niedziela, 28 października 2012

"Z ubranymi rybami" - "Listy" Johna Lennona

Nie jestem specjalną fanką Johna Lennona, ani zespołu The Beatles. Owszem, nie raz i nie dwa nuciło się pod nosem ich najbardziej znane piosenki, ale na zasadzie chwilowego zauroczenia rytmem czy tekstem. W sumie chyba wobec żadnego artysty nie mogę powiedzieć, żebym była fanką. Przynajmniej nie w tym znaczeniu jakie wyłania się ze zbioru listów, pocztówek i karteluszek jakie wypisywał John Lennon, a które zebrał w całość i fajnie objaśnił Hunter Davies (fan wg tej pozycji to ktoś kto nie żałuje grubych pieniędzy dla skrawka papieru na którym artysta wypisał listę zakupów..). Jednak sama książka wpisuje się w mój dziwny okres zainteresowania biografiami, wspomnieniami, a zatem i listami. Życiowe historie bywają niejednokrotnie znacznie ciekawsze niż te, które powstawały w wyobraźni pisarzy. Ale cóż, nie tym razem, a przynajmniej nie do końca. Zebrane w tej niebagatelnej pozycji (wzbudza podziw już rozmiarem) listy, pocztówki i karteczki są ułożone chronologicznie, począwszy od okresu dzieciństwa, z pierwszymi, niemalże kaligraficznymi wypowiedziami pisemnymi, po ostatni autograf, udzielony tuż przed śmiercią w grudniu 1980 roku, a w związku z tym podzielone zostały na kolejne etapy życia i kariery Jona Lennona. Wszystkie te listy, oraz uzupełniające opisy Daviesa stanowią na pewno ciekawy kawałek historii zarówno powstawania zespołu The Beatles, jego rozłamu, a w końcu twórczości artystycznej wraz z Yoko Ono. Wydaje mi się że dla fana czy to zespołu czy samego Lennona jest to pozycja obowiązkowa.

Same listy (do fanów, rodziny, znajomych, przyjaciół), pocztówki (do wszystkich chyba) oraz karteczki (te już skierowane do osób pracujących dla Lennona, jak np. jego wieloletni szofer) są świadectwem niezwykłego charakteru Lennona. Potrafił bawić się słowem (with dressed fishes zamiast with best wishes), pozorować pismo człowieka ubogiego w słownictwo, żartować z samego siebie, czy z sytuacji w jakich się znajdował, nawet jeśli chwilami były kłopotliwe. Pisał nieco chaotycznie, nieco patetycznie, czasami wplatając w to dziwne porównania, czasami zmieniając temat ze zdania na zdanie. Chimeryczny, chaotyczny, charyzmatyczny. Na pewno. Nie wiem czemu jednak czyta się te listy bez jakichś większych emocji. Niby są interesujące, a jednak brakuje im jakiejś ikry. Niby kawałek historii czyjegoś życia, a jednak niespecjalnie mnie ta historia zainteresowała. Ot otworzyłam, przeczytałam, zamknęłam i..(?)

Plusów sama książka ma bardzo wiele. Jest pięknie wydana. Każdy list został sfotografowany, obok zaś zdjęcia oryginału zostało umieszczone tłumaczenie. Wydanie jest przejrzyste i czytelne. Mimo gabarytów i objętości - całkiem lekkie. Opisy Daviesa wiele wnoszą i wiele wyjaśniają, ponieważ listy jak to z nimi bywa, często są wyrwane z kontekstu. Ale czegoś w nim brakuje. Może na przykład tego, że gdy Davies pisze o jakimś słynnym zdjęciu warto by było je umieścić? Może te wszystkie karteluszki z listami zakupów i rozporządzeniami zajmują zbyt wiele miejsca, a za wiele nie wnoszą do treści? Zbieranie w całość listów i pocztówek to jedno, ale zbieranie list piosenek na koncert, list zakupów, chaotycznych bazgrołów to drugie i już w mojej ocenie zbędne. Charakter pisma Lennona został ukazany w każdej możliwej konfiguracji. Chwilami miałam wrażenie, że część stron została umieszczona w celach estetycznych. Innymi słowy.. Przyjemne czytadło. Miło, między jedną trudną biografią, a drugą, niekoniecznie łatwiejszą, zrobić sobie chwilę oddechu z taką pozycją.


