sobota, 9 marca 2013

Był czarny, czarny las, a w tym czarnym, czarnym lesie..

Skandowałam ten wierszyk jako mała dziewczynka. Był przerażający i jednocześnie przynosił ze sobą jakiś przyjemny dreszczyk oczekiwania. Że może w tym czarnym, czarnym domu nie będzie wcale czarna, czarna trumna.. Ale finał był zawsze taki sam. Czerń zalewająca wszystko i najbliższa jej w rodowodzie - śmierć.

Gdy ten wierszyk we wspomnieniach Alicji Tabor również przewija się niczym jakieś dziwne ostrzeżenie, odczuwałam podobnie jakiś przerażający, ale i przyjemny dreszcz - oczekiwania, na ciąg dalszy fabuły, na więcej informacji z jej przeszłości, na rozwiązanie zagadki. Apetyt narastał w miarę czytania kolejnych stron i do ostatniej, był ciągle zaostrzony.


Alicja Tabor jest dziennikarką od spraw beznadziejnych. Zajmuje się dzieciobójczyniami, domowymi mordercami, rozmawia z nimi zainteresowana ich wersją wydarzeń. Słucha, nawet gdy sama ocenia rozmówcę surowo. Ma w sobie jakąś niezwykłą siłę przebicia do rozmów z takimi ludźmi, z tego też powodu szybko dostaje przezwisko Alicja Pancernik. I podobne zlecenia. Gdy zatem w Wałbrzychu giną bez śladu małe dzieci, zostaje wysłana przez swoją redakcję w celu przygotowania reportażu w tym temacie. Jednak Alicja nie korzysta z możliwości pobytu w hotelu, jaki jest gotowa jej opłacić redakcja, ponieważ, choć nikt z jej współpracowników o tym nie wie, Alicja ma gdzie zamieszkać w Wałbrzychu. Stoi tam opuszczony od czasu śmierci jej ojca, pusty, pełen wspomnień i duchów, dom, do którego klucz nosiła przy sobie przez cały czas. Choć nie była w Wałbrzychu już od ponad dwudziestu lat.

Prowadząc wywiady z opiekunami zaginionych dzieci - małej Andżeliki, Patryka z elfimi uszami i Kalinki, nieszczęsnego owocu kazirodczej miłości - Alicja mimowolnie przeżywa jeszcze raz własne dzieciństwo. Niezwykłą więź z siostrą, wiecznie nieobecnego ojca, poszukiwacza skarbów i brak śladu po matce, o której nic nie wie i której istnienia nie może w ogóle sobie przypomnieć. Jednak musiała istnieć jakaś matka, jakaś historia z nią związania, tyle, że Alicja nie wie, co mogło się z nią stać. Odkrywając zatem kolejno zagadki zaginięć dzieci, oraz zagadkę własnego dzieciństwa i pochodzenia, Alicja przekracza drugą stronę lustra. Tam kotojady są prawdziwe, zło panoszy się jak panisko, a złowieszcze proroctwa wypływają z ust kociar.  I bluzgi, wieczne, nienapasione bluzgi, które muszą znaleźć ujście.

Narracja zabiera nas ze świata rzeczywistego, w którym przebywamy z dziennikarką, do krainy niby czarów, niby ułudy, jakby uzależnionej od kąta spojrzenia. Rzeczywistość staje się płynną magmą, która łatwo przybiera formę odrealnioną. Gdy jednak jest zwykłą rzeczywistością, odziera nas ze złudzeń. Świat jest pełen głupoty, nienawiści i nietolerancji. Nie ma w nim nic różowego. Matki sprzedają swoje dzieci, krzywdzą swoje dzieci, ludzie nienawidzą wszelkiej odmienności, płoną schroniska dla zwierząt. Rzeczywistość magiczna pozwala przez chwilę się łudzić, że to jakaś nieznana nam zła siła zawładnęła człowiekiem, powołując do życia potwora, bestię. Że tak naprawdę nie ma w człowieku tego dawnego człowieka, że to zło nim rządzi, że nosi w sobie kotojady. Prawda jest jednak taka, że winien jest zawsze tylko człowiek i w poczuciu tej winy z ogromną ulgą szuka innego winowajcy..

Niezwykła powieść. Ni to horror, ni to kryminał, ni to realizm magiczny. Nawet nie chcę próbować ubierać ją w formę gatunkową. Świetnie napisana, ciekawie skonstruowana, prowadzi czytelnika z taką samą ogromną ciekawością, w jaką go wprowadziła od pierwszej strony. Dobra, mocna, polska proza. Poproszę więcej!


