wtorek, 6 stycznia 2015

Ze ściśniętym sercem. "Szum" Magdaleny Tulli

Ostatnio jest sporo publikacji o dziedziczonej traumie, o przekazywaniu kolejnym, powojennym pokoleniom skutków dramatycznych przeżyć. To już druga książka Magdaleny Tulli w tym temacie, wkrótce do księgarń trafi także książka Anny Janko w podobnym nurcie, wydaje się, jakby puściła jakaś ogromna tama, która trzymała te wszystkie emocje na uwięzi. A może utrudniał je swoisty, życiowy szum?

Najnowsza powieść Magdaleny Tulli to obrazowy przykład na to, jak niedomówienia mogą rzutować na całe życie. Bo Szum to nie tylko historia o przekazywanej kolejnym pokoleniom traumie po tragedii II wojny światowej, czy osobista historia lęku rodzinnego. To także historia o tym, jak problemy w komunikacji z najbliższymi stają się przedsionkiem do rodzinnego piekła.


Taka prosta pisarka*

To jest niezwykłe, wysłuchać wypowiedzi Magdaleny Tulli. Jej widok, słowa, które dobiera, wywołują we mnie mnóstwo ciepłych uczuć. Jest szalenie delikatna i skromna. Mówi o sobie, że jest taką prostą pisarką. A jednak jej proza, choć pisana prostym językiem, zdaje się odsyłać do wielu wymiarów: zarówno emocjonalnych, jak i poznawczych. Przede wszystkim Szum, podobnie jak Włoskie szpilki, jest powieścią, która chwyta za serce. Złapie tak czytelnika od pierwszych stron i trzyma w uścisku do końca.

Magdalena Tulli, materiały prasowe wydawnictwa Znak, źródło zdjęcia
Szum tak jak i Włoskie szpilki jest historią o małej, niekochanej dziewczynce, którą poznajemy również w innych okresach jej życia. Będzie tu także okres szkolny w szarej rzeczywistości PRL-u w latach sześćdziesiątych, mediolańskie wspomnienia z wakacji, czy z późniejszych, dorosłych wizyt, będzie podróż w czasie przez pryzmat wspomnień matki i okres studencki. W krótkim Szumie czytelnik otrzymuje mnogość historii i wrażeń.


Przemożne pragnienie normalności

Okazuje się, że jest to największą ze sztuk: być kimś zwyczajnym, normalnym, nie odstawać od otoczenia. Tego silnie pragnie matka dziewczynki po obozowych przejściach, tego pragnie siostra matki, to jest celem właściwie całej jej rodziny. Zamiast budowania relacji rodzinnej, zamiast wsparcia i miłości jest misterium kreowania normalnego życia. Gdy zatem dziewczynka przysparza coraz więcej kłopotów, gdy zwraca na siebie uwagę nauczycieli, uczniów, staje się swoistym zagrożeniem dla karkołomnie budowanego wizerunku. 

Ponieważ matka jest bezradna wobec ułomności własnego dziecka pozwala, by życie córki reżyserowała jej siostra, matka w końcu tak udanego chłopca. Dziewczynka kontrastuje z nim ogromnie. Ma trudności z nauką podstawowych czynności, nie nadąża za szkolnym programem, ma bujną wyobraźnię, która zwodzi ją na manowce..


Jak lis z esesmanem

Właśnie ta wyobraźnia to kolejne odwołanie do spadku w postaci traumy. Nie bez powodu jednym z towarzyszy dziewczynki jest esesman, wywołujący na zmianę nieufność i litość, choć przyjacielem i doradcą będzie lis. Ten lis jest zdecydowanie odległym wspomnieniem lisa Antoine'a de Saint-Exupéry'ego, bo choć ma równie mądre uwagi, są one dużo bardziej cyniczne i związane z życiem, jakie wiedzie sam lis, który tak poza tym, że spędza czas z dziewczynką jest zwykłym lisem wykradającym kury i jajka, uciekającym przed wymierzeniem sprawiedliwości za te kradzieże.