John Lennon. Listy, John Lennon, Hunter Davies, Prószyński i S-ka, Warszawa 2012


19 komentarzy:

  1. Ja jeszcze w życiu żadnej biografii nie przeczytałam, nie wiem czemu, ale zupełnie mnie nie ciągnie do zgłębiania historii znanych osób... Może muszę do tego dorosnąć, a piosenki The Beatles te najbardziej znane pamiętam do dziś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak kiedyś miałam :) W sumie to nie zawsze musi być znana osoba :) Biografie ogólne potrafią być ciekawsze :)
      To pamiętanie to ja rozumiem, podczas czytania tej książki, gdy wyłaniały się tytuły poszczególnych piosenek, od razu słyszałam je w głowie :)

      Usuń
  2. Bardzo lubię biografie i literaturę wspomnieniową, ale do tych listów mnie jakoś nie ciągnie, gdyż fanką The Beatles i Lennona nie jestem. Ostatnio jednak "zakopałam się" w beletrystyce i nie mogę znależć czasu na spokojną lekturę Dzienników Iwaszkiewicza i Listów do żony S.I. Witkiewicza (nawiasem mówiąc, wymagająca lektura, przypisy stanowią zwykle ok. połowy każdego z tomów, ale naprawdę ciekawa)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzisz, też fanką nie jestem ;) Moje dotychczasowe doświadczenie z wszelką literaturą wspomnieniową jest takie, że interesuje mnie człowiek, a nie jego wytwór (muzyka, obraz, itd.). Tak było np. z Fridą Kahlo - nie znałam jej twórczości malarskiej (i bardzo dobrze, gdybym zaczęła od niej nie wiem czy by coś z tego wyniknęło) ale zainteresowało mnie jej życie. Zakochałam się w biografii autorstwa Hayden Herrery i przez pryzmat życia Fridy polubiłam jej obrazy, bo były świadectwem cierpienia. Bez tej wiedzy..pewnie potraktowałabym je trochę jak bohomazy..To samo było z Feynmanem. Ba, Korczaka też jakoś mocno nie zaczytywałam wcześniej.. Ale jak widać, czasami można się naciąć ;) Lennon mimo, że postać ogólnie ciekawa, ciekawego życia nie miał..

      Z listami Witkacego mam podobnie. Próbuję doczytać od baaardzo dawna ;)

      Usuń
  3. Nie powiem, lubię biografie i autobiografie. Ale raczej w ich wyborze kieruję się sympatią do bohatera głownego :)Lennon raczej mnie nie interesuje.Natomiast uwielbiam autobiogragię Agathy Christie i przypomnianą, dopiero co, biografię Nansena pióra Centkiewiczów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, takie kierowanie się wyborem w czytaniu biografii i autobiografii też ma swoją zasadność i słuszność. Ale co do mnie - patrz komentarz wcześniejszy ;)

      Usuń
    2. Ja miałam nieco inna historię ze Zbigniewem Nienackim. Jestem fanką przygód Pana Samochodzika, więc nienackiego powinnam różnież darzyć sympatią. A tu po przeczytaniu co nieco na jego temat, okazał się być postacią mało sympatyczną, delikatnie mówiąc.I tak oddzielam autora od jego twórczości i jest ok :)

      Usuń
    3. O to też mi się zdarzyło - nie raz i nie dwa ;) Przez to na przykład chętnie przeczytałam autobiografię Musierowicz ;) A Czasami jest odwrotnie - nie lubiłam/znałam czyjejś twórczości w ogóle ale zainteresował mnie życiorys (jak z Fridą że się powtórzę);) Częściej właśnie dzieje się tak, że polubię twórczość przez to, że poznałam życiorys ;) Może dlatego, że wtedy łatwiej ją zrozumieć? Jakby nie patrzeć wszystko co człowiek napisze/stworzy wynika bezpośrednio z jego przeżyć, doświadczenia osobistego, emocji jakie przeżywa w danym okresie...

