czwartek, 14 marca 2013

Misz - masz, czyli przesilenie chyba..


 Dopadło mnie jakieś przesilenie. I temu czy wiosenne może zaprzeczać sypiący za oknem śnieg, choć moje storczyki uparcie twierdzą, że dla nich nastała wiosna w pełni. Kwitną jak szalone. Fiołki też. Tylko za oknem nadal zima. Którą uwielbiam, bez dwóch zdań, mogłabym patrzeć na ten krajobraz godzinami, ale chyba nawet mi zaczęło brakować słońca i trochę więcej zieleni niż ta na domowych parapetach.
Przesilenie jednak jakieś być musi, więc najprawdopodobniej jest zimowe. Pisanie o przeczytanych książkach ciągle leży odłogiem. Może dlatego, że ostatnio czytam naprawdę słabe książki, słabe pod względem warsztatu, choć czasami nadrabiające fabułą. Zapewne odpowiada to chwilowo stanowi mojego ducha, który od 14 lutego, kiedy zmarła moja ciocia, zalicza częściej upadki niż wzloty. I tak od połowy lutego, ku własnego zdumieniu, częściej sięgam po tak zwaną literaturę kobiecą. Choć wczoraj chyba już poczułam przesyt.

Najtrudniej jest czytać literaturę odnośnie której ma się konkretne oczekiwania. To znaczy, jeśli oczekiwania są zgodne z wiedzą o autorze, to lektura mimo pewnych zgrzytów jest całkiem przyjemna. Gdy jednak zakłada się, że autor, sądząc po jego wcześniejszej książce, kolejną napisał przynajmniej równie dobrze jak poprzednią, można zaliczyć bolesny upadek na ziemię. I tak założenia odnośnie serii z kokardką, czyli znanych Sklepików z Niespodzianką sprawiły, że miałam całkiem przyjemną leniwą niedzielę. Mimo wielu zgrzytów, które przemilczę, ponieważ obiecałam sobie, że skoro biorę się za książki autorki, której warsztat wiem, że jest słaby, to zjadliwej krytyki robić nie będę bo byłoby to zwyczajną złośliwością z mojej strony. Poza tym tu trzeba przyznać, że autorka nadrabia fabułą, a gdy z dwojga, choć jedno jest ciekawe, to w ramach odrobiny babskiej przyjemności można przymknąć oko na niedociągnięcia. I resztę grzecznie przemilczeć. A babską przyjemnością było dla mnie tu wiele spraw. Małe miasteczko, które przecież uwielbiam. Cudne zwierzaki (bardzo mi się podobały teksty z przemyśleniami Pieguska! sama często dopisuję w głowie, co też mogą sobie myśleć moje zwierzaki), przepisy na kąpiele i maseczki (na pewno skorzystam!) i naprawdę intrygujące zakończenia poszczególnych tomów (szczególnie pierwszego i drugiego). Nie mówię, że z nagła stałam się fanką autorki, ale na pewno myślę o niej nieco cieplej - za to ciepło własnie w jej książkach.

Sklepik z Niespodzianką, Katarzyna Michalak, Wydawnictwo Nasza Księgarnia, Warszawa 2012-2013

