wtorek, 9 kwietnia 2013

Kierunek -> Wietnam...

Za oknem aura nadal lekko ponuro - zimowa. Ciągle jeszcze widać gdzieniegdzie zwały śniegu. Może już nie śnieży, może w końcu słońce nieśmiało się wychyla zza chmur, ale nadal, wygląda to ponuro i mało zachęcająco by wychylać nos zza ciepłego koca. Najchętniej człowiek by się w niego zawinął i tak już przezimował, z książką w łapce i w nadziei, że może jednak wiosna przyjdzie.. Przyjdzie? W takich okolicznościach wyjazd do ciepłego kraju, gdzie i słońce i ciepło, powinien być pozytywną perspektywą i przyjemną odmianą. W moim przypadku przyprawia mnie o stres, problemy z koncentracją, ze snem i cóż, nawet trudności z czymś, co jest moją życiową pasją i odskocznią od wszystkiego, czyli czytaniem. Innymi słowy, powoli zaczyna być tradycją, że kwiecień to słaby czytelniczo miesiąc, bo za bardzo, za bardzo boję się latać, za bardzo nie umiem się cieszyć podróżą, za bardzo przeżywam to w stanie skrajnego stresu.

W zeszłym roku wyjazd był do RPA, skąd udało mi się przywieźć trochę ciekawych fotografii..

Widok z Gór Stołowych

W tym roku padło na Wietnam..

Źródło zdjęcia

Dlaczego reaguję takim stresem? Oprócz tego, że boję się latać? Może, a w zasadzie przede wszystkim, dlatego, że to wyjazd służbowy, podczas którego spędzę dziesięć dni z moimi klientami, tęskniąc za Marcinem i martwiąc się jak sobie radzi sam z Potworami. Nie pytajcie gdzie pracuję, bo nie miejsce ma tu wpływ, a typ klienta jakim się opiekuję. A są to klienci zagraniczni, z którymi samo rozmawianie sprawia sporo trudności, gdy człowiek ciągle kuleje z językiem. W każdym razie ciągle wychwytuję u siebie błędy i ta świadomość ostro mnie blokuje, skoro od lat walczę z moją ogromną wadą - perfekcjonizmem..

Oczekiwana na miejscu pogoda (ponad trzydzieści stopni Celsjusza i duża wilgotność) też mnie nie cieszy. Gwałtowny przeskok temperatur, Malaron, z jego skutkami ubocznymi plus ta wilgotność powietrza, to dla mnie mało radosna przyszłość.

Z dwojga złego wolę jednak polską, szarą rzeczywistość z jej przedłużającą się zimą i kiepską pogodą. Ale cóż, jutro, czyli w środę, 10-ego kwietnia o 16:45 wylot. Powrót w piątek, 19-ego kwietnia. Do tego czasu Moja Pasieka zakurzy się mocno, ale cóż zrobić. Mam tylko nadzieję, że wraz z powrotem z tak ciepłego miejsca przywiozę nam tu prawdziwą, ciepłą wiosnę. No jakiś plus tej całej przygody musi być. Bo naprawdę, naprawdę staram się szukać plusów, cieszyć się, bo przecież sama pewnie nigdy nie wybrałabym się do Wietnamu, tak jak nigdy nie miałabym szansy zobaczyć skrawka afrykańskiej ziemi. Tylko jak zwalczyć ten stres, bezsenność, ból w karku i niski nastrój? Skoro nawet czytanie tak nie cieszy jak w normalnych okolicznościach?

Na czytnik, pożyczony od Marcina, bo sama nie posiadam, zostały wgrane przez niego samego zresztą, książki dla mnie na wyjazd. Dwie po angielsku (w tym tę którą Jodi Picoult napisała wspólnie z córką, Between the lines). Reszta to właściwie literatura polska. Mam słabość do literatury polskiej, a już szczególnie podczas wojaży za granicę. W zeszłym roku zabrałam również polskich autorów. Tym razem towarzyszyć mi będą:

*  Jacek Dehnel z Lalą
* Antonina Kozłowska z Trzema polówkami jabłka 
* Marian Mazur z Cybernetyką i charakterem (polecana przez naszego Andrew)
* Maria Nurowska z Drzwiami do piekła (próba dania autorce kolejnej szansy.. może tym razem spotkanie z jej prozą będzie udane?)

A oprócz tego kilka pozycji z klasyki literatury, może będzie okazja by nadrobić choć kilka zaległości? Choć, nauczona doświadczeniem poprzedniego wyjazdu, powinnam z góry założyć, że będzie podobnie, czyli, że wrócę z książkami, których nie udało mi się przeczytać. Podczas lotu do Kapsztadu umierałam ze strachu i jedyne na czym mogłam się skupić, to były filmy, które oglądałam jeden za drugim, nadrabiając zaległości za kilka wcześniejszych lat. A i to nie do końca odciągało mnie od paraliżującego strachu.. Cóż, może tym razem inaczej spędzę 14 godzin lotu.. Oby. Jednakże żeby uniknąć dźwigania, uznałam, że tym razem czytnik może być dużo praktyczniejszym wyborem.

