środa, 6 lutego 2013

Widzisz kołyskę? Widzisz kota?

Kierujcie się w życiu fomą, czyli nieszkodliwym łgarstwem - ono da wam odwagę, dobroć, zdrowie i szczęście" Księga Bokonona 1,5*

Tytułowa kocia kołyska, czyli efekt splątania sznurka w pewien sposób w dłoniach, traktowane najwyraźniej jako forma zabawy z dzieckiem, stanowi esencję głównego przekazu tej dziwnej, niesamowitej powieści - wszystko jest pewną formą iluzji, kłamstwem, fomą. I że lepiej się nią w życiu kierować, bo bez tego nie zobaczysz ani kota, ani kołyski.

John, nazywający siebie również Jonaszem, główny bohater i narrator Kociej kołyski rozpoczyna swoistą odyseję swego życia, której celem pierwotnie jest napisanie książki o znamiennym tytule "Dzień, w którym nastąpił koniec świata". Tym dniem miał być według Jonasza szósty sierpnia 1945 roku kiedy to na Hiroszimę została zrzucona bomba atomowa. Nad formułą do bomby atomowej pracowała grupa naukowców, wśród nich wymyślony przez Vonneguta, Felix Hoenniker, który dostał za swoją pracę badawczą Nagrodę Nobla. Śladami naukowca Jonasz trafia do dzieci zmarłego już Hoennikera, z którymi próbuje nawiązać kontakt, by uzyskać materiał o dniu wybuchu bomby. Jednak książka nigdy nie zostanie napisana, znajomość z trójką dzieci współtwórcy bomby atomowej przyniesie nieoczekiwany rezultat dla Johna, a ostatecznie powiedzie wszystkich do republiki San Lorenzo, niezależnej od reszty świata, usytuowanej na wyspie, gdzie religią zakazaną, a więc wyznawaną przez wszystkich jest bokononizm.

Czym jest ów bokononizm? Entuzjastyczną religią, która przyznaje, że każda religia może być zbudowana z kłamstwa, pomysł pewnego rozbitka, który trafił na wyspę San Lorenzo, dostał w jej narzeczu nazwisko Bokonon i stworzył dla republiki nową religię i z automatu również ją zakazał. Każdy kto mimo zakazu będzie jej wyznawcą, zostanie powieszony na haku. Pomysł z hakiem początkowo był tylko blagą, wyłącznie po to, by zachęcić ludzi do wyznawania bokononizmu. Jednak z czasem stał się karą realną wymierzaną za wszystko, włączając w to wszelkiego rodzaju przestępstwa. Gwałt, kradzież, morderstwo, wszystko to podchodziło pod ten jeden paragraf jedynego kodeksu karnego - hak. Dzięki czemu jak powiadają, w San Lorenzo można zostawić pełen portfel na środku ulicy, a po tygodniu po niego wrócić zastając go nienaruszonego w tym samym miejscu.

I tak pewnego dnia John, dziennikarz, wtedy jeszcze chrześcijanin, poszukujący materiału do swojej książki, oraz trójka rodzeństwa Hoenniker, trafiają na wyspę. Splot wydarzeń przypadkowych, lub koniecznych, jak by to powiedział Bokonon, doprowadził ich do takiego końca, jaki był im pisany. A na pewno było pisane Jonaszowi poznanie Księgi Bokonona i zostanie wiernym bokononistą. Księgi nietypowej, bo pisanej ręcznie i cały czas uzupełnianej, w której można dostrzec pewne podobieństwa do Biblii, ale swobodnie przekształcone na rzecz zakłamanego proroka. Przyznającego się otwarcie do swoich kłamstw. Jak powiada Bokonon, sam by nie ufał własnym radom.

Ironia wraz groteskowymi opisami bokononizmu przeplatają się z przemyśleniami o ludzkiej naturze, dziwnych wyborach i ich konsekwencjach, o dobru i złu, które się rozprzestrzenia niczym stworzony przez Hoennikera lód -9, po drodze niszcząc wszystko co napotka. O przypadku i przeznaczeniu, które są jedno brane za drugie. Lub na odwrót.

Piękny styl, choć rozdrobniony na 127 króciutkich rozdziałów, rewelacyjne dialogi, choć czasem prowadzące do abstrakcyjnych wniosków, niezwykła alegoria pozostałości z Hiroszimy w obrazie pozostałości z San Lorenzo, choć do pewnego stopnia absurdalna. Historia, która wyśmiewa i poucza, która dystansuje się do wielu spraw, a jednocześnie nieznośnie przypomina o pewnych przewinieniach. Nasuwają mi się same entuzjastyczne określenia odnośnie treści i stylu Vonneguta. Dotąd przecież znanego mi tylko z cyklu opowiadań Tabakiera z Bagombo. Cóż za przeoczenie!

