sobota, 4 maja 2013

Próbując wyrwać się z ram konwencji

Lubię gdy pisarz, choć tu będzie mowa o pisarce, nawet jeśli jego proza nie do końca do mnie przemawia, prowadzi swoją historię taką narracją, że mimo wszystko zainteresuje mnie tym, co ma do opowiedzenia. A Dżinn w oku słowika to trzy historie, które próbują za wszelką cenę wyrwać się z konwencji klasycznej bajki, gdzie najstarsze królewskie dziecko, które ruszy w wędrówkę poszukiwawczą musi ponieść fiasko, a osoba, która uwolni dżina z butelki, zawsze musi zepsuć swoje trzy życzenia.


Dwie pierwsze bajki są krótkie, i jak pierwsza ma swój urok, związany ze świadomym przełamywaniem czaru baśniowego, przez główną bohaterkę, czyli Najstarszą Królewnę, tak druga, Oddech smoka, mówiąca o całkowitym zniszczeniu małej wioski, która jak się okazało, stała na drodze pewnego smoka, przechodzącego po prostu taką trasą i zostawiającego ją w zgliszczach, jest co najmniej dziwna, bowiem trudno wyłuskać z niej puentę, czy jakiś określony sens, oprócz historii wyżej wymienionej. Dopiero jednak tytułowa historia Dżinn w oku słowika jest już bardziej rozbudowana i sięga korzeniami zarówno do Baśni z tysiąca i jednej nocy, jak i do wszelkich mitologii czy motywów baśniowych, ubierając to w na wpół realną historię pewnej kobiety w zasadzie nieważnej i dlatego szczęśliwej.*

Gillian Perholt, panią narratolog w średnim wieku, poznajemy w drodze na konferencję, która ma się odbyć w Ankarze, a jej tematem przewodnim mają być opowieści z życia kobiet. Gillian ma też swoją opowieść, choć bardzo skromną. Jest świeżo porzuconą żoną, choć nie przejęła się tym zbytnio, a właściwie można by rzec, że odetchnęła z ulgą na tę niespodziewanie odzyskaną wolność. Lubi swoją samotność i nie brakuje jej mężczyzny. W Ankarze, po wygłoszeniu referatu, Gillian spędza miło czas najpierw zwiedzając Muzeum Cywilizacji Anatolijskiej, potem dając się porwać miejscowemu przewodnikowi, słucha interesujących historii, ażeby wreszcie na zakupach, znaleźć dziwną butelkę, wykonaną ze szkła zwanego okiem słowika, w której, jak ze zdumieniem odkryje, był uwięziony dżinn. Który wbrew pozorom wcale nie wydaje się dziwnym wtrąceniem w całą opowieść, mieniącą  się od fragmentów baśni i historii rodem z tysiąca nocy, a więc dżinn Gillian właściwie wpasowuje się to całkiem interesująco. Jak później się okaże jego rozmowy z narratolożką również będą miały ciekawe rozwinięcie i niebanalny finał.

Wbrew pozorom nie jest to do końca baśń tylko o tym, jak mądrze wykorzystać swoje trzy życzenia, ponieważ między wierszami można odczytać bardzo ważny komunikat odnośnie roli kobiety zarówno w literaturze, jak i w społeczeństwie, o uwarunkowaniach społecznych tej roli, oraz o konieczności podkreślenia, jak często w wielu kulturach jest ona pomijana, traktowana po macoszemu, wreszcie, zmuszana do śmierci głodowej, bo jako kobieta nie może wyjść z domu, żeby zarobić na chleb. W tak krótkim utworze ma to niezwykłą moc i myślę, że zostawia po sobie ważny ślad. Na pewno odnajdą się w tej opowieści osoby zainteresowane kulturą Bliskiego Wschodu, baśniowością, motywami w baśniach oraz źródłami pewnych motywów. Bardzo podoba mi się styl A. S. Byatt, choć nie wszystko w tych opowieściach było urzekające, to jednak sądzę, że kiedyś chętnie sięgnę ponownie po Dżinna..


Dżinn w oku słowika, A.S. Byatt, Prószyński i S-ka, Warszawa 2002
* str. 33

2 komentarze:

  1. Uwielbiam Byatt! I to wcale nie dlatego, że ona uwielbiała Iris Murdoch ;) Akurat jej krótszych form nie czytałam, ale w dłuższych jest po prostu rewelacyjna. Byłam też kiedyś na spotkaniu z nią i Allanem Hollinghurstem, i zrobiła na mnie bardzo fajne wrażenie, a szczegolnie kontrast pomiędzy nią a Hollinghurstem. Podczas gdy Hollinghurst coś opowiadał, usiłując zrobić wrażenie na słuchaczach, Byatt się słuchaczom przyglądała z niesamowitym zaciekawieniem. A gdy to ona coś opowiadała, to mówiła ot tak, po prostu, bez żadnego zadęcia i silenia się, a Hollinnghurst wpatrywał się wtedy w podłogę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wyjaśnia, dlaczego tak mi się spodobała jej narracja :) Po pierwsze jest właśnie prowadzona tak spokojnie, po drugie jest bardzo malownicza. Wiem, że na pewno sięgnę po jej dłuższe formy, bo właśnie tą pozycją mnie bardzo zaintrygowała i zainteresowała. Wiem, że na polskim rynku na pewno jest przetłumaczone "Opętanie" i jest już na mojej liście :)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz, cenię sobie każdą uwagę odnośnie wpisu i jego zawartości.