I cóż..
Trzymajcie za mnie kciuki.. Byle dotrwać do powrotu, do którego zresztą, już odliczam dni.
A na razie.. trwa pakowanie i uzupełnianie listy. I zastanawianie się o czym tym razem zapomnę...

34 komentarze:

  1. Ja bym się cieszyła, gdybym mogła pojechać do tak egzotycznego miejsca jak Wietnam! Życzę Ci szczęśliwej podróży i wielu ciekawych wrażeń. A po powrocie koniecznie napisz o Wietnamie, przepadam za relacjami z podróży!
    PS. Nie czytałaś jeszcze "Lali"? Jestem bardzo zaskoczona... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Większość osób tak reaguje ;) że to byłaby radość. Ja jak zwykle, wszystko na opak ;) Jak wrócę to na pewno coś napiszę :)
      ps. Tak jakoś wyszło..;/ Ale już się nie mogę doczekać, gdy ją przeczytam. Pomimo tego, że znam dopiero jedną powieść Jacka Dehnela już czuję się jego fanką ;)

      Usuń
    2. Moim zdaniem "Lala" jest najlepsza :)
      Przy okazji czytania Twojego posta uprzytomniłam sobie, że nie czytałam ani jednej książki wietnamskiego pisarza. Ciekawe, jak tam u nich jest z literaturą, jak wyglądają księgarnie, biblioteki itp.

      Usuń
    3. Tym bardziej jestem jej ciekawa :)
      O, a u Ciebie nie czytałam przypadkiem czegoś o "Ru"? Bo to wietnamskiej pisarki (nazwiska nie pamiętam). Choć oczywiście, mogłam pomylić, bo "Ru" pojawiło się na kilku blogach, które lubię..
      Też szukam na ten temat informacji i czytam w kółko jedną stronę abcwietnam.pl..

      Usuń
    4. Nie, to nie u mnie :) Słyszałam, że "Smutek wojny" Bảo Ninha jest dobrą, ciekawą pozycją z lit. wietnamskiej.

      Usuń
    5. O, widzisz, pozytywne wrażenia przypisuję Tobie po prostu ;) To kolejny tytuł do zanotowania :)

      Usuń
  2. szczęśliwej podróży i wielu wrażeń!

    OdpowiedzUsuń
  3. Szczesliwej podrozy, niech bedzie udana, a klienci znosni!
    "Lala" bedziesz oczarowana. Cudowna ksiazka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :) Ta "Lala" to mnie na duchu podtrzymuje :)

      Usuń
  4. To ja bardzo chętnie się z Tobą zamienię, co masz się stresować:)
    Od dawna marzy mi się podróż do Wietnamu i Kambodży.
    Może jakieś fajne ichniejsze gadżety książowe przywieziesz:) Jakieś podpórki, zakładki, podstawki itp np. z krokodylem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Już zgłaszam Twoją kandydaturę do szefostwa. Ale dasz radę przenieść się do Warszawy, albo okolic Warszawy? ;)
      O gadżetach nie myślałam, ale na pewno przywiozę coś..intrygującego, żeby była pamiątka :) Jak będzie zakładka z krokodylem - biorę od razu! :)

      Usuń
    2. To rozejrzyj się jakie tam koty mają w Wietnamie i strzel dla mnie fotkę. Wiesz, o takie luzem latające mi chodzi, bo po tym jak zobaczyłam koty w Egipcie, bardzo mnie ten temat zainteresował.

      Do Warszawki to z niechęcią, ale dla takiej pracy mogłabym się przenieść:)

      Usuń
    3. Koty mnie też interesują, więc fotki pewnie będą, o ile jakieś spotkam ;)
      Do Warszawki ja też niechętnie, dlatego tylko w niej pracuję :) Jak znajdę coś innego dam Ci cynk, że jest wolny wakat ;)

      Usuń
    4. Ale tylko taki etat gdzie bym sobie podróżowała tak fajnie jak Ty:)

      Usuń
    5. No, etat po mnie ;) jak ja znajdę coś innego dla siebie :D

      Usuń
    6. To jesteśmy umówione:) Pakuję chłopa pod pachę, pod drugą kota i mogę się przeprowadzać.

