środa, 25 grudnia 2013

"Felix, Net i Nika oraz tajemnica Czerwonej Hańczy", czyli dla wielbicieli pozycja obowiązkowa

  Nawet nie zdawałam sobie sprawy z tego, jak bardzo tego potrzebowałam. Te parę godzin śmiechu, czystego, doprowadzającego do łez śmiechu, było w rzeczy samej czymś nie tylko przyjemnym, ale i oczyszczającym z toksyn z pewnego listopadowego, mocno nerwowego tygodnia. Mogę pochwalić ostatnią część przygód najbardziej znanych polskich gimnazjalistów z autentycznym entuzjazmem! Wybaczając tym samym parę nieco słabszych części z cyklu, ale też z oczekiwaniami, że następne przyniosą mi właśnie taką rozrywkę! Tym razem mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że jest to typowo młodzieżowa historia, to znaczy zawierająca odpowiednią dawkę humoru (nawet bardzo odpowiednią), przygody i tajemnicy, z dozowaniem stosownego dla młodzieży przesłania, które jest jak być powinno - wtrącone mimochodem, na fali przemyśleń naszych bohaterów, nie mając w sobie nic z natrętnego moralizatorstwa. Polecam, polecam, jako lekturę obowiązkową! Nie ma potrzeby czytania ciągu dalszego, możecie od razu biec do księgarń! Gdyby jednak interesowało Was coś więcej niż mój subiektywny zachwyt dodam, możliwie najkrócej, swoje uzasadnienie.

Felix, Net i Nika oraz tajemnica Czerwonej Hańczy nawiązuje do tradycyjnej, przygodowej historii dla młodzieży, gdzie możemy znaleźć odrobinę Bahdaja, tradycyjnie, masę nawiązań do Harrry'ego Pottera, ale też do wielu innych książek przygodowych, nie ujmując jednak książce ani odrobinę jej oryginalności. Bo choć Kosik czerpie pełnymi garściami ze sztampowych modeli literatury młodzieżowej to nadal dodaje to swoje pikantne coś, co sprawia, że chętnie sięgam po tę serię.
Dlaczego?



Przygoda po pierwsze.
Najważniejsze w powieści dla młodzieży jest oczywiście przygoda. W Tajemnicy Czerwonej Hańczy ta przygoda ma kilka wymiarów. Po pierwsze dotyczy ona wyjazdu klasowego do rzekomo luksusowego miejsca, gdzie uczniowie mają odpocząć po wytężonej pracy przez cały rok szkolny. Oczywiście okaże się, że miejscem wycieczki nie będzie żaden kurort, a zwykłe obozowisko z myciem się w jeziorze oraz własnoręcznym przygotowywaniem posiłków, a także z upiornym opiekunem rodem z najgorszych koszmarów. Walka o suwerenność będzie tu ciekawą lekcją poglądową o tym, czy zawsze większość ma rację oraz czy zawsze warto posłusznie wykonywać rozkazy. Po drugie przygoda wiąże się również z poszukiwaniami zaginionej koleżanki, w co oczywiście najbardziej zaangażują się Felix, Net i Nika. No dobrze, tak naprawdę to najbardziej Nika, ale wiadomo, gdzie ona tam i chłopcy.

Tajemnica po drugie.
Tłem dla rozgrywającej się przygody będzie oczywiście tajemnica. Najbardziej związana ze zniknięciem Zosi i próbą jej zlokalizowania. Potem z dziwnym stworami łudząco przypominającymi diabła, a także z pewnym żeńskim klasztorem, w którym nasza trójka przyjaciół zupełnie przypadkiem zje kolację. O dziwnym Echu nie wspominając. Dialogi z Echem proszę czytać uważnie, wbrew bowiem pozorom nie jest to zwykłe Echo!

