poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Prześladuje mnie...

Film, jak film. Ani w moim typie tematycznym, ani w kręgu zainteresowań (za to cóż, w kręgu zainteresowań mojego "wiecznego" chłopca..). Ba, na pewnym etapie fabuły nie rozróżniałam dwóch (zaraz, chyba jednak trzech..) męskich postaci, ślicznych blond chłopców z odpowiednio szeroko i rzeźbiarsko rozbudowaną klatką piersiową. Wyglądali w moim odczuciu jak bliźniacy. Jednego zaczęłam kojarzyć dzięki psu dopiero.. A zatem typowa amerykańska jatka, polana obficie patosem i odwiecznym kompleksem męskości. Spisał się zaś Ramin Djawadi. Może nie tak, jak James Newton Howard przy Wodnym świecie, ani nie tak jak Klaus Badelt w pierwszej części Piratów z Karaibów, że już nie wspomnę, że na pewno nie tak jak Michał Lorenc przy Bandycie, ale i tak.. jest to całkiem ciekawy kompozytor.. Co potwierdza prosty fakt, że już nie pamiętam kiedy ostatni raz po wyjściu z kina biegłam na poszukiwania płyty ze ścieżką dźwiękową.

Mój faworyt z płyty:


Słyszycie tę gitarę? ;)
Czytaj więcej

niedziela, 4 sierpnia 2013

Niedziela z psychoterapeutami

Na pierwszych zajęciach na studiach z psychologii, były to bodajże ćwiczenia ze wstępu do historii myśli psychologicznej, opowiadaliśmy sobie w grupie, z jakich pobudek każde z nas podjęło decyzję o studiowaniu psychologii. Oczywiście ile osób tyle motywacji, ale od lat powtarzane jest jak zdarta płyta, że student psychologii to niedoszły pacjent (lub klient - określenie jest uzależnione tak naprawdę od szkoły terapeutycznej) terapeuty/psychologa. Gdy tak rozejrzeć się po sali studentów psychologii to na pewno jakiś procent ma sporo problemów ze sobą, co może potwierdzać tę tezę, ale spójrzmy prawdzie w oczy - to samo można powiedzieć, o sali pełnej przyszłych fizyków czy stomatologów. A ja choć problemy u siebie zdiagnozowałam na długo przed pójściem na psychologię, to jednak zdecydowałam o studiach nie w ramach autoterapii, a w ramach poznania nowego, co pośrednio miało mnie prowadzić do celu upragnionego - kryminologii, która jak wiadomo bazuje zarówno na psychologii, jak i psychiatrii (a która wówczas nie była prowadzona jako odrębny kierunek). Nieoczekiwany substytut podarował mi jednak coś, czego się nie spodziewałam - sporo odpowiedzi na pytania, które krążyły w mojej głowie od lat dziecięcych. Można by rzec, że w ten oto sposób stałam się dowodem na tezę, choć ostatecznie żadnej terapii nigdy nie miałam. Zyskałam za to nową jakość własnych przemyśleń.

Literatura psychologiczna oraz około psychologiczna stała się dla mnie czymś ważnym. Dyplom wcale nie zakończył procesu edukacji, a kolejne lektury tylko to udowadniają. Jednak jak każda literatura naukowa bywa ona odbierana jako przynudzająca, dobierająca zbyt fachowe słownictwo, a przez to w efekcie jest pomijana przez wielu czytelników. Sama zresztą bywam również przytłoczona tym stylem, którym niestety celują głównie polscy psychologowie w swoich pracach (choć wyjątkiem jest zdecydowanie prof. Dariusz Doliński, którego książki mogę polecać w ciemno każdemu), dlatego czasami chętnie biorę pod lupę pozycje pisane w bardziej uproszczonej formie. Żyj wystarczająco dobrze jest właśnie taką ciekawie skomponowaną, przyjemną w odbiorze, a jednocześnie poruszającą się po ważnych obszarach w naszym codziennym życiu - od złożonej osobowości, jakiej cechy możemy nieoczekiwanie odkryć w sobie, przez relacje w związku partnerskim, czy rodzicielskim, a wreszcie do postawy jaką mamy wobec życia. A wszystko w ciekawym układzie prostych, życiowych pytań i mądrych odpowiedzi doświadczonych ekspertów.


