piątek, 3 maja 2013

Podróż w krainę absurdu

Gdyby cierpienia świata były - co można sobie wyobrazić - mniej dojmujące, gdyby nuda i zwykłe życiowe rozczarowania były naszym najgorszym doświadczeniem i gdybyśmy - w to trudniej uwierzyć - mało przejmowali się stratą najbliższych i szli na śmierć, jak teraz układamy się do snu, cała nasza moralność byłaby w ogromnym stopniu, a może całkowicie różna. To, że ten świat jest sceną wszelkiej okropności, musi wpływać na każdego poważnego twórcę i myśliciela - mącąc mu myśli, rujnując system nerwowy, czasem doprowadzając go do szaleństwa.*

Opowieść o artyście może przynieść niezmierzone morze odczuć. Odcienie skrajnych emocji i meandry przemyśleń, które przyprawiają rozgorączkowany umysł o refleksje, co w konsekwencji wymusza przerwę w lekturze. Przynosi również zachwyt. Rozpacz. Uśmiech. Żal. I w efekcie powtórną lekturę historii o tej podroży z biletem tylko w jedną stronę. Podróży w krainę absurdu. Czyżby? Powinniśmy nieustannie rozmyślać o absurdalnościach przypadku, bo jest to temat może bardziej pouczający od tematu śmierci** jak pisze Bradley, i jak sądzę, warto poznać historię tego jednego przypadku, gdy Francis Marloe pojawił się w drzwiach mieszkania Bradleya z niekoniecznie interesującą tego drugiego nowiną.


Bradley Pearson, główny bohater i narrator powieści, jest niespełna sześćdziesięcioletnim, niestety niezrealizowanym pisarzem, z dorobkiem zaledwie kilku powieści, nieszczególnie docenianych przez czytelników.  Jako pisarz zatem się nie dorobił, ale przez większość życia pracował w biurze podatkowym, z ciągłym uczuciem, że jego wielka powieść jest jeszcze ciągle przed nim, jeszcze nie powstała, ale na pewno dotrze do tego momentu, by ją stworzyć. Obecnie, po przejściu na emeryturę pragnie jedynie samotności, w której jak wierzy, uda mu się właśnie stworzyć owo dzieło życia. Artysta w stanie łaski twórczej ma pogodny stosunek do czasu. Realizacja jest kwestią czekania. Dzieło zapowiada się samo, wyłania się niemal gotowe - kiedy nadejdzie czas i jeśli okres nauki przebiegał należycie. (..) Czułem, że potrzebna mi jest tylko samotność.*** Plan Bradleya ulegnie pewnym modyfikacjom, gdy Francis Marloe, jego były szwagier, pojawia się pewnego dnia niezapowiedziany, z informacją, że Krystiana, była żona Bradleya, wróciła do Anglii. Ta dziwna, pozornie mało interesująca Bradleya nowina, uruchomi całą lawinę wydarzeń, która zniweczy pierwotny plan samotnego wyjazdu do nadmorskiej miejscowości, aby tam w ciszy i spokoju pisać. Choć Bradley długo będzie się jeszcze trzymać jego oryginalnej wersji i długo wierzyć, że w końcu wyjazd dojdzie do skutku. Jest o tym wciąż przekonany, gdy była żona próbuje nawiązać z nim ponownie zażyłe relacje. I wtedy, gdy jego siostra, Priscilla pojawia się roztrzęsiona i w stanie skrajnego załamania nerwowego bo właśnie odeszła od męża. I nawet gdy żona jego najbliższego przyjaciela zaczyna robić mu awanse. Plan runie w posadach dopiero przez Julianę, córkę owego przyjaciela, która okaże się piękną, młodą i naiwną, a jednak może właśnie przez ową młodość i naiwność, dość okrutną nemezis niedoszłego twórcy wielkiego dzieła.

Ta fabularna część, z irytującymi znajomościami, nachalnymi kobietami, złożonymi relacjami w sieci tych dziwnych powiązań między nimi, jest ważnym  fragmentem tego ogromnego dzieła. Jego znacznie ważniejszą, w moim odczuciu, i bardzo interesującą częścią są przemyślenia Bradleya - te związane z pisaniem, tworzeniem, sztuką a także tematem miłości, która powoli, acz konsekwentnie jest coraz bardziej podobna do obłędu. Przemyślenia te dojrzewają i zmieniają się wraz z Bradleyem, a więc są naturalną konsekwencją wydarzeń, w jakich bierze udział nasz dziwny, oszalały z miłości Czarny Książę, dając jednocześnie czytelnikowi niezwykłą pożywkę intelektualną i emocjonalną.