Relacje i więzi społeczne po trzecie.
Rafał Kosik to interesujący obserwator współczesnego społeczeństwa. Nie umykają mu dziwolągi reporterskie, konieczność tabloidowego tworzenia wieczornych wiadomości, przyciągania widza telewizyjnego coraz głupszymi tworami publicystycznymi, a wreszcie coraz większego zaniku bezpośrednich relacji społecznych, które zastępują wszelkiego rodzaju gadżety komunikacyjne- telefony, tablety, komputery, gry, portale społecznościowe...Polska rodzina na ogół to rodzina rozbita, pełna patologii i trudności. Kosik nie udaje, że jego dzieciaki pochodzą z innych rodzin. Nika to sierota, która dzięki swojemu położeniu zyskuje coraz większe zdolności do przetrwania w trudnej rzeczywistości. Rodzice Felixa wydaje się bardziej się oddają od siebie, a Neta przeżywali już swój wielki kryzys, który na szczęście zażegnało pojawienie się bliźniąt. Jednak przekrój polskiej rodzinnej patologii mamy również w klasie trójki przyjaciół, w historiach jakie zbiera irytująca dziennikarka, irytująco podobna do Rity Skeeter z Harry'ego Pottera, a także ogólna obserwacja polskiego społeczeństwa. Jednak nie ma to na celu wprowadzenia czytelnika w ponury nastrój, bądź czarne wizje odnośnie przyszłości. Wprost przeciwnie - Kosik wzbudza refleksyjność u młodego czytelnika poprzez takie wstawki, otwiera jego oczy na rzeczywistość, której nie zakłamuje a jedynie pokazuje taką, jaka ona jest. To od czytelnika zależy jak przyjmie tę wiedzę i jak ją wykorzysta w przyszłości.

Zaskoczenie jako ostatni element.
I nie, nie mowa o głównym wątku fabularnym, bo on od początku śmierdzi czytelnikowi jakimś oszustwem. Wielkim zaskoczeniem jest wielka przemiana dyrektora Stokrotki! Wielbiciele serii będą przecierali oczy ze zdumienia. Uwierzcie, zmiana jest drastyczna i zgoła niemożliwa, także polecam tę część jako przełomową w kwestii zachowań dyrektora gimnazjum im. prof. Kuszmińskiego. To, co się wydarzy nie śniło się nawet największym fantastom. Pokusiłabym się o stwierdzenie, że podmieniono nam dyrektora Stokrotkę!

Oczywiście nie zabraknie też innych ciekawostek, jak chociażby oryginalna wymiana uczniowska, ciekawe i odmienne lekcje z tymi ostatnimi, a wreszcie, wreszcie drobna odmiana losu w życiu biednego Neta na lekcjach informatyki.

Innym słowy.. To jest cześć, na którą warto było czekać!


Felix, Net i Nika oraz Tajemnica Czerwonej Hańczy, Rafał Kosik, Powergraph, Warszawa 2013

52 komentarze:

  1. Dostałem pod choinkę. Informuję i znikam bez czytania:) Bo jestem dopiero przy "Trzeciej kuzynce" :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak już masz to czytać mojego wpisu w ogóle nie musisz :) Sam się przekonasz! :-) ps. "Trzecia kuzynka" też całkiem fajna :)

      Usuń
    2. Mam nadzieję, że Kuzynka fajna, bo trzeciej wtopy bym Kosikowi nie darował :P Wczoraj Starsza, obdarowana pod choinkę własnymi książkami, przyszła wieczorem i pożyczyła Hańczę, właśnie się zaczytuje, więc nie mogę zostawać daleko w tyle :)) Ale cieszę się, że ogólnie jest nieźle.

      Usuń
    3. Kuzynka jest nieco inna od głównego nurtu, jeśli tak to mogę określić ;-) stąd na przykład jak inne tytuły nieco mi się miksują, tak ten trudno zapomnieć. Nad Czerwoną Hańczą przede wszystkim płakałam ze śmiechu ;-)

      Usuń
    4. Dobra, złamałem się, przeczytałem Twój tekst i teraz przemiana Stokrotki będzie mnie męczyć :P

      Usuń
    5. A wcale nie namawiałam! ;P Przemiana jest.. zabawna dodam już w ogóle kusząco. Także wiesz, nie pozostaje Ci nic innego jak szybko nadrabiać ;-) Chociaż wiesz, wydaje mi się, że przeczytanie Czerwonej Hańczy poza kolejnością nie powinno zaszkodzić serii ;-)

      Usuń
    6. No nie namawiałaś, ale jakoś tak oko mi samo zeszło :P Autor też reklamuje Hańczę jako historię poza kolejnością, jednak pozostanę przy czytaniu według tomów.. Akurat zdążę zapomnieć wszystkie detale, które zdradzi mi Starsza :P

      Usuń
    7. Mam trochę podobną przywarę z tym czytaniem zgodnie z kolejnością, więc rozumiem ;) chociaż jak zaczniesz słuchać radosnego śmiechu Starszej w trakcie lektury to nie wiem czy Cię to jednak nie nakłoni do zmiany zdania..;P

      Usuń
    8. Na razie czyta poważna jak chmura gradowa:PP Mam wrażenie, że ona jeszcze nie łapie humoru w Felixach, kręci ją głównie strona przygodowa. Chociaż nie, farsowe kawałki z Pułapki nieśmiertelności ją bawiły.