Agnieszka Jucewicz i Grzegorz Sroczyński, redaktorzy Wysokich Obcasów, przeprowadzili rozmowy z dwudziestką specjalistów w zakresie psychologii i psychoterapii. Książka została podzielona na rozmowy z każdym z nich, ale ten podział jest również jednoznaczny z podziałem tematycznym. Gdy jest rozmowa o trudnej osobowości, rozmówcy skupiają się na tym problemie, choć jak to w życiu bywa, jest on powiązany z każdym następnym tematem, dlatego chwali się autorom taki właśnie podział rozmów, że kolejno wprowadzają one czytelnika w następne powiązania, następne komplikacje życiowe związane z jakimiś traumami, brakami, a także zwykłym zdawałoby się popełnianiem błędów. Co rzecz jasna nie oznacza, że teraz każdy powinien udać się na terapię. Wprost przeciwnie. Każdy z tych problemów, dopóki nie dojdzie do jego eskalacji, jest do wychwycenia i wspólnego z bliskimi przepracowania. Ta pozycja ma o tyle niebywałą wartość, że mówi czytelnikowi o tym, że każdy ma jakieś problemy, każdy ma chwile załamania, ale warto to przemyśleć na spokojnie, gruntowanie ocenić własne zachowania i wtedy może wspólnie wybrać sposób na zmianę utartych schematów. A to już naprawdę ogromny krok ku zmianie. Bo trzeba zachować zdrowy dystans podczas lektury i wziąć sobie do serca słowa Danuty Golec:

Wywiady z terapeutami psychoanalitycznymi mają ten niepowtarzalny urok, że każdy znajdzie w nich kawałek siebie. Tyle, że to urok dość złudny. Powtórzę: wszyscy mamy w sobie wszystko. Na pewno ma pan w sobie elementy borderline, jak każdy. Na pewno często stosuje pan proste mechanizmy obronne, jak każdy. Ale to nie znaczy, że jest pan zaburzony.*

Sam tytuł Żyj wystarczająco dobrze oznacza, że w naszym życiu jest coraz więcej ideałów, za którymi gonimy i radość z samego faktu życia, posiadania środków na to życie, domu i w miarę stabilnej sytuacji finansowej staje się niewystarczająca. Poprzeczka nie wiadomo kiedy poszła w górę i tak oto stworzyliśmy społeczeństwo pełne osobowości narcystycznych (rozmowa z Wojciechem Eichelbergerem), pracoholików, nie zdolnych do nawiązania dobrych, zdrowych więzi (rozmowa z Lubomirą Szawdyn), alkoholiczek, co jest całkiem nowym zjawiskiem w Polsce (rozmowa z Lubomirą Szawdyn), oraz ze zjawiskiem coraz większych problemów z zajściem w ciążę (rozmowa z Tatianą Ostaszewską - Mosak). Wszystko to, jak w każdej dziedzinie życia, jest pozbawione złotego środka. O tym złotym środku można właśnie poczytać w tej niezwykłej książce. Co nie oznacza, że znajdziecie tu odpowiedzi na wszystkie pytania, lub o zgrozo, że znajdziecie tu gotowy zestaw rad jak żyć. Nie ma takiego zestawu, ale zawsze można pomyśleć nad jego stworzeniem dla samego siebie, nad znalezieniem własnego złotego środka. Czy to w kwestii problemów w związku partnerskim, czy w kwestii trudności związanych z zajściem w ciążę. Polecam nawet do częstego czytania.