      Usuń
    7. Ha, ha, moja bujna wyobraźnia podpowiedziała mi ten widok i cóż, przedstawiłaś mi się z takim pakunkiem naprawdę malowniczo ;)

      Usuń
  5. A ja się wcale nie dziwię,że sie stresujesz. Bo lot, rozłąka, inny klimat. Jednak też odrobinkę zazdroszczę .Bo to Wietnam. NIe żaden tam europejski skrawek ziemi tylko tam. Życzę wielu ciekawych chwil, szczęśliwego lotu, żeby szybko minęło. A kartki z takiego miejsca jeszcze nie mam :P hehe ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :* wiesz, staram się dostrzegać pozytywy,ale to się pewnie uda dopiero jak poczuję się ponownie bezpieczna na ziemi ;) A co do pocztówki - zbieram listę co komu przywieźć.. heh ;) wpisuję - pocztówka dla Majki ;P

      Usuń
  6. Argument zasadniczy przemawiający za tym, że lot minie spokojnie i wrócisz cała i zdrowa, to ja Ci już wczoraj podałam, więc nie będę się powtarzać. O mówisz, że robisz listę, co komu przywieźć - to może jak się zdarzy, że Ci w ręce wpadnie jakiś wietnamski amulecik na zdrowie, to przywieź z myślą o chuderlawej zołzie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. A tą książkę co Picoult z córką pisała (polski tytuł to "Z innej bajki") widziałam na stronach Prószyńskiego, że już można wersję książkową po polsku kupić, ale e-booka chyba jeszcze nie ma.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Argumentu zasadniczego komentować drugi raz nie będę, ale w tyłek kopniaka na pewno osobiście Ci w końcu dam ;P Ale za amuletem ewentualnie może się rozejrzę..
      o książce wiem, ale celowo chciałam po angielsku to improve my vocabulary który w końcu jest ubogi jak przysłowiowa mysz kościelna..;(

      Usuń
  8. O rany, Wietnam! Wydaje mi się, że byłabym bardzo szczęśliwa, gdybym mogła jechać w tak ciekawe miejsce, ale z drugiej strony też pewnie bardzo bym się stresowała i martwiła. Dasz radę! Powodzenia! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, nie wiem jakbym zareagowała na taką wycieczkę np. 10 lat temu.. Pamiętam że wtedy to nawet wyjazd studencki na Białoruś ekscytował ;) Dzięki, mam nadzieję, że faktycznie dam radę..;)

      Usuń
  9. Ostatnio, gdzie się nie odwrócę, tam ktoś się wybiera do Wietnamu :) To się chyba stał bardzo popularny kierunek :) Ja bym się cieszyła. Na szczęście nie mam problemów z lataniem samolotem i jest to dla mnie zawsze okazja do nadrobienia zaległości czytelniczych (a tych mam zawsze sporo :)) Aha, przypomniało mi się, że moja koleżanka, która chyba jeszcze bawi w tamtych rejonach przez tydzień była odcięta od świata, bo T-Mobile nie ma umowy roamingowej z Wietnamem.
    Szczęśliwej podróży, sympatycznych klientów, jak najmniej złego stresu (pozytywny zawsze się przyda), no i oczywiście jak najwięcej wrażeń turystycznych. A sobie życzę, abyś zrobiła piekne zdjęcia i podzieliła z nami choć ich cząstką :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ponieważ sama nigdzie nie jeżdżę w takie egzotyczne kierunki to i nie wiem nawet jakie kierunki są teraz najpopularniejsze ;) Zazdroszczę Ci tego, że nie masz problemów z lataniem. Podejrzewam, że gdyby nie to, to może by mnie choć trochę ten wyjazd cieszył.. A co do roamingu to mam Play i już sprawdziłam, że w Play roaming jest bez problemu w Wietnamie ;) Dziękuję! Postaram się coś przywieźć parę fotek i potem co nieco opowiedzieć :) choć w tym momencie myślę tylko o tym, żeby przetrwać lot..

      Usuń
  10. Trzymam kciuki i życzę Ci wspaniałych wrażeń. Współczuję stresu, ale z góry cieszę się na drobiazgowe sprawozdanie z podróży. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Powodzenia Kasiu! Mam nadzieję, że jednak uda Ci się, choć trochę, zrelaksować i posmakować Wietnamu. Trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz, cenię sobie każdą uwagę odnośnie wpisu i jego zawartości.

Uprzejmie proszę o nieskładanie mi życzeń świątecznych, ponieważ ich nie obchodzę.

