wtorek, 27 maja 2014

"Kontener" Katarzyny Boni i Wojciecha Tochmana

  Na zajęciach z psychologii międzykulturowej mieliśmy osobne zajęcia poświęcone problematyce uchodźców. Nie przynudzając powiem tylko, że to jedna z największych traum, równie silna, jak przeżycia żołnierzy podczas wojny. Uchodźcy są najczęściej diagnozowani jeśli chodzi o zespół stresu pourazowego (znane jako PTSD). Konieczność ucieczki z własnego kraju to ogromny dramat, którego trudno z czymkolwiek innym porównać. Pojawiające się po ucieczce emocje związane z tym, co już się przeżyło i z separacją z najbliższymi są długo i silnie przeżywane. Podobnie, jak lektura Kontenera. To książka z rodzaju tych, że nieistotne jest jak dawno temu się ją przeczytało. Zostaje w głowie na długo i często pojawiają się w myślach różne akapity, niczym sceny z filmu.

 W Europie szanują zwierzęta, psy, koty, czytałem, walczą o ich prawa. Może świat nam kiedyś pomoże, może się opamięta i człowiek syryjski będzie chociaż jak pies, a nie jak bydło rzeźne.*

   W 2011 roku w Syrii wybuchły zamieszki. Eskalacja wewnętrznych konfliktów nastąpiła w zastraszającym tempie. Trwa wojna domowa. Ludzie giną na ulicach swoich miast, we własnych domach. Uciekają więc z ojczystego kraju, choć niejednokrotnie robią to tylko po to, by ratować życie. Wielu próbuje później wracać. Bo bez własnej ziemi źle jest człowiekowi, trudno się odnaleźć.

  Kiedy Arab opuszcza ukochaną kobietę albo drogą mu ojczyznę, czuje gurbę. To nostalgia, wyobcowanie, świadomość wygnania i żal za utraconym. Dręczące poczucie bycia nie u siebie.**



  Tysiące uchodźców trafia do Jordanii. Tu się przenosimy na chwilę za pomocą tej małej książki. Drobnej, niepozornej. A niosącej ze sobą ładunek trudny do udźwignięcia. To losy tych, którzy zostali i próbowali nie poddawać się okolicznościom, ratować rannych, nie uciekać. A jednak rzeczywistość podjęła decyzję za nich. To historie o życiu w obozie dla uchodźców, o kontenerach mieszkalnych, w których brakuje wszystkiego i jest naprawdę bardzo ciężko żyć w tych warunkach. To głosy wielu ludzi, mówiące o tym samym, choć każde inaczej, bo z innego punktu widzenia. To opowieść o tym, jak zmienia się również perspektywa kulturowa, bo nagle mężczyzna pozbawiony swojego domu i dotychczasowej roli zatraca swoją męskość, a kobieta dotąd spychana tylko na plan kuchni i domowej pedagogiki podejmuje się walki o przyszłość. O kontraście, jaki daje opowieść o życiu w obozie i późniejszej podróży dziennikarzy relacjonujących to, co zobaczyli, w wygodzie i niemalże luksusie, gdy wcześniej widziało się biedę, głód i walkę o przetrwanie. A także wykorzystywanie nawet tak traumatycznej sytuacji do kradzieży, rozwijania małych interesów, czy sprzedawania własnych dzieci.

   Kontener to krótki, treściwy reportaż o sytuacji syryjskich uchodźców. To trzeba przeczytać.



Kontener, Katarzyna Boni, Wojciech Tochman, Agora SA, Warszawa 2014
* str. 90
** str. 11

12 komentarzy:

  1. Widzę, że lektura w sam raz dla mnie. Uwielbiam reportaże. Niedawno czytałam jeden o Indiach i Nepalu - wstrząsający... "Gdy nie nadejdzie jutro" - Paweł Skawiński

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, dzięki, kolejny ciekawy tytuł do poszukiwań :)

      Usuń
  2. Mam na półce i wiem,że choć to książka małych rozmiarów, to emocjonalnie pewnie niesie ze sobą bombę. Tochman potrafi poharatać, ale ciekawa jestem jak mu to wychodzi w duecie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja jeszcze samego Tochmana nie czytałam. Ciekawa jestem w związku z tym, czy będą odczuwalne różnice, gdy przeczytam tylko jego reportaż. Co polecasz na początek?