Żyj wystarczająco dobrze, Agnieszka Jucewicz, Grzegorz Sroczyński, Agora SA, Warszawa 2013
* str. 74, rozmowa o osobowości borderline
Czytaj więcej

sobota, 3 sierpnia 2013

Próbując nowego

Podobno świadomy rozwój to podstawa. Skoro mam pełną wiedzę o tym, jakich umiejętności mi brakuje, powinnam dołożyć wszelkich starań, by choć w minimalnym stopniu tych umiejętności nabyć. Zatem nie mam kompletnie zdolności do planowania. Ta ponoć tak typowa dla kobiet (ach, kochanie, już wszystko zaplanowałam! pojedziemy tu, obejrzymy to, zatrzymamy się w tym miejscu! brrr..) jest dla mnie wyjątkową trudnością (proszę jednak uprzejmie o niepodważanie w związku z tym mojej kobiecości). Dotyczy to w zasadzie wszystkich sfer życia, a wyjątkiem jest studiowanie. To znaczy takim wyjątkiem, że zawsze mam w planach, że ukończę. Co po studiach to już zupełnie inna bajka (tu uśmiecham się pod nosem, bo myśl o kolejnych studiach prześladuje mnie natarczywie i jakoś ostatnio nawet nie pomagają racjonalne argumenty w stylu "a po co mi to tak w ogóle?").

Zatem pracuję nad umiejętnością planowania. W sierpniu planuję wielkie powroty:
Na pewno wracam do biegania (patrz: regularnego biegania, bo te niedobitki ostatnio się nie liczą). Okres ochronny po operacji minął i nie mam już wymówki.
Na pewno wracam do częstszego czytania. W związku z tym spróbuję też ustalić przynajmniej zasadniczą listę lektur jakie chciałabym w tym miesiącu poznać:


Jeśli chodzi o liczbę tytułów to nie jest imponująca, bo zawiera ich zaledwie sześć (kolejno od góry), ale objętościowo już jest nieco lepiej:
1. Stara Słaboniowa i Spiekładuchy, Joanna Łańcucka (grzecznie się przyznaję, że zadziałał tytuł..)
2. Legion Elżbiety Cherezińskiej (kolejna niczym nieuzasadniona słabość do polskiego autora)
3. Cesarz Ryszard Kapuściński (bo albo kłamałam i na studiach wcale go nie przeczytałam, albo z moją pamięcią jest coraz gorzej.. w każdym razie wyjątkowo wolę pierwszą wersję..)
4. To nie jest zawód dla cyników Ryszard Kapuściński (i tutaj zaskoczenie, pierwszy raz będę pisać recenzję dla wydawnictwa! w ramach uczenia się planowania.. zobaczymy co z tego wyniknie..)
5. Żyj wystarczająco dobrze, zbiór wywiadów z psychologami przeprowadzonymi przez Agnieszkę Jucewicz i Grzegorza Sroczyńskiego (jak wyżej; co więcej jest to tak dobra pozycja, że niedługo skończę czytać, bo wciąga niesamowicie)
6. Albert Camus Oliviera Todda (jak już wcześniej wspominałam, chcę poznać wszystko co dotyczy Camus - zarówno literaturę jak i biografie)

Pozostaje zatem wykonać plan, a jak się uda, to może przeczytać jakieś nadprogramowe tytuły. A oprócz tego jako punkt trzeci planu sierpniowego doczytać to co już zaczęłam! I bez zmian, więcej angielskiego, więcej angielskiego.. A jak już się nauczę planować, to rozplanuję jeszcze naukę francuskiego i zrobienie prawa jazdy.. Hm..