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Autorzy

A.S.Byatt Adam Bahdaj Adriana Szymańska Agata Tuszyńska Agatha Christie Agnieszka Jucewicz Agnieszka Topornicka Agnieszka Wolny-Hamkało Alan Bradley Albert Camus Alice Hoffman Alice Munro Alice Walker Alona Kimchi Andrzej Dybczak Andrzej Markowski Andrzej Stasiuk Ann Patchett Anna Fryczkowska Anna Janko Anna Kamińska Anna Klejznerowicz Anne Applebaum Anne B. Ragde Anton Czechow Antoni Libera Asa Larsson Augusten Burroughs Ayad Akhtar Barbara Kosmowska Bob Woodward Boel Westin Borys Pasternak Bruno Schulz Carl Bernstein Carol Rifka Brunt Carolyn Jess- Cooke Charlotte Rogan Christopher Wilson Colette Dariusz Kortko David Nicholls Diane Chamberlain Dmitrij Bogosławski Dorota Masłowska Edgar Laurence Doctorow Eduardo Mendoza Egon Erwin Kisch Eleanor Catton Elif Shafak Elżbieta Cherezińska Emma Larkin Eshkol Nevo Ewa Formella Ewa Lach Francis Scott Fitzgerald Frank Herbert Franz Kafka Gabriel Garcia Marquez Greg Marinovich Grzegorz Sroczyński Guillaume Musso Gunnar Brandell Haruki Murakami Henry James Hermann Hesse Hiromi Kawakami Honore de Balzac Ignacy Karpowicz Igor Ostachowicz Ilona Maria Hilliges Ireneusz Iredyński Iris Murdoch Irvin Yalom Isaac Bashevis Singer Ivy Compton - Burnett Jacek Dehnel Jakub Ćwiek Jan Balabán Jan Miodek Jan Parandowski Jerome K. Jerome Jerzy Bralczyk Jerzy Krzysztoń Jerzy Pilch Jerzy Sosnowski Jerzy Stypułkowski Jerzy Szczygieł Joanna Bator Joanna Fabicka Joanna Jagiełło Joanna Łańcucka Joanna Olczak - Ronikier Joanna Olech Joanna Sałyga Joanna Siedlecka Joanne K. Rowling Joao Silva Jodi Picoult John Flanagan John Green John Irving John R.R. Tolkien Jonathan Carroll Jonathan Safran Foer Joseph Conrad Joyce Carol Oates Judyta Watoła Juliusz Słowacki Jun'ichirō Tanizaki Karl Ove Knausgård Katarzyna Boni Katarzyna Grochola Katarzyna Michalak Katarzyna Pisarzewska Kawabata Yasunari Kazuo Ishiguro Kelle Hampton Ken Kesey Kornel Makuszyński Krystian Głuszko Kurt Vonnnegut Larry McMurtry Lars Saabye Christensen Lauren DeStefano Lauren Oliver Lew Tołstoj Lisa See Liza Klaussmann Maciej Wasielewski Maciej Wojtyszko Magda Szabo Magdalena Tulli Maggie O'Farrel Majgull Axelsson Małgorzata Gutowska - Adamczyk Małgorzata Musierowicz Małgorzata Niemczyńska Małgorzata Warda Marcin Michalski Marcin Szczygielski Marcin Wroński Marek Harny Marek Hłasko Maria Ulatowska Marika Cobbold Mariusz Szczygieł Mariusz Ziomecki Mark Haddon Marta Kisiel Mathias Malzieu Mats Strandberg Matthew Quick Melchior Wańkowicz Michaił Bułhakow Milan Kundera Mira Michałowska (Maria Zientarowa) Natalia Rolleczek Nicholas Evans Olga Tokarczuk Olgierd Świerzewski Oriana Fallaci Patti Smith Paulina Wilk Paullina Simons Pavol Rankov Pierre Lemaitre Piotr Adamczyk Rafał Kosik Richard Lourie Rosamund Lupton Roy Jacobsen Ryszard Kapuściński Sabina Czupryńska Sara Bergmark Elfgren Sarah Lotz Serhij Żadan Siergiej Łukjanienko Sławomir Mrożek Stanisław Dygat Stanisław Ignacy Witkiewicz Stanisław Lem Sue Monk Kidd Suzanne Collins Sylvia Plath Szczepan Twardoch Tadeusz Konwicki Terry Pratchett Tomasz Lem Tore Renberg Tove Jansson Trygve Gulbranssen Umberto Eco Vanessa Diffenbaugh Virginia C. Andrews Vladimir Nabokov Wiech William Shakespeare William Styron Wioletta Grzegorzewska Wit Szostak Witold Gombrowicz Wladimir Sorokin Wojciech Tochman Zofia Chądzyńska Zofia Lorentz Zofia Posmysz

Popularne posty

O mnie

Moje zdjęcie
Lubię rocznik 1980. Nie lubię gdy ktoś dmucha mi w twarz dymem papierosowym. Kocham język polski. Czytam więc jestem. Piszę subiektywnie, zawsze możemy podyskutować. Lubię ludzi choć momentami bywam aspołeczna. Szczególnie, gdy przeszkadzają mi czytać.