Jak sam lis jest wydaje się zrozumiałym tworem dziecięcej wyobraźni tak trudno to samo powiedzieć o postaci esesmana. Jest on takim niewyraźnym echem wspomnień matki, a jednak dobitnym i mocnym w przekazie. To on właśnie eskortował matkę dziewczynki do innego obozu i podobnie jak pozostałym więźniom, zapewnił jej warunki do przeżycia tej podroży. Jego śmierć zaś to skutek kolejnego przemilczenia.


Od przemilczeń do wybaczenia

Przemilczenie przeszłości w przypadku matki dziewczynki doprowadziło do braku więzi między nią i jej córką i żalu za stracone dzieciństwo i trudny spadek. Zrozumienie, co tak naprawdę spotkało matkę i dlaczego na skutek całego splotu wydarzeń zdecydowała, by na zawsze milczeć w tej jednej sprawie i markować normalność, nie musi jednoznacznie wywołać wybaczenia. Na pewno jest pierwszym krokiem ku temu.

Jest zatem Szum opowieścią nie tylko o trudach związanych z próbą budowania normalności po traumatycznych przejściach, nie tylko o dramacie małej dziewczynki, ale również o dramacie przemilczeń. A także o potrzebie, by wybaczyć, nawet, gdy wydaje się, że oskarżona jest winna wszystkich zarzuconych jej czynów. A przecież wszystko ma jakieś drugie dno…




Szum, Magdalena Tulli, Znak, Warszawa 2014
* film do obejrzenia jest tutaj

16 komentarzy:

  1. Ładnie to opisałaś Kasiu:) Z chęcią zapoznam się z tą książką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, dziękuję Ci :) bardzo mi miło.
      Przeczytaj koniecznie :) a potem chętnie poczytam Twoje wrażenia :)

      Usuń
  2. Nie czytałam dotąd niczego autorstwa Tulli. Jej książki wydają się interesujące - ta, o której ;piszesz obecnie, również - a jednak coś mi w ostatnim okresie blokuje chęć (siłę?) do czytania pozycji tak silnie "straumatyzowanych". Myślę, że za jakiś czas - gdy będzie we mnie o wiele więcej optymizmu, satysfakcji i pewności własnego kierunku - znajdę też więcej czytelniczej gotowości na przyjęcie takich książek. Mam nadzieję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem to bez dwóch zdań. Sama miewam okresy, gdy wolę czytać lżejszą emocjonalnie literaturę. Ale jak już będziesz miała lepszy moment na lekturę Tulli, to weź od razu "Włoskie szpilki" i "Szum". Niby jedna nie jest kontynuacją drugiej, ale sądzę, że lepiej się rozumie "Szum", gdy zna się również "Włoskie szpilki". Pocieszę Cię, że obie są bardzo krótkie (144 i niecałe 200 stron), jedynie ładunek emocjonalny: duży.

      Usuń
  3. Aż mi się wszystko w środku ściska jak to czytam. To musi być piękna, ale potwornie smutna lektura.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak, lepiej bym tego nie ujęła. Piękna, choć smutna.

      Usuń
  4. Od pewnego czasu moja pozycja obowiązkowa. Aż się sama sobie dziwię, że jeszcze nie kupiłam własnego egzemplarza "Szumu", ale z pewnością nadrobię zaległości, bo obok takiej książki nie przechodzi się obojętnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie nie wolno przejść obojętnie! :) cieszę się, że jest dla Ciebie lekturą obowiązkową :)

      Usuń
  5. Właśnie jestem w trakcie lektury "Szumu", więc jeszcze nie przeczytam Twojej recenzji, ale już teraz mogę napisać, że rzeczywiście "Szum" zasługuje, by było o nim głośno. To mocna, głęboka książka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poczekam spokojnie, aż przeczytasz :) a potem będę wyczekiwać Twojego tekstu :)