Z kolei założenia odnośnie powieści Wita Szostaka zaprowadziły mnie na manowce. Sam koncept wydumanego bohatera, jakiego stworzył autor mógł być ciekawy. Człowiek, który urodził się w wolnej Polsce, a następnie przeżył okres zaborów i umiera tuż przed odzyskaniem niepodległości, mógłby istotnie opowiedzieć ciekawą historię. Jednak niestety jego historia jest nudna, ot facet, który lubi panienki lekkich obyczajów, znaczy świtezianki, dobre żarcie i towarzystwo swoich kumpli, który ma w życiu niezwykłego farta (często się zastanawiałam z czego ten człowiek żyje), który nie tylko pozwala zaliczać mu każdą kobietę na jaką ma ochotę, ale także osiągnąć wysokie stanowisko państwowe. Do tego sztampowe niemalże wykorzystanie postaci dwóch romantycznych poetów z doklejeniem każdemu własnej wersji jego biografii, sprawiło, że oczekiwania legły w gruzach, a lekturę męczyłam przez kilka dni, odkładając ją na bok, na rzecz każdej innej książki. Gdy już udało mi się ją zakończyć, byłam szczęśliwa, że przebrnęłam. I potem żałowałam, bo na półce czeka jeszcze jedna książka Wita Szostaka, Fuga, na którą patrzę już z przekąsem.. Na obronę Dumanowskiego, chyba już sama przed sobą, mogę tylko dodać, że tutaj podobnie jak w Chochołach możemy poznać ciekawe zakamarki Krakowa, jego niezwykłość, która nie podlega ani zawirowaniom historycznym, ani upływowi czasu, piękno miasta uwielbianego, co czuć przy każdym opisie. I jeszcze jeden plus warto nadmienić. Szostak w ciekawy sposób pokazuje, jak tworzą się legendy, jak ewoluują i obrastają w nowe szczegóły  jak żyją własnym życiem  niezależnie od tego, jaka jest prawda historyczna. Jednak poza tym nie mogłabym jej polecić jako interesującej książki.

Dumanowski, Wit Szostak, Lampa i Iskra Boża, Warszawa 2011

Kropką nad i rozczarowań jest Czarownica Anny Klejznerowicz. Jako plus mogę wymienić tylko jedno - poprawna, czysta, zwięzła polszczyzna, której zabrakło w książkach powyżej. Z kolei jednak fabuła jest tak przewidywalna, tak do bólu, że można w zasadzie darować sobie jej lekturę, bo już po paru stronach jest więcej niż pewne, co się wydarzy dalej. Intencje autorki są aż przejrzyste, nie ma żadnego zaskoczenia, żadnego ciekawego elementu, a zachowania bohaterów są jakby dostosowywane do fabuły, przez co ma się wrażenie, że autorka nie przemyślała sobie konstrukcji psychicznej swoich postaci. A szkoda. Bo Anna Klejznerowicz pisze naprawdę bardzo ładną, zwięzłą polszczyzną. Nie ma u niej regionalizmów jak u Szostaka, nie pojawiają się dziwne konstrukcje zdaniowe jak u Kasi Michalak. Ale z kolei fabuła jest jeszcze nudniejsza od Dumanowskiego. A główna, męska postać, jest niestety bardziej kobieca, niż jego żona. Gdyby nie to, że uparłam się w tym miesiącu czytać polskich autorów, to pewnie Czarownica by sobie jeszcze postała na półce. W sumie jednak warto dodać jeszcze jeden jej plus. Czytałam ją całe dwie godziny. Lektura błyskawica. Więc nawet gdy średniej jakości, nie ma się poczucia straty czasu, bo poświęciło się go naprawdę niewiele. Dlatego, jeśli ktoś chce się samodzielnie przekonać jak oceni Czarownicę, myślę, że może sobie spokojnie pozwolić na stratę tych dwóch godzin.

Czarownica, Anna Klejznerowicz, Prószyński i S-ka, Warszawa 2012

Na tym zakończę mój pierwszy misz-maszowy wpis. Mam nadzieję, że nie pojawi się ich więcej, chociażby dlatego, że teraz czytam Saturna Jacka Dehnela. I myślę, że po lekturze będę miała znacznie więcej entuzjazmu by o niej pisać w oddzielnym, nie takim misz-maszowym wpisie. No chyba, że przesilenie będzie silniejsze ode mnie..

10 komentarzy:

  1. Szostaka mam w planach, jego Oberki. Myślę nawet o Sklepiku, bo pani Michalak jeszcze nie znam, szansę trzeba jej dać, a na taką babską lekturkę - rzadko, bo rzadko, ale też mam ochotę...Zmęczenie wiosenne?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oberki - tak, zdecydowanie tak, sama jestem ciekawa :)
      Babska lektura, jak się sama przekonałam, ma też jakieś plusy :)

      Zimowe chyba jednak :)

      Usuń
  2. Kasi Michalak czytałam tylko Mistrza, który mi się podobał, natomiast z racji tego, że jak coś/ktoś jest za bardzo chwalone i reklamowane to ja unikam takich lektur jak ognia, więc Sklepik jak i pozostałe książki Pani Michalak na razie sobie odpuszczam.