      Usuń
    9. Przyznam uczciwie, że trudno mi powiedzieć, czy to typ humoru, który łapie młodzież, czy też coś bardziej właściwego..ciut starszej młodzieży ;) Zobaczymy jak dalej będzie przebiegała lektura. Jeśli śmiała się z Pułapki to widzę potencjał ;) I już nie wnikaj w mój poziom umysłowy proszę..;)

      Usuń
    10. Ona ma osiem lat, do młodzieży jej trochę brakuje :) To nie jest wiek wysublimowanego poczucia humoru:P
      Skoro oboje czytamy Kosika, to poziom umysłowy mamy z grubsza podobny:D A w każdym razie upodobanie do sprawnej literatury rozrywkowej.

      Usuń
    11. Oj, osiem lat to już zacny wiek, bliski "młodzieży" ;P
      Dziękuję za subtelne podejście do tematu ;) Upodobanie do sprawnej literatury rozrywkowej niestety nie zmienia mi się od bodaj 20 lat.. ;) Znaczy, od zarania miałam dobry gust ;P

      Usuń
    12. No jeszcze ze dwa lata do młodzieżowości brakuje :)
      Mam to samo upodobanie i od dawna uważam, że to tylko dobrze świadczy o moim guście, poziomie umysłowym i szerokości intelektualnych horyzontów :D

      Usuń
    13. Fakt, dwa lata to nadal jeszcze kawał czasu. Przynajmniej gdy ma się osiem lat :)
      Sama nie wiem, czy jesteś tak uprzejmy wobec mnie, czy tak uroczo samokrytyczny ;P :-)

      Usuń
    14. Wybierz sobie, co Ci bardziej pasuje. Zawsze uważałem, że skromność jest jedną z moich dominujących cech.

      Usuń
    15. Tak, od początku tak właśnie Cię postrzegałam. I przez pryzmat Twojej skromności ponownie odczytuję poprzedni komentarz już w zupełnie innym świetle ;P

      Usuń
    16. No to dobrze, że sobie wszystko wyjaśniliśmy :P

      Usuń
    17. Bardzo to sobie cenię w dyskusjach. Najgorzej jak się pojawiają jakieś niejasności, niedopowiedzenia, niedomówienia.. A z Tobą bardzo ładnie można wszystko do razu wyjaśnić.. ;P ;-)

      Usuń
    18. Bo niedomówienia to straszna rzecz i mogą całkowicie zerwać nić porozumienia :) A to niedobrze, gdy rozmawia się o literaturze:P

      Usuń
    19. Ba, przede wszystkim o literaturze..;) W końcu reszta tematów nie ma już takiego potencjału ;-)

      Usuń
    20. Zdecydowanie reszta jest niewarta uwagi :P Czyli znów mamy jasność :)

      Usuń
    21. Dokładnie. Aż się zaczynam martwić taką zgodnością :-) ale uznajmy, że to na skutek przesilenia zimowego (wiosennego? hm..).. ;)

      Usuń
    22. Oraz odpływu krwi z mózgu w strefy trawienne :P

      Usuń
    23. Tak.. znaczy, czas chyba na jakąś miętę lub inne uzdrawiacze..;P

      Usuń
    24. Tradycyjnie zapomniałem się zaopatrzyć w jakiś cudowny specyfik :P

      Usuń
    25. Cóż, ostatecznie możesz sięgnąć po drastyczniejsze środki. Dwa dni głodówki i będziesz jak nowo narodzony ;)

      Usuń
    26. Dobry pomysł, zacznę od niedzieli, jak już się skończą wszystkie świąteczne zapasy :)

      Usuń
    27. To już przesuń to na poniedziałek ;) Lepiej zaczynać takie rzeczy wraz z jakimś nowym porządkiem. Coś jak postanowienia na Nowy Rok (przemilczam kwestię tego, jak rzadko są dotrzymywane) ;-)

      Usuń
    28. Poniedziałek. Tak, stanowczo, wtedy w lodówce będzie już tylko światło :D

      Usuń
    29. I to się nazywa pełna kompatybilność. Zawartości lodówki z uzdrawianiem żołądka ;)

      Usuń
    30. No i wtedy głodówka i tak będzie przymusowa :P

      Usuń
    31. Ale jej siła będzie polegała na tym, że sam wybrałeś jej datę ;P Wiesz, psychologia motywacji ;)

      Usuń
    32. Uwierzę Ci jako fachowcowi. I postaram się, żeby do poniedziałku lodówka na pewno była pusta. Dodatkowa taka motywacja.