W skrócie - moc słowa! Polecam!


Kocia kołyska, Kurt Vonnnegut, Mediasat Poland, Kraków 2004
* motto do powieści

10 komentarzy:

  1. Moc słowa na sztandary!
    Fajnie, że dzielisz się swoim entuzjazmem. Mocna rzecz - mocna odpowiedź.
    A ja nie czytałam jeszcze Tabakiery :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale "Tabakiera.." nie jest jakaś specjalnie rewelacyjna, w każdym razie nie tak rewelacyjna jak "Kocia kołyska". Ja żałuję, że jeszcze nie czytałam najsłynniejszej jego powieści - "Rzeźni numer 5"..;/

      Usuń
  2. ale paragraf też jest fajowy :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Moc słowa...a mnie zawsze odrzucało od tej książki, cieszę się, że mi ją "odczarowałaś":)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja się cieszę jeszcze bardziej :)

      Usuń
  4. O jejku mam piękne wspomnienie z Kocią kołyską. Liceum nie wiem chyba II klasa. Lekcja historii. Jakiś nudny temat (choć nasz historyk z każdego tematu potrafił wyciągnąć coś ciekawego). Ja jednak myślami zamiast na lekcji jestem w akcji książki. Potem nie tylko myślami. Potem już w niej siedzę podczytując pod ławką. W którymś momencie wpadam w totalny rechot. Chichram się na całego. Wiem, że to niestosowne zachowanie dlatego staram się nie chichrać a wiadomo im bardziej Prosiaczek zaglądał do środka tym bardziej Puchatka tam nie było! Łzy ciekną mi po policzkach i już nie da rady udawać. Historyk też już nie może udawać, że nie widzi co wyprawiam. Podchodzi do mnie wyciąga książkę z ręki i zaczyna się śmiać mówiąc, że rozumie mój stan. Kiwa mi palcem jednocześnie przed nosem. Było mi tak wstyd, że nigdy więcej nie czytałam na lekcjach pod ławką...Vonneguta:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ piękna historia i jaki wspaniały Historyk! Zazdroszczę! :-) Na dodatek w liceum już czytałaś Vonneguta, pięknie! A ja, jak zwykle, pod ławką to czytałam "Lalkę", bo jeszcze nie była przerabiana, a mnie ciągnęło, a raz mnie moja cudowna Polonistka (ale tylko do drugiej klasy, potem przejęła nas.. mniej fajna nauczycielka ;d) przyłapała na czytaniu Szekspira, konkretnie "Wiele hałasu o nic", bo byłam wtedy na fazie jego komedii. W ogóle mi nie przerwała, ani nic nie powiedziała. Potem tylko skomentowała, że w zasadzie Szekspir jest ciekawszy od lekcji poświęconej gramatyce języka polskiego ;-)

      Usuń
    2. O i widzisz też masz piękną historię związaną z czytaniem pod ławką! Ja natomiast jestem pełna podziwu, że czytałaś Lalkę i Szekspira w liceum! Ja jakoś załapałam lekturowego bakcyla dopiero w III klasie przy Szulcu:)
      A ten Vonnegut to pewnie dzięki tacie:)
      O i za pięć minut koniec zmiany. jak ja lubię te drugie zmiany!
      Jutro też tu zajrzę. Na faaali!:)

      Usuń
    3. Z tym Szekspirem to przez Musierowicz z kolei. Jeżycjada wtedy trochę mnie wychowywała, muszę przyznać :-) Ale wow, Schulz! Uwielbiam! :-) Ale ja się zakochałam dopiero na studiach. Pisałam jedną z prac magisterskich (nie swoją dodam) na jego temat ;-)

      Zapraszam! :-)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz, cenię sobie każdą uwagę odnośnie wpisu i jego zawartości.

Uprzejmie proszę o nieskładanie mi życzeń świątecznych, ponieważ ich nie obchodzę.