    OdpowiedzUsuń
  3. W przeciwieństwie do wielu blogerek książek pani Michalak nie znoszę. Zapoznałam się z dwiema, z "Zachciankiem" i z "Rokiem w Poziomce" i - nigdy więcej kolejnej! "Saturna" niedługo będę czytać i mam nadzieję na czytelniczą ucztę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha, byłam w tym samym klubie co Ty, choć wymienionych tytułów nie znam. Jak widać w moim przypadku, przyszła kryska na matyska. ;)
      A "Saturna" już polecam! :)

      Usuń
  4. Z ksiazek pani Michalak przeczytalam "Rok w poziomce" i "Lato w Jagodce". To takie ksiazki na chwile, ktore przyniosly mi chwilowe odprezenie, a nastepnie odsunely sie w mrok niepamieci. Nie pamietam juz nawet o czym byly, a to tez swiadczy o czyms lub o wszystkim. Mam jeszcze "Poczekajke", ktora moze przeczytam w upalne lato. Ksiazki z kokardka nie ekscytowaly mnie, tak jk wiele czytelniczek, bo wiedzialam, czego moge sie spodziewac. Raczej kolejne ksiazki pani Michalak nie zagoszcza na moich polkach, bo to kompletnie nie moja bajka.

    Szostaka nie znam, mam "Chocholy", ale jakos mi z nimi ni po drodze.

    "Saturn" jest swietny, chociaz nie jest to moja ulubiona ksiazka Dehnela. Ostrze sobie zeby na ta najnowsza.

    Przyjmij wyrazy wspolczucia z powodu odejscia bliskiej Ci osoby. Chcialabym napisac cos wiecej, ale wiem, ze slowa, chociaz najszczersze nie wypelnia miejsca po stracie bliskiej osoby.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I podejrzewam, że własnie dlatego książki Kasi Michalak są takie popularne - przynoszą chwilowe odprężenie. A że szybko się zapomina.. No nie da się ukryć. Ja absolutnie nie zachęcam do niej, raczej piszę o tym, że sama nagle potrzebuję właśnie takiej odprężającej lektury. Co albo ma związek z nastrojem, albo zmianę w moim charakterze ;)

      "Chochoły" polecam bo są naprawdę ciekawie napisane, więc jak znajdziesz chwilę, to może jednak spróbuj. Z kolei ja Dehnela dopiero poznaję i "Saturn" póki co mi się podoba. Przede wszystkim za samo to, że to w końcu dobra literatura ;)

      Imani.. Dziękuję.. :* Nawet nie wiesz, jak mi się zrobiło ciepło na sercu.

      Usuń
  5. przyjmij moje szczere kondolencje. mam nadzieję, że emocje były "jakoś" powstrzymywae tym razem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję.
      "Jakoś" były powstrzymywane..

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz, cenię sobie każdą uwagę odnośnie wpisu i jego zawartości.

Uprzejmie proszę o nieskładanie mi życzeń świątecznych, ponieważ ich nie obchodzę.