Powieść Iris Murdoch Czarny Książę jest tak wielowątkowa, że trudno jednoznacznie opowiedzieć wrażenia z jej lektury, z obszernej tematyki i filozoficznych przemyśleń. Przyjmijmy jednak za słuszne stwierdzenie z przedmowy, że jest to historia o miłości. Trudno oprzeć się swego rodzaju egzaltacji w tym temacie - to jest naprawdę dobra historia o miłości, która naprawdę wywołuje prawdziwe emocje, od chęci by mocno potrząsnąć bohaterami żeby obudzili się ze swego rodzaju szaleństwa, w jakie popadli, przez żal nad ich losem, aż do zaskoczenia, że można tak niezwykle rozstrzygnąć tę opowieść fabularnie. Doprawdy, Iris Murdoch stworzyła niezwykłe książki i muszę z uznaniem dołączyć na stałe do grona jej wielbicieli.



Czarny Książę, Iris Murdoch, Czytelnik, Warszawa 1977
* str. 601
** str. 14
*** str. 328

10 komentarzy:

  1. Zaczytałam się...i co zrobię? Allegro i zamawiam! Dziękuję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, to jest wymarzona reakcja :D to ja dziękuję!

      Usuń
  2. Bardzo się cieszę, że Ci się ta książka spodobała! No, i że dołączasz do grona stałych wielbicielek Iris!
    Czytam właśnie serię wywiadów z Iris Murdoch, i w jednym z nich Iris wyraża ubolewanie, że nikt z krytyków się nie poznał, że tytułowy Czarny Książę to wcale nie Bradley, tylko... Mr Loxias! Wzorowany na postaci Apolla, jak twierdzi pisarka. No, ja też się nie poznałam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, zaraziłaś mnie bardzo bardzo mocno Iris Murdoch! :)
      A to ładne rzeczy! Wszystko sugerowało, że to Bradley! Ja sama dałam się złapać zwodniczej interpretacji że Black Prince to właśnie on! bo pasują inicjały :) A Loxias jest przecież postacią zgoła marginalną.. w kontekście fabuły, choć spinającą powieść Bradleya..Hm.. Teraz będę szukać wywiadów z Iris :)

      Usuń
  3. Jeszcze nie czytałam nic Murdoch. Miałam wrażenie, że mam coś jej w serii koliber, ale jakoś nie widzę. Ostatnio nabywam książki z serii Nike. Przy następnym zakupie pomyślę również o Murdoch.
    Pozdrawiam. serdecznie i niedzielnie.)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jeszcze nie tak dawno nawet nie znałam jej nazwiska. Gdyby nie Patrycja z blogu bezszmer pewnie nadal żyłabym bez tej fenomenalnej pisarki bez świadomości jak wiele traciłam! Dlatego tak lubię blogi, zobacz, jak pięknie się nawzajem inspirujemy :)
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
    2. Z inspiracją to prawda. Tylko, że ta inspiracja strasznie się na kieszeni odbija. Dobrze, że mnie nie inspirują blogi z nowościami, gdyż dotknęłaby mój budżet zapaść finansowa.)

      Usuń
    3. Fakt, odbija się, ale masz rację, dobrze, że to nie nowości. Mi się udało kupić "Czarnego Księcia" za parę złotych, przesyłka była dużo droższa ;) Dlatego na ogół kupuję w antykwariatach po kilka pozycji, bo bardziej się opłaca. A że zawsze się uzbierają jakieś inspiracje to i lista bywa długa ;)

      Usuń
    4. Ja tak samo postępuję.)

      Usuń
    5. Że tak powiem, molowe braterstwo dusz :D

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz, cenię sobie każdą uwagę odnośnie wpisu i jego zawartości.

Uprzejmie proszę o nieskładanie mi życzeń świątecznych, ponieważ ich nie obchodzę.