      Usuń
    33. Dodatkowa motywacja do przejedzenia? Oj, to będzie ciężki tydzień ;-)

      Usuń
    34. Dodatkowa motywacja do rozpoczęcia głodówki w poniedziałek :P A może nawet uda się opróżnić lodówkę do niedzieli?

      Usuń
    35. Uff, czyli głodówka w poniedziałek ;-) tylko zadbaj o duże ilości wody do picia. Żeby głodówka miała sens i zadziałała oczyszczająco musisz pić (pewnie to wiesz, ale na wszelki piszę, żeby nie było, że nie mówiłam..;P). A tymczasem możesz cieszyć się świątecznymi daniami bez skrępowania ;-) co podejrzewam i tak robisz.. ;P

      Usuń
    36. Od jakichś pięciu godzin mam przerwę w cieszeniu się, kolejna tura jutro koło dziewiątej :)) Podczas głodówki zadbam, rzecz jasna, o płyny:)

      Usuń
    37. O, to widzę, że i tak przejawiasz dużo więcej rozsądku w tym świątecznym przejedzeniu niż spora większość znanych mi świętujących ;-)

      Usuń
    38. Bo jak się człowiek przeje, to mu się nawet czytać nie chce, a to już jest stan niepokojący :P

      Usuń
    39. O, nie, nie, to trzeba unikać takich stanów ;P

      Usuń
    40. Tym bardziej że zamierzam jutro poczytać pod stołem przy śniadaniu :)

      Usuń
    41. I przywołałeś wspomnienia z dzieciństwa ;-) proceder czytania pod stołem podczas rodzinnych posiłków uprawiałam równie namiętnie jak mocno moja rodzina próbowała mnie tego oduczyć ;-)

      Usuń
    42. Ja sobie chwaliłem śniadania w dni powszednie, rodzice w drodze do pracy, a ja mogłem sobie spokojnie poczytać między 6.50 a 7.00 :P Niestety, przy innych okazjach też byłem tępiony.

      Usuń
    43. To chociaż tyle Twojego szczęścia że miałeś te śniadania ;-) u mnie śniadania były na szybko bo każda minuta snu była cenna (przez czytanie do późna w nocy rzecz jasna).

      Usuń
    44. Czytanie do późna też uprawiałem, w autobusie i w drodze na przystanek. Na przystanku też. Maniactwo.

      Usuń
    45. Choroba. Uzależnienie. Jak to parę osób mi próbuje uzmysłowić "to nie jest normalne" :-)

      Usuń
    46. Zawsze powtarzam że w każdym kręgu kulturowym norma ma trochę inne definicje ;) a ja jestem z kulturowego kręgu moli książkowych i tu obowiązuje inna norma ;)

      Usuń
    47. Według mnie świetna seria :)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz, cenię sobie każdą uwagę odnośnie wpisu i jego zawartości.

Uprzejmie proszę o nieskładanie mi życzeń świątecznych, ponieważ ich nie obchodzę.