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Autorzy

A.S.Byatt Adam Bahdaj Adriana Szymańska Agata Tuszyńska Agatha Christie Agnieszka Jucewicz Agnieszka Topornicka Agnieszka Wolny-Hamkało Alan Bradley Albert Camus Alice Hoffman Alice Munro Alice Walker Alona Kimchi Andrzej Dybczak Andrzej Markowski Andrzej Stasiuk Ann Patchett Anna Fryczkowska Anna Janko Anna Kamińska Anna Klejznerowicz Anne Applebaum Anne B. Ragde Anton Czechow Antoni Libera Asa Larsson Augusten Burroughs Ayad Akhtar Barbara Kosmowska Bob Woodward Boel Westin Borys Pasternak Bruno Schulz Carl Bernstein Carol Rifka Brunt Carolyn Jess- Cooke Charlotte Rogan Christopher Wilson Colette Dariusz Kortko David Nicholls Diane Chamberlain Dmitrij Bogosławski Dorota Masłowska Edgar Laurence Doctorow Eduardo Mendoza Egon Erwin Kisch Eleanor Catton Elif Shafak Elżbieta Cherezińska Emma Larkin Eshkol Nevo Ewa Formella Ewa Lach Francis Scott Fitzgerald Frank Herbert Franz Kafka Gabriel Garcia Marquez Greg Marinovich Grzegorz Sroczyński Guillaume Musso Gunnar Brandell Haruki Murakami Henry James Hermann Hesse Hiromi Kawakami Honore de Balzac Ignacy Karpowicz Igor Ostachowicz Ilona Maria Hilliges Ireneusz Iredyński Iris Murdoch Irvin Yalom Isaac Bashevis Singer Ivy Compton - Burnett Jacek Dehnel Jakub Ćwiek Jan Balabán Jan Miodek Jan Parandowski Jerome K. Jerome Jerzy Bralczyk Jerzy Krzysztoń Jerzy Pilch Jerzy Sosnowski Jerzy Stypułkowski Jerzy Szczygieł Joanna Bator Joanna Fabicka Joanna Jagiełło Joanna Łańcucka Joanna Olczak - Ronikier Joanna Olech Joanna Sałyga Joanna Siedlecka Joanne K. Rowling Joao Silva Jodi Picoult John Flanagan John Green John Irving John R.R. Tolkien Jonathan Carroll Jonathan Safran Foer Joseph Conrad Joyce Carol Oates Judyta Watoła Juliusz Słowacki Jun'ichirō Tanizaki Karl Ove Knausgård Katarzyna Boni Katarzyna Grochola Katarzyna Michalak Katarzyna Pisarzewska Kawabata Yasunari Kazuo Ishiguro Kelle Hampton Ken Kesey Kornel Makuszyński Krystian Głuszko Kurt Vonnnegut Larry McMurtry Lars Saabye Christensen Lauren DeStefano Lauren Oliver Lew Tołstoj Lisa See Liza Klaussmann Maciej Wasielewski Maciej Wojtyszko Magda Szabo Magdalena Tulli Maggie O'Farrel Majgull Axelsson Małgorzata Gutowska - Adamczyk Małgorzata Musierowicz Małgorzata Niemczyńska Małgorzata Warda Marcin Michalski Marcin Szczygielski Marcin Wroński Marek Harny Marek Hłasko Maria Ulatowska Marika Cobbold Mariusz Szczygieł Mariusz Ziomecki Mark Haddon Marta Kisiel Mathias Malzieu Mats Strandberg Matthew Quick Melchior Wańkowicz Michaił Bułhakow Milan Kundera Mira Michałowska (Maria Zientarowa) Natalia Rolleczek Nicholas Evans Olga Tokarczuk Olgierd Świerzewski Oriana Fallaci Patti Smith Paulina Wilk Paullina Simons Pavol Rankov Pierre Lemaitre Piotr Adamczyk Rafał Kosik Richard Lourie Rosamund Lupton Roy Jacobsen Ryszard Kapuściński Sabina Czupryńska Sara Bergmark Elfgren Sarah Lotz Serhij Żadan Siergiej Łukjanienko Sławomir Mrożek Stanisław Dygat Stanisław Ignacy Witkiewicz Stanisław Lem Sue Monk Kidd Suzanne Collins Sylvia Plath Szczepan Twardoch Tadeusz Konwicki Terry Pratchett Tomasz Lem Tore Renberg Tove Jansson Trygve Gulbranssen Umberto Eco Vanessa Diffenbaugh Virginia C. Andrews Vladimir Nabokov Wiech William Shakespeare William Styron Wioletta Grzegorzewska Wit Szostak Witold Gombrowicz Wladimir Sorokin Wojciech Tochman Zofia Chądzyńska Zofia Lorentz Zofia Posmysz

Popularne posty

O mnie

Moje zdjęcie
Lubię rocznik 1980. Nie lubię gdy ktoś dmucha mi w twarz dymem papierosowym. Kocham język polski. Czytam więc jestem. Piszę subiektywnie, zawsze możemy podyskutować. Lubię ludzi choć momentami bywam aspołeczna. Szczególnie, gdy przeszkadzają mi czytać.