspaniałe życiowe zasady, którzy sami zgłosili się do FBI z zeznaniami w sprawie, którzy chcieli być uczciwi, ale ich zeznania były ignorowane. Ludźmi, którzy w większości znaleźli się w złym czasie i złym miejscu, na takich, a nie innych stanowiskach. Osoby zaś ściśle zaplątane w aferę są przestawiane rzeczowo, bez zbędnego epatowania osądami, a mówieniem o ich udziale w takim, a nie innym wymiarze. To już historia i społeczeństwo dokonało oceny ich działań.

  Wad ta pozycja ma naprawdę niewiele. Natłok nazwisk, szczególnie na początku, może powodować zagubienie w trakcie lektury, choć pomocna jest zawarta na początku książki szczegółowa lista występujących w niej postaci. Niektóre szczegóły, jak ubiór rozmówców, czy miny, jakie przybierali podczas rozmów wydają się przesadzone, choć dodają tej historii zwykłego, ludzkiego wymiaru. Trzeba również brać poprawkę na to, że zarówno Bernstein, jak i Woodward byli dziennikarzami, nie zawodowymi pisarzami, stąd pewne braki warsztatu stricte pisarskiego ujawniają się faktycznie, gdy próbują prowadzić narrację w stylu trzecioosobowym. Co ma zarówno plusy jak i minusy. Plusem jest próba spojrzenia na samych siebie i swoje działania z boku, łącznie z wytykaniem wpadek, czy nieetycznymi zachowaniami. Minusem jest świadomość czytelnika, że obaj piszą o samych sobie, co chwilami może dawać odczucie pewnej sztuczności. Może jednak dzięki takiemu zdystansowaniu się do własnych przeżyć mogli podejść do tej historii choć trochę obiektywniej.


  Wokół afery Watergate narosło mnóstwo mitów. Przede wszystkim ten, że to tylko praca dziennikarzy Washington Post ukróciła działania Nixona, jak i spowodowała jego ustąpienie z prezydentury, dodając przy okazji wolnemu dziennikarstwu niezwykłego splendoru. Nie do końca jest to ścisłe z wydarzeniami z 1972 roku i następujących po nim kolejnych dwóch lat. Dlatego mimo, że książka pojawia się na polskim rynku z czterdziestoletnim poślizgiem, warto poznać jej treść. Szczegóły afery są bowiem naprawdę interesujące, odsłaniają kulisy działań najbliższych współpracowników Nixona, ale też ich nieudolność, a dochodzenie do sedna całej afery w pewnym momencie może zadziwić czytelnika. Bo to wszystko naprawdę wydaje się nieprawdopodobne, całkiem jak scenariusz dobrego filmu. A przecież jest opisem faktów, jednak interesujących niczym dobra powieść szpiegowska.


Za udostępnienie egzemplarza do lektury serdecznie dziękuję wydawnictwu Agora.

Wszyscy ludzie prezydenta, Bob Woodward, Carl Bernstein, Narodowe Centrum Kultury, Agora SA, Warszawa 2014

6 komentarzy:

  1. Z pewnością to będzie pasjonująca lektura. Zwrócę na nią uwagę:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. O! To zdecydowanie lektura dla mnie. Bardzo chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak pomyślałam, że Tobie mogłaby się spodobać :)

      Usuń
  3. Oglądałam film, ale dawno temu.
    O aferze oczywiście słyszałam, ale jako apolityczna osoba nigdy się jej nie przyglądałam.
    Sama mam książkę "Waszyngton za zamkniętymi drzwiami" i to chyba też jest o tej aferze, ale jeszcze czeka na swój czas.Będę musiała po nią sięgnąć wreszcie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Film sobie obejrzałam po przeczytaniu książki, bo jak się okazało, są ze sobą mocno związane. Sama książka w zasadzie powstawała razem z filmem :) To kolejna ciekawostka, jaką można wyciągnąć z lektury tej pozycji. Ogólnie naprawdę mam pozytywne wrażenia więc polecam :)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz, cenię sobie każdą uwagę odnośnie wpisu i jego zawartości.

Uprzejmie proszę o nieskładanie mi życzeń świątecznych, ponieważ ich nie obchodzę.