      Usuń
    4. Przykład z Musierowicz dotyczył czytania z powodu sympatii do autora i jego cyklu ;) Niestety nie pamiętam przykładu rozczarowania kimś po jego biografii, widać pamięć ładnie mi to wymiotła z zasobów ;) Ale wiem na pewno, ze coś takiego mi się zdarzyło parę razy.. Pewnie później mi się przypomni ;)

      Usuń
    5. Sympatia to jedno, a wiedzato?????????nie kopiujmy, nie wklejajmy tylko więcej czytajmy. Po POLSKU czytajmy i uczmy się zrozumieć drugiego człowieka. TO JEST SENS ZYCIA.

      Usuń
  4. A ja kiedyś przeżywałam okres wielkiej miłości do Beatlesów :-) Do listów jednak niespecjalnie mnie ciągnie - lubię czytać biografie, wspomnienia o kimś, ale do listów jeszcze się nie przekonałam: wydają mi się takie zbyt osobiste, czytając je mam wrażenie że wkraczam w jakąś sferę, do której wchodzić nie powinnam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś w tym jest, nie mówię, ze nie :) Ale to jeszcze zależy od tego do kogo są te listy kierowane i na ile ktoś w listach jest osobisty. Te Lennona są mało osobiste więc jeśli o to chodzi można po nie sięgać.

      Usuń
  5. lubię tego typu książki, niestety nie jestem fanką Lennona, także jeszcze nie wiem, czy się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Osobiście wolałabym jakąś rzetelną biografię niż taki zbiór wszystkiego i niczego...

    OdpowiedzUsuń
  7. "Nie jestem specjalną fanką Johna Lennona, ani zespołu The Beatles. Owszem, nie raz i nie dwa nuciło się pod nosem ich najbardziej znane piosenki, ale na zasadzie chwilowego zauroczenia rytmem czy tekstem." - dokładnie, dokładnie. Mogę się pod tym podpisać obiema rękami. Jednak, gdy zobaczyłam Listy Lennona w zapowiedziach coś ruszyło, byłam ich bardzo ciekawa.
    Niestety, potem był artykuł w "Książkach"" (czytałaś może?) i Twoja recenzja. Zapał znikł...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, nie czytałam, muszę zajrzeć :) Miałam tak samo, zobaczyłam w zapowiedziach i jakoś nie mogłam się powstrzymać gdy kupowałam biografię Hłaski. W sumie Ola to fajnie podsumowała - zbiór wszystkiego i niczego. Nie wiem jak trzeba być zagorzałym fanem, żeby skrupulatnie zbierać karteczki z listami zakupów.. ;) Ale zaspokoiłam ciekawość, która i tak by mnie do tej książki przywiodła. W sumie czasu nie straciłam, bo przyjemnie się czytało. Ale zabrakło jakiejś takiej ikry, czegoś bardziej żywiołowego, a bez tego.. to już nie to samo :)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz, cenię sobie każdą uwagę odnośnie wpisu i jego zawartości.

Uprzejmie proszę o nieskładanie mi życzeń świątecznych, ponieważ ich nie obchodzę.