:)
Czytaj więcej

piątek, 2 sierpnia 2013

Odkurzanie, czyli misz masz po raz kolejny

Blog się nieco przykurzył w ostatnich dniach. Nie ze złej woli lub chęci porzucenia- absolutnie nic z tych rzeczy. Nieco wyczerpałam się jeśli chodzi o wenę do pisania, jak również, nowe obowiązki w pracy narzuciły mi takie tempo i ilość spraw do załatwienia, że przyznaję bez bicia, czytam mniej. Ale czytam nadal, nadal podczytuję również moich ulubionych blogerów, ale cóż, czasu mam mniej by zostawiać po sobie ślady w postaci komentarzy, choć powoli sytuacja zaczyna się uspokajać, normować i mam nadzieję, że wkrótce wrócę w stały rytm częstszych wpisów i regularniejszych odwiedzin. Póki co, szaleję z zakupami, co nie ulega zmianie niezależnie od zawirowań zawodowych (które skądinąd są bardzo interesujące i naprawdę wciągają mnie swoją intensywnością i możliwościami nauki nowego). I tak oto oczekuję Esejów Camus znalezionych na Allegro za cenę.. powiedzmy, dopuszczalną. Również czekam aż moja ulubiona księgarnia zrealizuje najnowsze zamówienie i będę mogła (oby!) rzucić się na najnowszą powieść Cherezińskiej, czyli Legion. Co oprócz tego? Oprócz tego długo poszukiwane Fragmenty. Wiersze, zapiski intymne, listy Marylin Monroe również mają wkrótce do mnie dotrzeć. I parę innych tytułów znalezionych tu i ówdzie, (a niedostępnych w ulubionej księgarni), bo była okazja, bo przecena, bo nie można nie skorzystać. I teraz tylko znaleźć czas na ich lekturę..Jeśli aktualnie cierpię na jakieś deficyty to jest to zdecydowanie wolny czas, czas na leniwą lekturę i możliwość pisania o wrażeniach po zakończeniu. Trzymam się jednak mocno tej nadziei, że wkrótce to wróci.

A tymczasem nadrabiam małe zaległości.
Z nieopisanych lektur w tlipcu zostały mi dwa tytuły i ponieważ nie mam za wiele na ich temat do powiedzenia, będzie wyjątkowo krótko i bez przynudzania.

Gugara Andrzeja Dybczaka to pierwszy reportaż wydawnictwa Czarnego, który niestety nieco rozczarowuje. Co dziwne, jest naprawdę świetnie napisany! Nie mogę zarzucić autorowi braku talentu, powiedziałabym nawet więcej pisarskiego niż reporterskiego jeśli chodzi o język i stworzoną narrację. Pięknie, poetycko opisane lasy syberyjskie zapraszają wręcz do siebie zapachem i kolorami. Dałam się wciągnąć do środka czumu, czułam dym i zimno, byłam w środku syberyjskiego lasu. Opisy Dybczaka są tak plastyczne, że nie sposób się nie zachwycać nimi. Nie zachwycają jednak Ewenkowie, temat przewodni Gugary i główni bohaterowie. Paru Ewenków, ostatnich przedstawicieli tego koczowniczego plemienia poznajemy za pomocą pióra Dybczka. Spędza on z nimi czas w namiocie, w którym godzinami zabijają czas grami wszelkiego typu, albo chodzą po lesie by zbierać szyszki. Siedzi we wsi, w której się zaopatrują i czasami przeczekują jesień. Główna rodzina z jaką przebywa autor jest całkiem sympatyczna, klną znacznie mniej niż pozostali, psa nie zostawiają uwiązanego w lesie, gdy go opuszczają na jakiś czas. Cała reszta to jedna wielka chuliganeria, w moim odczuciu rzecz jasna, bo autor nie ocenia swoich bohaterów. Ta chuliganeria dużo pije, za alkohol wyrzyna stado reniferów, zostawia uwiązane w lesie psy na okrutną śmierć. Zabija ot tak, bo jest potrzeba zemsty za coś. Na przykład podpalając zamkniętych w chacie ludzi. Chyba ostatecznie trochę traci rozum na tym pustkowiu, co w tych okolicznościach nie powinno dziwić. Życie w czumie wymaga nie lada wytrwałości. Cisza lasu może prowokować psychikę, by wkraczała na manowce. I choć to wszystko rozumiem to jednak nie potrafiłam i nie potrafię zrozumieć upodobania autora do tych ludzi. I dlatego książka męczyła mnie momentami.. Ratowały ją opisy i ciekawe rozmowy z Tatianą. Ale tylko tyle. Czy to wystarczy, żeby polecać ten reportaż? Pozostawiam indywidualnej ocenie.