Ciemno, prawie noc, Joanna Bator, Wydawnictwo W.A.B., Warszawa 2012

18 komentarzy:

  1. Intrygująca, warta poszukania. Dopisuję do listy.)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mnie to cieszy, bo to naprawdę ciekawa książka :)

      Usuń
    2. To ja podobnie jak Natanna dopisuję książkę do listy. Z twórczości Joanny Bator czytałam tylko "Piaskową górę". Wrażenia miałam bardzo dobre, choć bohaterowie bardzo mnie drażnili, jacyś tacy niesympatyczni :)

      Usuń
    3. O jak fajnie, rośnie grono chętnych czytelniczek ;)
      Ja właśnie mam w planach "Piaskową górę" i jej kontynuację, jestem mocno zaintrygowana pisarką :) A tutaj bohaterowie.. no też momentami są niesympatyczni, dziwni, może nawet też drażniący nieco, ale są też intrygującymi bohaterami, więc te odczucia są rekompensowane ciekawą fabułą :)

      Usuń
  2. "Ciemno, prawie noc" przeczytam koniecznie, bo Joanna Bator to jedna z najlepszych polskich pisarek. "Piaskowa góra" jest genialna, tak więc "Ciemno, prawie noc" nie może być wiele gorsza. Tym bardziej, że słuchałam fragmentów w radiowej Trójce i wiem czego się spodziewać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko mi zaostrzasz apetyty na "Piaskową górę" :) Fragmentów nie słuchałam, ale książka od dłuższego czasu mnie wabiła, fakt, musiała poczekać trochę na półce, ale była na liście pierwszych do zdjęcia z tej półki oczekujących :)

      Usuń
  3. Ech czy mi się kiedyś uda zamknąć mój książkowy plan inwestycyjny, jak tu co rusz znajduję coś nowego do dopisania...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz.. no zawsze możesz omijać blogi książkowe :)

      Usuń
    2. W sumie omijam,ale Twojego jakoś ominąć się nie da.

      Usuń
    3. W sumie omijam,ale Twojego jakoś ominąć się nie da.

      Usuń
  4. miałam podobne wrażenia, niesamowita książka, niesamowita pisarka. czytałam i "piaskową górę" i jej kontynuację, i powala mnie jej umiejętność opowiadania historii. czekam z niecierpliwością na więcej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak, właśnie ta umiejętność opowiadania (i tworzenia!) historii jest u autorki niezwykła. Aż się cieszę, że mam przed sobą jeszcze dwie jej książki :)

      Usuń
  5. Nazwisko autorki, tytuł ani okładka nie zachęciłyby mnie do sięgnięcia po tę książkę. Twoja recenzja odwrotnie. Na pewno nie teraz, ale zapisałem, i na pewno kiedyś. Mam tylko nadzieję, iż po lekturze będę mógł powiedzieć "dobre, bo dobre", a nie "dobre, bo polskie" :)

    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, serce roście na takie miłe słowa :) A ja mam z kolei nadzieję, że powiesz, że to jest po prostu podwójnie dobre ;)

      Pozdrawiam równie serdecznie :-)

      Usuń
  6. Dziękuję Ci za tę recenzję:) O książce niby głośno, ale przeczytałam tak sprzeczne opinie, że się pogubiłam... Trzeba sięgnąć samemu, ale teraz wiem, że warto...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa :)
      Tak, sięgnąć warto. Chociażby po to by ocenić pod kątem własnych upodobań :)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz, cenię sobie każdą uwagę odnośnie wpisu i jego zawartości.

Uprzejmie proszę o nieskładanie mi życzeń świątecznych, ponieważ ich nie obchodzę.