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Autorzy

A.S.Byatt Adam Bahdaj Adriana Szymańska Agata Tuszyńska Agatha Christie Agnieszka Jucewicz Agnieszka Topornicka Agnieszka Wolny-Hamkało Alan Bradley Albert Camus Alice Hoffman Alice Munro Alice Walker Alona Kimchi Andrzej Dybczak Andrzej Markowski Andrzej Stasiuk Ann Patchett Anna Fryczkowska Anna Janko Anna Kamińska Anna Klejznerowicz Anne Applebaum Anne B. Ragde Anton Czechow Antoni Libera Asa Larsson Augusten Burroughs Ayad Akhtar Barbara Kosmowska Bob Woodward Boel Westin Borys Pasternak Bruno Schulz Carl Bernstein Carol Rifka Brunt Carolyn Jess- Cooke Charlotte Rogan Christopher Wilson Colette Dariusz Kortko David Nicholls Diane Chamberlain Dmitrij Bogosławski Dorota Masłowska Edgar Laurence Doctorow Eduardo Mendoza Egon Erwin Kisch Eleanor Catton Elif Shafak Elżbieta Cherezińska Emma Larkin Eshkol Nevo Ewa Formella Ewa Lach Francis Scott Fitzgerald Frank Herbert Franz Kafka Gabriel Garcia Marquez Greg Marinovich Grzegorz Sroczyński Guillaume Musso Gunnar Brandell Haruki Murakami Henry James Hermann Hesse Hiromi Kawakami Honore de Balzac Ignacy Karpowicz Igor Ostachowicz Ilona Maria Hilliges Ireneusz Iredyński Iris Murdoch Irvin Yalom Isaac Bashevis Singer Ivy Compton - Burnett Jacek Dehnel Jakub Ćwiek Jan Balabán Jan Miodek Jan Parandowski Jerome K. Jerome Jerzy Bralczyk Jerzy Krzysztoń Jerzy Pilch Jerzy Sosnowski Jerzy Stypułkowski Jerzy Szczygieł Joanna Bator Joanna Fabicka Joanna Jagiełło Joanna Łańcucka Joanna Olczak - Ronikier Joanna Olech Joanna Sałyga Joanna Siedlecka Joanne K. Rowling Joao Silva Jodi Picoult John Flanagan John Green John Irving John R.R. Tolkien Jonathan Carroll Jonathan Safran Foer Joseph Conrad Joyce Carol Oates Judyta Watoła Juliusz Słowacki Jun'ichirō Tanizaki Karl Ove Knausgård Katarzyna Boni Katarzyna Grochola Katarzyna Michalak Katarzyna Pisarzewska Kawabata Yasunari Kazuo Ishiguro Kelle Hampton Ken Kesey Kornel Makuszyński Krystian Głuszko Kurt Vonnnegut Larry McMurtry Lars Saabye Christensen Lauren DeStefano Lauren Oliver Lew Tołstoj Lisa See Liza Klaussmann Maciej Wasielewski Maciej Wojtyszko Magda Szabo Magdalena Tulli Maggie O'Farrel Majgull Axelsson Małgorzata Gutowska - Adamczyk Małgorzata Musierowicz Małgorzata Niemczyńska Małgorzata Warda Marcin Michalski Marcin Szczygielski Marcin Wroński Marek Harny Marek Hłasko Maria Ulatowska Marika Cobbold Mariusz Szczygieł Mariusz Ziomecki Mark Haddon Marta Kisiel Mathias Malzieu Mats Strandberg Matthew Quick Melchior Wańkowicz Michaił Bułhakow Milan Kundera Mira Michałowska (Maria Zientarowa) Natalia Rolleczek Nicholas Evans Olga Tokarczuk Olgierd Świerzewski Oriana Fallaci Patti Smith Paulina Wilk Paullina Simons Pavol Rankov Pierre Lemaitre Piotr Adamczyk Rafał Kosik Richard Lourie Rosamund Lupton Roy Jacobsen Ryszard Kapuściński Sabina Czupryńska Sara Bergmark Elfgren Sarah Lotz Serhij Żadan Siergiej Łukjanienko Sławomir Mrożek Stanisław Dygat Stanisław Ignacy Witkiewicz Stanisław Lem Sue Monk Kidd Suzanne Collins Sylvia Plath Szczepan Twardoch Tadeusz Konwicki Terry Pratchett Tomasz Lem Tore Renberg Tove Jansson Trygve Gulbranssen Umberto Eco Vanessa Diffenbaugh Virginia C. Andrews Vladimir Nabokov Wiech William Shakespeare William Styron Wioletta Grzegorzewska Wit Szostak Witold Gombrowicz Wladimir Sorokin Wojciech Tochman Zofia Chądzyńska Zofia Lorentz Zofia Posmysz

Popularne posty

O mnie

Moje zdjęcie
Lubię rocznik 1980. Nie lubię gdy ktoś dmucha mi w twarz dymem papierosowym. Kocham język polski. Czytam więc jestem. Piszę subiektywnie, zawsze możemy podyskutować. Lubię ludzi choć momentami bywam aspołeczna. Szczególnie, gdy przeszkadzają mi czytać.