Gugara, Andrzej Dybczak, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2012

Drugim pominiętym tytułem jest Wielki Gatsby, o której to powieści nie mogę powiedzieć ani że mnie rozczarowała, ani że zachwyciła. Ot historia niespełnionej miłości w otoczce dramatu z zarysem kryminalnym. Ciekawie napisana, ale przeczytanie jej nie wyjaśniło na czym polega fenomen ani tej powieści, ani pisarstwa Fitzgeralda (choć w tym celu muszę niewątpliwie poznać nieco więcej tytułów jego autorstwa). Jak każdy człowiek, któremu w życiu było dane zaznać biedy, tysiąca i jeden potraw z ziemniaków, lubię mieć pieniądze. Lubię wiedzieć, że mogę pozwolić sobie na szaleństwo w księgarni. Ale nigdy nie przemawiał do mnie blichtr, wystawne przyjęcia, opływanie w bogactwo. Źle się czuję na wszelkich bogato wyposażonych imprezach, nie lubię żerować na czyimś sukcesie, także nawet firmowe wyjazdy nie są dla mnie przyjemnością, choć doprawdy, nie muszę za uczestnictwo w nich wydawać nawet grosza. Może to zatem o to chodzi? Gatsby, wielki mitoman na temat swojego pochodzenia oraz źródła bogactwa nie fascynuje mnie zatem, wywołuje jedynie masę współczucia siłą namiętności jakiej uległ, a do której dotarcia środkiem uczynił pieniądze. Jedno jest niewątpliwe - Fitzgerald pisał ciekawie, książkę czytałam z dużym zainteresowaniem, choć sama nie mam pewności na ile wpłynęła na to jej fama, albo samo tłumaczenie Dehnela (do którego jak już wiadomo mam niczym nieuzasadnioną słabość). Dla mnie ogółem pozycja warta zainteresowania i na pewno warta poznania. Rozważam jeszcze przeczytanie wcześniejszego tłumaczenia, bo jestem ciekawa jego odbioru. I porównania.

Wielki Gatsby, Francis Scott Fitzgerald, Wydawnictwo Znak, Kraków 2013

Teraz próbuję skończyć dawno porozpoczynane powieści, jak Dzwon Iris Murdoch, czy Zew natury Guya Grieve, a także moją ulubioną pozycję Zimbardo, czyli Efekt Lucyfera, czytany kilkakrotnie w języku polskim, więc teraz dla odmiany w języku angielskim (co mnie tylko przekonuje, że mamy dobrych tłumaczy w kwestii literatury psychologicznej), utrudniając sobie tradycyjnie życie. Ale jak to powiedziała Gabrysia Borejko, nie pamiętam w której części Jeżycjady, "a kto powiedział, że ma być lekko"? A może to była mama Borejko.. W każdym razie w moim życiu dzieje się coraz ciekawiej. Liczę jednak na powrót do normalności przynajmniej w zakresie czytania i pisania o tym, co przeczytałam.



Czytaj więcej
Obsługiwane przez usługę Blogger.