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Autorzy

A.S.Byatt Adam Bahdaj Adriana Szymańska Agata Tuszyńska Agatha Christie Agnieszka Jucewicz Agnieszka Topornicka Agnieszka Wolny-Hamkało Alan Bradley Albert Camus Alice Hoffman Alice Munro Alice Walker Alona Kimchi Andrzej Dybczak Andrzej Markowski Andrzej Stasiuk Ann Patchett Anna Fryczkowska Anna Janko Anna Kamińska Anna Klejznerowicz Anne Applebaum Anne B. Ragde Anton Czechow Antoni Libera Asa Larsson Augusten Burroughs Ayad Akhtar Barbara Kosmowska Bob Woodward Boel Westin Borys Pasternak Bruno Schulz Carl Bernstein Carol Rifka Brunt Carolyn Jess- Cooke Charlotte Rogan Christopher Wilson Colette Dariusz Kortko David Nicholls Diane Chamberlain Dmitrij Bogosławski Dorota Masłowska Edgar Laurence Doctorow Eduardo Mendoza Egon Erwin Kisch Eleanor Catton Elif Shafak Elżbieta Cherezińska Emma Larkin Eshkol Nevo Ewa Formella Ewa Lach Francis Scott Fitzgerald Frank Herbert Franz Kafka Gabriel Garcia Marquez Greg Marinovich Grzegorz Sroczyński Guillaume Musso Gunnar Brandell Haruki Murakami Henry James Hermann Hesse Hiromi Kawakami Honore de Balzac Ignacy Karpowicz Igor Ostachowicz Ilona Maria Hilliges Ireneusz Iredyński Iris Murdoch Irvin Yalom Isaac Bashevis Singer Ivy Compton - Burnett Jacek Dehnel Jakub Ćwiek Jan Balabán Jan Miodek Jan Parandowski Jerome K. Jerome Jerzy Bralczyk Jerzy Krzysztoń Jerzy Pilch Jerzy Sosnowski Jerzy Stypułkowski Jerzy Szczygieł Joanna Bator Joanna Fabicka Joanna Jagiełło Joanna Łańcucka Joanna Olczak - Ronikier Joanna Olech Joanna Sałyga Joanna Siedlecka Joanne K. Rowling Joao Silva Jodi Picoult John Flanagan John Green John Irving John R.R. Tolkien Jonathan Carroll Jonathan Safran Foer Joseph Conrad Joyce Carol Oates Judyta Watoła Juliusz Słowacki Jun'ichirō Tanizaki Karl Ove Knausgård Katarzyna Boni Katarzyna Grochola Katarzyna Michalak Katarzyna Pisarzewska Kawabata Yasunari Kazuo Ishiguro Kelle Hampton Ken Kesey Kornel Makuszyński Krystian Głuszko Kurt Vonnnegut Larry McMurtry Lars Saabye Christensen Lauren DeStefano Lauren Oliver Lew Tołstoj Lisa See Liza Klaussmann Maciej Wasielewski Maciej Wojtyszko Magda Szabo Magdalena Tulli Maggie O'Farrel Majgull Axelsson Małgorzata Gutowska - Adamczyk Małgorzata Musierowicz Małgorzata Niemczyńska Małgorzata Warda Marcin Michalski Marcin Szczygielski Marcin Wroński Marek Harny Marek Hłasko Maria Ulatowska Marika Cobbold Mariusz Szczygieł Mariusz Ziomecki Mark Haddon Marta Kisiel Mathias Malzieu Mats Strandberg Matthew Quick Melchior Wańkowicz Michaił Bułhakow Milan Kundera Mira Michałowska (Maria Zientarowa) Natalia Rolleczek Nicholas Evans Olga Tokarczuk Olgierd Świerzewski Oriana Fallaci Patti Smith Paulina Wilk Paullina Simons Pavol Rankov Pierre Lemaitre Piotr Adamczyk Rafał Kosik Richard Lourie Rosamund Lupton Roy Jacobsen Ryszard Kapuściński Sabina Czupryńska Sara Bergmark Elfgren Sarah Lotz Serhij Żadan Siergiej Łukjanienko Sławomir Mrożek Stanisław Dygat Stanisław Ignacy Witkiewicz Stanisław Lem Sue Monk Kidd Suzanne Collins Sylvia Plath Szczepan Twardoch Tadeusz Konwicki Terry Pratchett Tomasz Lem Tore Renberg Tove Jansson Trygve Gulbranssen Umberto Eco Vanessa Diffenbaugh Virginia C. Andrews Vladimir Nabokov Wiech William Shakespeare William Styron Wioletta Grzegorzewska Wit Szostak Witold Gombrowicz Wladimir Sorokin Wojciech Tochman Zofia Chądzyńska Zofia Lorentz Zofia Posmysz

Popularne posty

O mnie

Moje zdjęcie
Lubię rocznik 1980. Nie lubię gdy ktoś dmucha mi w twarz dymem papierosowym. Kocham język polski. Czytam więc jestem. Piszę subiektywnie, zawsze możemy podyskutować. Lubię ludzi choć momentami bywam aspołeczna. Szczególnie, gdy przeszkadzają mi czytać.