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Autorzy

A.S.Byatt Adam Bahdaj Adriana Szymańska Agata Tuszyńska Agatha Christie Agnieszka Jucewicz Agnieszka Topornicka Agnieszka Wolny-Hamkało Alan Bradley Albert Camus Alice Hoffman Alice Munro Alice Walker Alona Kimchi Andrzej Dybczak Andrzej Markowski Andrzej Stasiuk Ann Patchett Anna Fryczkowska Anna Janko Anna Kamińska Anna Klejznerowicz Anne Applebaum Anne B. Ragde Anton Czechow Antoni Libera Asa Larsson Augusten Burroughs Ayad Akhtar Barbara Kosmowska Bob Woodward Boel Westin Borys Pasternak Bruno Schulz Carl Bernstein Carol Rifka Brunt Carolyn Jess- Cooke Charlotte Rogan Christopher Wilson Colette Dariusz Kortko David Nicholls Diane Chamberlain Dmitrij Bogosławski Dorota Masłowska Edgar Laurence Doctorow Eduardo Mendoza Egon Erwin Kisch Eleanor Catton Elif Shafak Elżbieta Cherezińska Emma Larkin Eshkol Nevo Ewa Formella Ewa Lach Francis Scott Fitzgerald Frank Herbert Franz Kafka Gabriel Garcia Marquez Greg Marinovich Grzegorz Sroczyński Guillaume Musso Gunnar Brandell Haruki Murakami Henry James Hermann Hesse Hiromi Kawakami Honore de Balzac Ignacy Karpowicz Igor Ostachowicz Ilona Maria Hilliges Ireneusz Iredyński Iris Murdoch Irvin Yalom Isaac Bashevis Singer Ivy Compton - Burnett Jacek Dehnel Jakub Ćwiek Jan Balabán Jan Miodek Jan Parandowski Jerome K. Jerome Jerzy Bralczyk Jerzy Krzysztoń Jerzy Pilch Jerzy Sosnowski Jerzy Stypułkowski Jerzy Szczygieł Joanna Bator Joanna Fabicka Joanna Jagiełło Joanna Łańcucka Joanna Olczak - Ronikier Joanna Olech Joanna Sałyga Joanna Siedlecka Joanne K. Rowling Joao Silva Jodi Picoult John Flanagan John Green John Irving John R.R. Tolkien Jonathan Carroll Jonathan Safran Foer Joseph Conrad Joyce Carol Oates Judyta Watoła Juliusz Słowacki Jun'ichirō Tanizaki Karl Ove Knausgård Katarzyna Boni Katarzyna Grochola Katarzyna Michalak Katarzyna Pisarzewska Kawabata Yasunari Kazuo Ishiguro Kelle Hampton Ken Kesey Kornel Makuszyński Krystian Głuszko Kurt Vonnnegut Larry McMurtry Lars Saabye Christensen Lauren DeStefano Lauren Oliver Lew Tołstoj Lisa See Liza Klaussmann Maciej Wasielewski Maciej Wojtyszko Magda Szabo Magdalena Tulli Maggie O'Farrel Majgull Axelsson Małgorzata Gutowska - Adamczyk Małgorzata Musierowicz Małgorzata Niemczyńska Małgorzata Warda Marcin Michalski Marcin Szczygielski Marcin Wroński Marek Harny Marek Hłasko Maria Ulatowska Marika Cobbold Mariusz Szczygieł Mariusz Ziomecki Mark Haddon Marta Kisiel Mathias Malzieu Mats Strandberg Matthew Quick Melchior Wańkowicz Michaił Bułhakow Milan Kundera Mira Michałowska (Maria Zientarowa) Natalia Rolleczek Nicholas Evans Olga Tokarczuk Olgierd Świerzewski Oriana Fallaci Patti Smith Paulina Wilk Paullina Simons Pavol Rankov Pierre Lemaitre Piotr Adamczyk Rafał Kosik Richard Lourie Rosamund Lupton Roy Jacobsen Ryszard Kapuściński Sabina Czupryńska Sara Bergmark Elfgren Sarah Lotz Serhij Żadan Siergiej Łukjanienko Sławomir Mrożek Stanisław Dygat Stanisław Ignacy Witkiewicz Stanisław Lem Sue Monk Kidd Suzanne Collins Sylvia Plath Szczepan Twardoch Tadeusz Konwicki Terry Pratchett Tomasz Lem Tore Renberg Tove Jansson Trygve Gulbranssen Umberto Eco Vanessa Diffenbaugh Virginia C. Andrews Vladimir Nabokov Wiech William Shakespeare William Styron Wioletta Grzegorzewska Wit Szostak Witold Gombrowicz Wladimir Sorokin Wojciech Tochman Zofia Chądzyńska Zofia Lorentz Zofia Posmysz

Popularne posty

O mnie

Moje zdjęcie
Lubię rocznik 1980. Nie lubię gdy ktoś dmucha mi w twarz dymem papierosowym. Kocham język polski. Czytam więc jestem. Piszę subiektywnie, zawsze możemy podyskutować. Lubię ludzi choć momentami bywam aspołeczna. Szczególnie, gdy przeszkadzają mi czytać.