      Usuń
    2. uh...ciężko powiedzieć, bo mi się wszystko podoba, ale moja przygoda z Tochmanem zaczęła się od "Wściekłego psa"

      Usuń
    3. W sumie, zawsze w to jakiś początek ;) Zacznę więc podobnie :)

      Usuń
  3. Gurba - nowe pojęcie dla mnie. Warto wiedzieć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie znałam. I nie wiedziałam o warunkach, w jakich żyją uchodźcy z Syrii..

      Usuń
  4. Czyli ta gurba to po prostu tęsknota za krajem i domem. Może przeczytam tę książkę. Ale muszę powiedzieć, że po przeczytaniu "Eli, Eli" czuję do Tochmana niechęć. Tochman wydał mi się zbyt cyniczny, przeszkadzała mi zbyt duża ilość adautorskich komentarzy. A czy w tej książce jest dużo zdjęć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tylko taka szalenie nostalgiczna, zatruwająca wręcz duszę. Dlatego tak utrudniająca codzienność..
      Zdjęć nie ma. Mnie trochę zastanawiał pewien chwyt stylistyczny (?) - mówienie o trudnościach uchodźców a po chwili o luksusie życia człowieka w Europie. Bez żadnych komentarzy, ot tak. Oni mają ciężko, ja piję drinka na pokładzie samolotu, zjadłem kolację w restauracji, wracam do luksusowej w porównaniu codzienności. Nie rozumiem czemu to miało służyć. Każdy kto ma już sam dach nad głową i rodzinę u boku może czuć wyrzuty sumienia czytając tę książkę. Dodawanie takich wstawek.. Mi się trochę kojarzyło z pewną formą okrucieństwa. Ale to może moja nadinterpretacja wynikająca z nadwrażliwości..

      Usuń
    2. W "Eli, Eli" też tak jest, a na końcu Tochman przyznaje, że nędzarzom ze slumsów, którzy pomagali mu zdobyć informacje i którzy pozowali do zdjęć, nie zapłacił. Czyli on zarobił na książce, a ci biedacy, którzy są bohaterami reportaży, nie. A to wydaje mi się świństwem.
      Odniosłam wrażenie, że Tochman jest mało wrażliwy i że kreuje się na wrażliwego człowieka, a w rzeczywistości jest cyniczny, uważa tych biedaków za jakieś obiekty do badań i do książek. O kobiecie bardzo chorej i oszpeconej wyraził się "kobieta-dziwo". Wkurzyłam się też, gdy przeczytałam, że skoro ludzie nie wpatrują się długo w zamieszczone na Facebooku fotografie umierających dzieci, to znaczy, że umierające dzieci nikogo nie obchodzą.

      Usuń
    3. Mam wrażenie, że to temat do dlugiej dyskusji. Nie chce bronić Tochmana, bo po pierwsze sama się nie zgadzam na takie traktowanie osób, o których pisze, a po drugie nie znam więcej jego reportaży stąd trudno mi się szerzej wypowiedzieć. Ale. No właśnie - ale. Na czym tak naprawdę polega rola reportera? Wielu jeździ w różne newralgiczne miejsca świata, robi zdjęcia wojenne, spisuje relacje z miejsc, gdzie ludzie żyją w ciężkich warunkach. Czy ich rolą jest powiadomić świat o tym, co ujrzeli, czy zaangażować się w zastaną sytuację? W idealnym świecie wydaje się, że powinno nastąpić jedno i drugie. Ale tak się szczerze zastanawiam ilu reporterów coś takiego w ogóle robi.. Przypomnieli mi się ci ze słynnej grupy Bang Bang. Robili zdjęcia pełne śmierci. Przekazali światu wiedzę o wojnach hotelowych. Sami tracili zdrowie i życie by zdobyć zdjęcie. Ale tak poza tym czy byli zaangażowani w pomaganie tym ludziom? W jakąkolwiek akcję? Nie przypominam sobie.. Ale fakt, nie zachwalali, jak to sami mieli lepiej..

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz, cenię sobie każdą uwagę odnośnie wpisu i jego zawartości.

Uprzejmie proszę o nieskładanie mi życzeń świątecznych, ponieważ ich nie obchodzę.