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Autorzy

A.S.Byatt Adam Bahdaj Adriana Szymańska Agata Tuszyńska Agatha Christie Agnieszka Jucewicz Agnieszka Topornicka Agnieszka Wolny-Hamkało Alan Bradley Albert Camus Alice Hoffman Alice Munro Alice Walker Alona Kimchi Andrzej Dybczak Andrzej Markowski Andrzej Stasiuk Ann Patchett Anna Fryczkowska Anna Janko Anna Kamińska Anna Klejznerowicz Anne Applebaum Anne B. Ragde Anton Czechow Antoni Libera Asa Larsson Augusten Burroughs Ayad Akhtar Barbara Kosmowska Bob Woodward Boel Westin Borys Pasternak Bruno Schulz Carl Bernstein Carol Rifka Brunt Carolyn Jess- Cooke Charlotte Rogan Christopher Wilson Colette Dariusz Kortko David Nicholls Diane Chamberlain Dmitrij Bogosławski Dorota Masłowska Edgar Laurence Doctorow Eduardo Mendoza Egon Erwin Kisch Eleanor Catton Elif Shafak Elżbieta Cherezińska Emma Larkin Eshkol Nevo Ewa Formella Ewa Lach Francis Scott Fitzgerald Frank Herbert Franz Kafka Gabriel Garcia Marquez Greg Marinovich Grzegorz Sroczyński Guillaume Musso Gunnar Brandell Haruki Murakami Henry James Hermann Hesse Hiromi Kawakami Honore de Balzac Ignacy Karpowicz Igor Ostachowicz Ilona Maria Hilliges Ireneusz Iredyński Iris Murdoch Irvin Yalom Isaac Bashevis Singer Ivy Compton - Burnett Jacek Dehnel Jakub Ćwiek Jan Balabán Jan Miodek Jan Parandowski Jerome K. Jerome Jerzy Bralczyk Jerzy Krzysztoń Jerzy Pilch Jerzy Sosnowski Jerzy Stypułkowski Jerzy Szczygieł Joanna Bator Joanna Fabicka Joanna Jagiełło Joanna Łańcucka Joanna Olczak - Ronikier Joanna Olech Joanna Sałyga Joanna Siedlecka Joanne K. Rowling Joao Silva Jodi Picoult John Flanagan John Green John Irving John R.R. Tolkien Jonathan Carroll Jonathan Safran Foer Joseph Conrad Joyce Carol Oates Judyta Watoła Juliusz Słowacki Jun'ichirō Tanizaki Karl Ove Knausgård Katarzyna Boni Katarzyna Grochola Katarzyna Michalak Katarzyna Pisarzewska Kawabata Yasunari Kazuo Ishiguro Kelle Hampton Ken Kesey Kornel Makuszyński Krystian Głuszko Kurt Vonnnegut Larry McMurtry Lars Saabye Christensen Lauren DeStefano Lauren Oliver Lew Tołstoj Lisa See Liza Klaussmann Maciej Wasielewski Maciej Wojtyszko Magda Szabo Magdalena Tulli Maggie O'Farrel Majgull Axelsson Małgorzata Gutowska - Adamczyk Małgorzata Musierowicz Małgorzata Niemczyńska Małgorzata Warda Marcin Michalski Marcin Szczygielski Marcin Wroński Marek Harny Marek Hłasko Maria Ulatowska Marika Cobbold Mariusz Szczygieł Mariusz Ziomecki Mark Haddon Marta Kisiel Mathias Malzieu Mats Strandberg Matthew Quick Melchior Wańkowicz Michaił Bułhakow Milan Kundera Mira Michałowska (Maria Zientarowa) Natalia Rolleczek Nicholas Evans Olga Tokarczuk Olgierd Świerzewski Oriana Fallaci Patti Smith Paulina Wilk Paullina Simons Pavol Rankov Pierre Lemaitre Piotr Adamczyk Rafał Kosik Richard Lourie Rosamund Lupton Roy Jacobsen Ryszard Kapuściński Sabina Czupryńska Sara Bergmark Elfgren Sarah Lotz Serhij Żadan Siergiej Łukjanienko Sławomir Mrożek Stanisław Dygat Stanisław Ignacy Witkiewicz Stanisław Lem Sue Monk Kidd Suzanne Collins Sylvia Plath Szczepan Twardoch Tadeusz Konwicki Terry Pratchett Tomasz Lem Tore Renberg Tove Jansson Trygve Gulbranssen Umberto Eco Vanessa Diffenbaugh Virginia C. Andrews Vladimir Nabokov Wiech William Shakespeare William Styron Wioletta Grzegorzewska Wit Szostak Witold Gombrowicz Wladimir Sorokin Wojciech Tochman Zofia Chądzyńska Zofia Lorentz Zofia Posmysz

Popularne posty

O mnie

Moje zdjęcie
Lubię rocznik 1980. Nie lubię gdy ktoś dmucha mi w twarz dymem papierosowym. Kocham język polski. Czytam więc jestem. Piszę subiektywnie, zawsze możemy podyskutować. Lubię ludzi choć momentami bywam aspołeczna. Szczególnie, gdy przeszkadzają mi czytać.