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Autorzy

A.S.Byatt Adam Bahdaj Adriana Szymańska Agata Tuszyńska Agatha Christie Agnieszka Jucewicz Agnieszka Topornicka Agnieszka Wolny-Hamkało Alan Bradley Albert Camus Alice Hoffman Alice Munro Alice Walker Alona Kimchi Andrzej Dybczak Andrzej Markowski Andrzej Stasiuk Ann Patchett Anna Fryczkowska Anna Janko Anna Kamińska Anna Klejznerowicz Anne Applebaum Anne B. Ragde Anton Czechow Antoni Libera Asa Larsson Augusten Burroughs Ayad Akhtar Barbara Kosmowska Bob Woodward Boel Westin Borys Pasternak Bruno Schulz Carl Bernstein Carol Rifka Brunt Carolyn Jess- Cooke Charlotte Rogan Christopher Wilson Colette Dariusz Kortko David Nicholls Diane Chamberlain Dmitrij Bogosławski Dorota Masłowska Edgar Laurence Doctorow Eduardo Mendoza Egon Erwin Kisch Eleanor Catton Elif Shafak Elżbieta Cherezińska Emma Larkin Eshkol Nevo Ewa Formella Ewa Lach Francis Scott Fitzgerald Frank Herbert Franz Kafka Gabriel Garcia Marquez Greg Marinovich Grzegorz Sroczyński Guillaume Musso Gunnar Brandell Haruki Murakami Henry James Hermann Hesse Hiromi Kawakami Honore de Balzac Ignacy Karpowicz Igor Ostachowicz Ilona Maria Hilliges Ireneusz Iredyński Iris Murdoch Irvin Yalom Isaac Bashevis Singer Ivy Compton - Burnett Jacek Dehnel Jakub Ćwiek Jan Balabán Jan Miodek Jan Parandowski Jerome K. Jerome Jerzy Bralczyk Jerzy Krzysztoń Jerzy Pilch Jerzy Sosnowski Jerzy Stypułkowski Jerzy Szczygieł Joanna Bator Joanna Fabicka Joanna Jagiełło Joanna Łańcucka Joanna Olczak - Ronikier Joanna Olech Joanna Sałyga Joanna Siedlecka Joanne K. Rowling Joao Silva Jodi Picoult John Flanagan John Green John Irving John R.R. Tolkien Jonathan Carroll Jonathan Safran Foer Joseph Conrad Joyce Carol Oates Judyta Watoła Juliusz Słowacki Jun'ichirō Tanizaki Karl Ove Knausgård Katarzyna Boni Katarzyna Grochola Katarzyna Michalak Katarzyna Pisarzewska Kawabata Yasunari Kazuo Ishiguro Kelle Hampton Ken Kesey Kornel Makuszyński Krystian Głuszko Kurt Vonnnegut Larry McMurtry Lars Saabye Christensen Lauren DeStefano Lauren Oliver Lew Tołstoj Lisa See Liza Klaussmann Maciej Wasielewski Maciej Wojtyszko Magda Szabo Magdalena Tulli Maggie O'Farrel Majgull Axelsson Małgorzata Gutowska - Adamczyk Małgorzata Musierowicz Małgorzata Niemczyńska Małgorzata Warda Marcin Michalski Marcin Szczygielski Marcin Wroński Marek Harny Marek Hłasko Maria Ulatowska Marika Cobbold Mariusz Szczygieł Mariusz Ziomecki Mark Haddon Marta Kisiel Mathias Malzieu Mats Strandberg Matthew Quick Melchior Wańkowicz Michaił Bułhakow Milan Kundera Mira Michałowska (Maria Zientarowa) Natalia Rolleczek Nicholas Evans Olga Tokarczuk Olgierd Świerzewski Oriana Fallaci Patti Smith Paulina Wilk Paullina Simons Pavol Rankov Pierre Lemaitre Piotr Adamczyk Rafał Kosik Richard Lourie Rosamund Lupton Roy Jacobsen Ryszard Kapuściński Sabina Czupryńska Sara Bergmark Elfgren Sarah Lotz Serhij Żadan Siergiej Łukjanienko Sławomir Mrożek Stanisław Dygat Stanisław Ignacy Witkiewicz Stanisław Lem Sue Monk Kidd Suzanne Collins Sylvia Plath Szczepan Twardoch Tadeusz Konwicki Terry Pratchett Tomasz Lem Tore Renberg Tove Jansson Trygve Gulbranssen Umberto Eco Vanessa Diffenbaugh Virginia C. Andrews Vladimir Nabokov Wiech William Shakespeare William Styron Wioletta Grzegorzewska Wit Szostak Witold Gombrowicz Wladimir Sorokin Wojciech Tochman Zofia Chądzyńska Zofia Lorentz Zofia Posmysz

Popularne posty

O mnie

Moje zdjęcie
Lubię rocznik 1980. Nie lubię gdy ktoś dmucha mi w twarz dymem papierosowym. Kocham język polski. Czytam więc jestem. Piszę subiektywnie, zawsze możemy podyskutować. Lubię ludzi choć momentami bywam aspołeczna. Szczególnie, gdy przeszkadzają mi czytać.