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Autorzy

A.S.Byatt Adam Bahdaj Adriana Szymańska Agata Tuszyńska Agatha Christie Agnieszka Jucewicz Agnieszka Topornicka Agnieszka Wolny-Hamkało Alan Bradley Albert Camus Alice Hoffman Alice Munro Alice Walker Alona Kimchi Andrzej Dybczak Andrzej Markowski Andrzej Stasiuk Ann Patchett Anna Fryczkowska Anna Janko Anna Kamińska Anna Klejznerowicz Anne Applebaum Anne B. Ragde Anton Czechow Antoni Libera Asa Larsson Augusten Burroughs Ayad Akhtar Barbara Kosmowska Bob Woodward Boel Westin Borys Pasternak Bruno Schulz Carl Bernstein Carol Rifka Brunt Carolyn Jess- Cooke Charlotte Rogan Christopher Wilson Colette Dariusz Kortko David Nicholls Diane Chamberlain Dmitrij Bogosławski Dorota Masłowska Edgar Laurence Doctorow Eduardo Mendoza Egon Erwin Kisch Eleanor Catton Elif Shafak Elżbieta Cherezińska Emma Larkin Eshkol Nevo Ewa Formella Ewa Lach Francis Scott Fitzgerald Frank Herbert Franz Kafka Gabriel Garcia Marquez Greg Marinovich Grzegorz Sroczyński Guillaume Musso Gunnar Brandell Haruki Murakami Henry James Hermann Hesse Hiromi Kawakami Honore de Balzac Ignacy Karpowicz Igor Ostachowicz Ilona Maria Hilliges Ireneusz Iredyński Iris Murdoch Irvin Yalom Isaac Bashevis Singer Ivy Compton - Burnett Jacek Dehnel Jakub Ćwiek Jan Balabán Jan Miodek Jan Parandowski Jerome K. Jerome Jerzy Bralczyk Jerzy Krzysztoń Jerzy Pilch Jerzy Sosnowski Jerzy Stypułkowski Jerzy Szczygieł Joanna Bator Joanna Fabicka Joanna Jagiełło Joanna Łańcucka Joanna Olczak - Ronikier Joanna Olech Joanna Sałyga Joanna Siedlecka Joanne K. Rowling Joao Silva Jodi Picoult John Flanagan John Green John Irving John R.R. Tolkien Jonathan Carroll Jonathan Safran Foer Joseph Conrad Joyce Carol Oates Judyta Watoła Juliusz Słowacki Jun'ichirō Tanizaki Karl Ove Knausgård Katarzyna Boni Katarzyna Grochola Katarzyna Michalak Katarzyna Pisarzewska Kawabata Yasunari Kazuo Ishiguro Kelle Hampton Ken Kesey Kornel Makuszyński Krystian Głuszko Kurt Vonnnegut Larry McMurtry Lars Saabye Christensen Lauren DeStefano Lauren Oliver Lew Tołstoj Lisa See Liza Klaussmann Maciej Wasielewski Maciej Wojtyszko Magda Szabo Magdalena Tulli Maggie O'Farrel Majgull Axelsson Małgorzata Gutowska - Adamczyk Małgorzata Musierowicz Małgorzata Niemczyńska Małgorzata Warda Marcin Michalski Marcin Szczygielski Marcin Wroński Marek Harny Marek Hłasko Maria Ulatowska Marika Cobbold Mariusz Szczygieł Mariusz Ziomecki Mark Haddon Marta Kisiel Mathias Malzieu Mats Strandberg Matthew Quick Melchior Wańkowicz Michaił Bułhakow Milan Kundera Mira Michałowska (Maria Zientarowa) Natalia Rolleczek Nicholas Evans Olga Tokarczuk Olgierd Świerzewski Oriana Fallaci Patti Smith Paulina Wilk Paullina Simons Pavol Rankov Pierre Lemaitre Piotr Adamczyk Rafał Kosik Richard Lourie Rosamund Lupton Roy Jacobsen Ryszard Kapuściński Sabina Czupryńska Sara Bergmark Elfgren Sarah Lotz Serhij Żadan Siergiej Łukjanienko Sławomir Mrożek Stanisław Dygat Stanisław Ignacy Witkiewicz Stanisław Lem Sue Monk Kidd Suzanne Collins Sylvia Plath Szczepan Twardoch Tadeusz Konwicki Terry Pratchett Tomasz Lem Tore Renberg Tove Jansson Trygve Gulbranssen Umberto Eco Vanessa Diffenbaugh Virginia C. Andrews Vladimir Nabokov Wiech William Shakespeare William Styron Wioletta Grzegorzewska Wit Szostak Witold Gombrowicz Wladimir Sorokin Wojciech Tochman Zofia Chądzyńska Zofia Lorentz Zofia Posmysz

Popularne posty

O mnie

Moje zdjęcie
Lubię rocznik 1980. Nie lubię gdy ktoś dmucha mi w twarz dymem papierosowym. Kocham język polski. Czytam więc jestem. Piszę subiektywnie, zawsze możemy podyskutować. Lubię ludzi choć momentami bywam aspołeczna. Szczególnie, gdy przeszkadzają mi czytać.