Autorzy

A.S.Byatt Adam Bahdaj Adriana Szymańska Agata Tuszyńska Agatha Christie Agnieszka Jucewicz Agnieszka Topornicka Agnieszka Wolny-Hamkało Alan Bradley Albert Camus Aldona Bognar Alice Hoffman Alice Munro Alice Walker Alona Kimchi Andrew Mayne; tajemnica Andrzej Dybczak Andrzej Markowski Andrzej Stasiuk Ann Patchett Anna Fryczkowska Anna Janko Anna Kamińska Anna Klejznerowicz Anne Applebaum Anne B. Ragde Anton Czechow Antoni Libera Asa Larsson Augusten Burroughs Ayad Akhtar Barbara Kosmowska Bob Woodward Boel Westin Borys Pasternak Bruno Schulz Carl Bernstein Carol Rifka Brunt Carolyn Jess- Cooke Charlotte Rogan Christopher Wilson Colette Dariusz Kortko David Nicholls Diane Chamberlain Dmitrij Bogosławski Dorota Masłowska Edgar Laurence Doctorow Eduardo Mendoza Egon Erwin Kisch Eleanor Catton Elif Shafak Elżbieta Cherezińska Emma Larkin Eshkol Nevo Ewa Formella Ewa Lach Francis Scott Fitzgerald Frank Herbert Franz Kafka Gabriel Garcia Marquez Gaja Grzegorzewska Greg Marinovich Grzegorz Sroczyński Guillaume Musso Gunnar Brandell Haruki Murakami Henry James Hermann Hesse Hiromi Kawakami Honore de Balzac Ignacy Karpowicz Igor Ostachowicz Ilona Maria Hilliges Ireneusz Iredyński Iris Murdoch Irvin Yalom Isaac Bashevis Singer Ivy Compton - Burnett Jacek Dehnel Jakub Ćwiek Jan Balabán Jan Miodek Jan Parandowski Jerome K. Jerome Jerzy Bralczyk Jerzy Krzysztoń Jerzy Pilch Jerzy Sosnowski Jerzy Stypułkowski Jerzy Szczygieł Joanna Bator Joanna Fabicka Joanna Jagiełło Joanna Marat Joanna Olczak - Ronikier Joanna Olech Joanna Sałyga Joanna Siedlecka Joanna Łańcucka Joanne K. Rowling Joao Silva Jodi Picoult John Flanagan John Green John Irving John R.R. Tolkien Jonathan Carroll Jonathan Safran Foer Joseph Conrad Joyce Carol Oates Judyta Watoła Juliusz Słowacki Jun'ichirō Tanizaki Karl Ove Knausgård Katarzyna Boni Katarzyna Grochola Katarzyna Michalak Katarzyna Pisarzewska Kawabata Yasunari Kazuo Ishiguro Kelle Hampton Ken Kesey Kornel Makuszyński Krystian Głuszko Kurt Vonnnegut Larry McMurtry Lars Saabye Christensen Lauren DeStefano Lauren Oliver Lew Tołstoj Lisa See Liza Klaussmann Maciej Wasielewski Maciej Wojtyszko Magda Szabo Magdalena Tulli Maggie O'Farrel Majgull Axelsson Marcin Michalski Marcin Szczygielski Marcin Wroński Marek Harny Marek Hłasko Maria Ulatowska Marika Cobbold Mariusz Szczygieł Mariusz Ziomecki Mark Haddon Marta Kisiel Mathias Malzieu Mats Strandberg Matthew Quick Małgorzata Gutowska - Adamczyk Małgorzata Musierowicz Małgorzata Niemczyńska Małgorzata Warda Melchior Wańkowicz Michaił Bułhakow Milan Kundera Mira Michałowska (Maria Zientarowa) Natalia Rolleczek Nicholas Evans Olga Tokarczuk Olgierd Świerzewski Oriana Fallaci Patti Smith Paulina Wilk Paullina Simons Pavol Rankov Pierre Lemaitre Piotr Adamczyk Rafał Kosik Richard Lourie Rosamund Lupton Roy Jacobsen Ryszard Kapuściński Sabina Czupryńska Sara Bergmark Elfgren Sarah Lotz Serhij Żadan Siergiej Łukjanienko Stanisław Dygat Stanisław Ignacy Witkiewicz Stanisław Lem Sue Monk Kidd Suzanne Collins Sylvia Plath Szczepan Twardoch Sławomir Mrożek Tadeusz Konwicki Terry Pratchett Tomasz Lem Tore Renberg Tove Jansson Trygve Gulbranssen Umberto Eco Vanessa Diffenbaugh Virginia C. Andrews Vladimir Nabokov Wiech William Shakespeare William Styron Wioletta Grzegorzewska Wit Szostak Witold Gombrowicz Wladimir Sorokin Wojciech Tochman Zofia Chądzyńska Zofia Lorentz Zofia Posmysz

Popularne posty

O mnie

Moje zdjęcie
Nie lubię kawy na wynos: zawsze się oparzę i obleję. Maniakalnie oglądam "Ranczo" i jeszcze "Brzydulę".Uwielbiam zimę. I wiosnę. I jesień. I deszcz. Lubię ludzi. Kocham zwierzęta. Czytam, więc wmawiam sobie, że myślę.