      Usuń
  6. No i namówiłaś. Tym bardziej, że mnie ten temat ciekawi. Relacje matka - córka dobrze też zostały przedstawione w "Piaskowej górze" Bator i "Dziewczynach z PRL-u" Chaładus i biograficznej "Wybór Ireny" Grzeli, zaś ojciec - syn w "Złodziejach koni" Grzeli.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ się cieszę, że Cię namówiłam! :-) Temat jest bolesny, ale naprawdę interesujący. I cieszy mnie, że pośród wielu ważnych spraw tu poruszonych wyłuskałaś też tę istotną: relację matki z córką. "Piaskową górę" czytałam, wiem, masz rację, a resztę mam jeszcze przed sobą. I jak zwykle, cieszysz mnie podwójnie, bo piszesz o polskiej literaturze! :D

      Usuń
  7. Boże, jak sobie przypomnę - właściwie to nie muszę, ja cały czas mam to w tyle głowy - opowieść mojej mamy o gestapowcu, który stał obok niej, kilkuletniej, rozczochranej i bosej, i uderzał szpicrutą w wyglancowane buty... Albo o 18-letnim żołnierzu Wehrmachtu rozstrzelanym na jej oczach przez Rosjan w styczniu 1945 na naszej łące... Ale rzeczywiście te opowieści są oklepane. Banalne. Zobojętnieliśmy na takie wojenne obrazki, w gruncie rzeczy zawsze takie same. Łatwiej grozę wojny czy innego horroru pokazać pośrednio - przez ich niewyraźne, ale bolesne ślady, niewywabialne plamy na psychice, inne pozornie tylko niewytłumaczalne zjawiska, które lęgną się spadkobiercom traumy... gdzieś w środku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie nawet opowiadane z drugiej ręki, gdzieś pośrednio, jak teraz przez Ciebie: to nadal wstrząsa ten obraz. Może jest to oklepane, bo dużo się o tym mówiło, nie wiem, możliwe, że powoli to przestaje być traktowane jako dramatyczne przeżycie, a przecież nigdy nim nie przestanie być!, ale to mówienie o tym, wcale nie zmienia istoty rzeczy. To było dramatem. Tego się nie da nie opowiadać. A swoją drogą właśnie odkryłaś powód milczenia matki dziewczynki..Ale nie chcę zbyt wiele zdradzić. Zachęcam do książki, myślę, że nie pożałujesz jeśli się zdecydujesz.

      Usuń
  8. Świetnie zachęcasz Kasiu...tak delikatnie piszesz a tak przekonująco.
    Nie znam pisarki, ale widzę, że warto ją poznać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, tak miło mnie zawsze komplementujesz.. :)
      Warto, naprawdę. Jest niezwykła, nie trzeba nic więcej dodawać.

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz, cenię sobie każdą uwagę odnośnie wpisu i jego zawartości.

Uprzejmie proszę o nieskładanie mi życzeń świątecznych, ponieważ ich nie obchodzę.