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Autorzy

A.S.Byatt Adam Bahdaj Adriana Szymańska Agata Tuszyńska Agatha Christie Agnieszka Jucewicz Agnieszka Topornicka Agnieszka Wolny-Hamkało Alan Bradley Albert Camus Alice Hoffman Alice Munro Alice Walker Alona Kimchi Andrzej Dybczak Andrzej Markowski Andrzej Stasiuk Ann Patchett Anna Fryczkowska Anna Janko Anna Kamińska Anna Klejznerowicz Anne Applebaum Anne B. Ragde Anton Czechow Antoni Libera Asa Larsson Augusten Burroughs Ayad Akhtar Barbara Kosmowska Bob Woodward Boel Westin Borys Pasternak Bruno Schulz Carl Bernstein Carol Rifka Brunt Carolyn Jess- Cooke Charlotte Rogan Christopher Wilson Colette Dariusz Kortko David Nicholls Diane Chamberlain Dmitrij Bogosławski Dorota Masłowska Edgar Laurence Doctorow Eduardo Mendoza Egon Erwin Kisch Eleanor Catton Elif Shafak Elżbieta Cherezińska Emma Larkin Eshkol Nevo Ewa Formella Ewa Lach Francis Scott Fitzgerald Frank Herbert Franz Kafka Gabriel Garcia Marquez Greg Marinovich Grzegorz Sroczyński Guillaume Musso Gunnar Brandell Haruki Murakami Henry James Hermann Hesse Hiromi Kawakami Honore de Balzac Ignacy Karpowicz Igor Ostachowicz Ilona Maria Hilliges Ireneusz Iredyński Iris Murdoch Irvin Yalom Isaac Bashevis Singer Ivy Compton - Burnett Jacek Dehnel Jakub Ćwiek Jan Balabán Jan Miodek Jan Parandowski Jerome K. Jerome Jerzy Bralczyk Jerzy Krzysztoń Jerzy Pilch Jerzy Sosnowski Jerzy Stypułkowski Jerzy Szczygieł Joanna Bator Joanna Fabicka Joanna Jagiełło Joanna Łańcucka Joanna Olczak - Ronikier Joanna Olech Joanna Sałyga Joanna Siedlecka Joanne K. Rowling Joao Silva Jodi Picoult John Flanagan John Green John Irving John R.R. Tolkien Jonathan Carroll Jonathan Safran Foer Joseph Conrad Joyce Carol Oates Judyta Watoła Juliusz Słowacki Jun'ichirō Tanizaki Karl Ove Knausgård Katarzyna Boni Katarzyna Grochola Katarzyna Michalak Katarzyna Pisarzewska Kawabata Yasunari Kazuo Ishiguro Kelle Hampton Ken Kesey Kornel Makuszyński Krystian Głuszko Kurt Vonnnegut Larry McMurtry Lars Saabye Christensen Lauren DeStefano Lauren Oliver Lew Tołstoj Lisa See Liza Klaussmann Maciej Wasielewski Maciej Wojtyszko Magda Szabo Magdalena Tulli Maggie O'Farrel Majgull Axelsson Małgorzata Gutowska - Adamczyk Małgorzata Musierowicz Małgorzata Niemczyńska Małgorzata Warda Marcin Michalski Marcin Szczygielski Marcin Wroński Marek Harny Marek Hłasko Maria Ulatowska Marika Cobbold Mariusz Szczygieł Mariusz Ziomecki Mark Haddon Marta Kisiel Mathias Malzieu Mats Strandberg Matthew Quick Melchior Wańkowicz Michaił Bułhakow Milan Kundera Mira Michałowska (Maria Zientarowa) Natalia Rolleczek Nicholas Evans Olga Tokarczuk Olgierd Świerzewski Oriana Fallaci Patti Smith Paulina Wilk Paullina Simons Pavol Rankov Pierre Lemaitre Piotr Adamczyk Rafał Kosik Richard Lourie Rosamund Lupton Roy Jacobsen Ryszard Kapuściński Sabina Czupryńska Sara Bergmark Elfgren Sarah Lotz Serhij Żadan Siergiej Łukjanienko Sławomir Mrożek Stanisław Dygat Stanisław Ignacy Witkiewicz Stanisław Lem Sue Monk Kidd Suzanne Collins Sylvia Plath Szczepan Twardoch Tadeusz Konwicki Terry Pratchett Tomasz Lem Tore Renberg Tove Jansson Trygve Gulbranssen Umberto Eco Vanessa Diffenbaugh Virginia C. Andrews Vladimir Nabokov Wiech William Shakespeare William Styron Wioletta Grzegorzewska Wit Szostak Witold Gombrowicz Wladimir Sorokin Wojciech Tochman Zofia Chądzyńska Zofia Lorentz Zofia Posmysz

Popularne posty

O mnie

Moje zdjęcie
Lubię rocznik 1980. Nie lubię gdy ktoś dmucha mi w twarz dymem papierosowym. Kocham język polski. Czytam więc jestem. Piszę subiektywnie, zawsze możemy podyskutować. Lubię ludzi choć momentami bywam aspołeczna. Szczególnie, gdy przeszkadzają mi czytać.