Uprzejmie proszę o nieskładanie mi życzeń świątecznych, ponieważ ich nie obchodzę.

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Autorzy

A.S.Byatt Adam Bahdaj Adriana Szymańska Agata Tuszyńska Agatha Christie Agnieszka Jucewicz Agnieszka Topornicka Agnieszka Wolny-Hamkało Alan Bradley Albert Camus Alice Hoffman Alice Munro Alice Walker Alona Kimchi Andrzej Dybczak Andrzej Markowski Andrzej Stasiuk Ann Patchett Anna Fryczkowska Anna Janko Anna Kamińska Anna Klejznerowicz Anne Applebaum Anne B. Ragde Anton Czechow Antoni Libera Asa Larsson Augusten Burroughs Ayad Akhtar Barbara Kosmowska Bob Woodward Boel Westin Borys Pasternak Bruno Schulz Carl Bernstein Carol Rifka Brunt Carolyn Jess- Cooke Charlotte Rogan Christopher Wilson Colette Dariusz Kortko David Nicholls Diane Chamberlain Dmitrij Bogosławski Dorota Masłowska Edgar Laurence Doctorow Eduardo Mendoza Egon Erwin Kisch Eleanor Catton Elif Shafak Elżbieta Cherezińska Emma Larkin Eshkol Nevo Ewa Formella Ewa Lach Francis Scott Fitzgerald Frank Herbert Franz Kafka Gabriel Garcia Marquez Greg Marinovich Grzegorz Sroczyński Guillaume Musso Gunnar Brandell Haruki Murakami Henry James Hermann Hesse Hiromi Kawakami Honore de Balzac Ignacy Karpowicz Igor Ostachowicz Ilona Maria Hilliges Ireneusz Iredyński Iris Murdoch Irvin Yalom Isaac Bashevis Singer Ivy Compton - Burnett Jacek Dehnel Jakub Ćwiek Jan Balabán Jan Miodek Jan Parandowski Jerome K. Jerome Jerzy Bralczyk Jerzy Krzysztoń Jerzy Pilch Jerzy Sosnowski Jerzy Stypułkowski Jerzy Szczygieł Joanna Bator Joanna Fabicka Joanna Jagiełło Joanna Łańcucka Joanna Olczak - Ronikier Joanna Olech Joanna Sałyga Joanna Siedlecka Joanne K. Rowling Joao Silva Jodi Picoult John Flanagan John Green John Irving John R.R. Tolkien Jonathan Carroll Jonathan Safran Foer Joseph Conrad Joyce Carol Oates Judyta Watoła Juliusz Słowacki Jun'ichirō Tanizaki Karl Ove Knausgård Katarzyna Boni Katarzyna Grochola Katarzyna Michalak Katarzyna Pisarzewska Kawabata Yasunari Kazuo Ishiguro Kelle Hampton Ken Kesey Kornel Makuszyński Krystian Głuszko Kurt Vonnnegut Larry McMurtry Lars Saabye Christensen Lauren DeStefano Lauren Oliver Lew Tołstoj Lisa See Liza Klaussmann Maciej Wasielewski Maciej Wojtyszko Magda Szabo Magdalena Tulli Maggie O'Farrel Majgull Axelsson Małgorzata Gutowska - Adamczyk Małgorzata Musierowicz Małgorzata Niemczyńska Małgorzata Warda Marcin Michalski Marcin Szczygielski Marcin Wroński Marek Harny Marek Hłasko Maria Ulatowska Marika Cobbold Mariusz Szczygieł Mariusz Ziomecki Mark Haddon Marta Kisiel Mathias Malzieu Mats Strandberg Matthew Quick Melchior Wańkowicz Michaił Bułhakow Milan Kundera Mira Michałowska (Maria Zientarowa) Natalia Rolleczek Nicholas Evans Olga Tokarczuk Olgierd Świerzewski Oriana Fallaci Patti Smith Paulina Wilk Paullina Simons Pavol Rankov Pierre Lemaitre Piotr Adamczyk Rafał Kosik Richard Lourie Rosamund Lupton Roy Jacobsen Ryszard Kapuściński Sabina Czupryńska Sara Bergmark Elfgren Sarah Lotz Serhij Żadan Siergiej Łukjanienko Sławomir Mrożek Stanisław Dygat Stanisław Ignacy Witkiewicz Stanisław Lem Sue Monk Kidd Suzanne Collins Sylvia Plath Szczepan Twardoch Tadeusz Konwicki Terry Pratchett Tomasz Lem Tore Renberg Tove Jansson Trygve Gulbranssen Umberto Eco Vanessa Diffenbaugh Virginia C. Andrews Vladimir Nabokov Wiech William Shakespeare William Styron Wioletta Grzegorzewska Wit Szostak Witold Gombrowicz Wladimir Sorokin Wojciech Tochman Zofia Chądzyńska Zofia Lorentz Zofia Posmysz

Popularne posty

O mnie

Moje zdjęcie
Lubię rocznik 1980. Nie lubię gdy ktoś dmucha mi w twarz dymem papierosowym. Kocham język polski. Czytam więc jestem. Piszę subiektywnie, zawsze możemy podyskutować. Lubię ludzi choć momentami bywam aspołeczna. Szczególnie, gdy przeszkadzają mi czytać.