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Autorzy

A.S.Byatt Adam Bahdaj Adriana Szymańska Agata Tuszyńska Agatha Christie Agnieszka Jucewicz Agnieszka Topornicka Agnieszka Wolny-Hamkało Alan Bradley Albert Camus Alice Hoffman Alice Munro Alice Walker Alona Kimchi Andrzej Dybczak Andrzej Markowski Andrzej Stasiuk Ann Patchett Anna Fryczkowska Anna Janko Anna Kamińska Anna Klejznerowicz Anne Applebaum Anne B. Ragde Anton Czechow Antoni Libera Asa Larsson Augusten Burroughs Ayad Akhtar Barbara Kosmowska Bob Woodward Boel Westin Borys Pasternak Bruno Schulz Carl Bernstein Carol Rifka Brunt Carolyn Jess- Cooke Charlotte Rogan Christopher Wilson Colette Dariusz Kortko David Nicholls Diane Chamberlain Dmitrij Bogosławski Dorota Masłowska Edgar Laurence Doctorow Eduardo Mendoza Egon Erwin Kisch Eleanor Catton Elif Shafak Elżbieta Cherezińska Emma Larkin Eshkol Nevo Ewa Formella Ewa Lach Francis Scott Fitzgerald Frank Herbert Franz Kafka Gabriel Garcia Marquez Greg Marinovich Grzegorz Sroczyński Guillaume Musso Gunnar Brandell Haruki Murakami Henry James Hermann Hesse Hiromi Kawakami Honore de Balzac Ignacy Karpowicz Igor Ostachowicz Ilona Maria Hilliges Ireneusz Iredyński Iris Murdoch Irvin Yalom Isaac Bashevis Singer Ivy Compton - Burnett Jacek Dehnel Jakub Ćwiek Jan Balabán Jan Miodek Jan Parandowski Jerome K. Jerome Jerzy Bralczyk Jerzy Krzysztoń Jerzy Pilch Jerzy Sosnowski Jerzy Stypułkowski Jerzy Szczygieł Joanna Bator Joanna Fabicka Joanna Jagiełło Joanna Łańcucka Joanna Olczak - Ronikier Joanna Olech Joanna Sałyga Joanna Siedlecka Joanne K. Rowling Joao Silva Jodi Picoult John Flanagan John Green John Irving John R.R. Tolkien Jonathan Carroll Jonathan Safran Foer Joseph Conrad Joyce Carol Oates Judyta Watoła Juliusz Słowacki Jun'ichirō Tanizaki Karl Ove Knausgård Katarzyna Boni Katarzyna Grochola Katarzyna Michalak Katarzyna Pisarzewska Kawabata Yasunari Kazuo Ishiguro Kelle Hampton Ken Kesey Kornel Makuszyński Krystian Głuszko Kurt Vonnnegut Larry McMurtry Lars Saabye Christensen Lauren DeStefano Lauren Oliver Lew Tołstoj Lisa See Liza Klaussmann Maciej Wasielewski Maciej Wojtyszko Magda Szabo Magdalena Tulli Maggie O'Farrel Majgull Axelsson Małgorzata Gutowska - Adamczyk Małgorzata Musierowicz Małgorzata Niemczyńska Małgorzata Warda Marcin Michalski Marcin Szczygielski Marcin Wroński Marek Harny Marek Hłasko Maria Ulatowska Marika Cobbold Mariusz Szczygieł Mariusz Ziomecki Mark Haddon Marta Kisiel Mathias Malzieu Mats Strandberg Matthew Quick Melchior Wańkowicz Michaił Bułhakow Milan Kundera Mira Michałowska (Maria Zientarowa) Natalia Rolleczek Nicholas Evans Olga Tokarczuk Olgierd Świerzewski Oriana Fallaci Patti Smith Paulina Wilk Paullina Simons Pavol Rankov Pierre Lemaitre Piotr Adamczyk Rafał Kosik Richard Lourie Rosamund Lupton Roy Jacobsen Ryszard Kapuściński Sabina Czupryńska Sara Bergmark Elfgren Sarah Lotz Serhij Żadan Siergiej Łukjanienko Sławomir Mrożek Stanisław Dygat Stanisław Ignacy Witkiewicz Stanisław Lem Sue Monk Kidd Suzanne Collins Sylvia Plath Szczepan Twardoch Tadeusz Konwicki Terry Pratchett Tomasz Lem Tore Renberg Tove Jansson Trygve Gulbranssen Umberto Eco Vanessa Diffenbaugh Virginia C. Andrews Vladimir Nabokov Wiech William Shakespeare William Styron Wioletta Grzegorzewska Wit Szostak Witold Gombrowicz Wladimir Sorokin Wojciech Tochman Zofia Chądzyńska Zofia Lorentz Zofia Posmysz

Popularne posty

O mnie

Moje zdjęcie
Lubię rocznik 1980. Nie lubię gdy ktoś dmucha mi w twarz dymem papierosowym. Kocham język polski. Czytam więc jestem. Piszę subiektywnie, zawsze możemy podyskutować. Lubię ludzi choć momentami bywam aspołeczna. Szczególnie, gdy przeszkadzają mi czytać.