Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ireneusz Iredyński. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ireneusz Iredyński. Pokaż wszystkie posty

środa, 8 stycznia 2014

Ireneusz Iredyński i jego trzy mikropowieści

Oszust napisał bowiem książeczkę Dzień oszusta, i nazwał ją dniem oszusta, żeby oszukać nas takim tytułem, teraz on już nas wali spokojnie tą książeczką w mordę, a my jesteśmy bezradni, ponieważ nie można rozszczepić tego, co jest w nazwaniu Dzieła oszustwem (właśnie tego samego typu, powtarzam, jaki praktykuje bohater), od tego, co jest "konwencją", "warsztatowym sposobem"...Z listu Stanisława Lema do Sławomira Mrożka*

  Czytanie listów między Lemem a Mrożkiem (Mrożkiem a Lemem) to niebywała przyjemność, którą rozciągam w czasie niemalże na siłę. Odrywając się od lektury poszukałam pierwszego tomu dzieł zebranych, w którym zostały opublikowane trzy krótkie powieści Ireneusza Iredyńskiego, aby nareszcie poznać autora, z którego tak niewybrednie szydzili moi ulubieńcy. O listach opowiem w swoim czasie, dość dodać, że tego typu lektura może odsłonić takie cechy lubianych pisarzy, o które w żadnym wypadku się ich nie podejrzewało.

  Te trzy utwory, które udało mi się poznać to wymieniony wyżej Dzień Oszusta, a następnie Ukryty w słońcu, oraz Okno. Każda to krótka historia jednego bohatera, jednego i właściwie odczucie jest, że tego samego, aczkolwiek bohater Okna jest już nieco inny przez co ciekawszy, choć podobieństwa nadal można dostrzec.


   Dzień oszusta to historia spięta klamrą, rozpoczyna i wieńczy ją bowiem jedna i ta sama scena leniwego zabijania czasu w łóżku w wynajmowanym pokoju, w którym mieszka tytułowy oszust. Dlaczego oszust? Niekoniecznie z powodów oczywistych, związanych z jego sposobem zarobkowania, a więc sprzedawania rzeczy bezwartościowych za duże stawki. Oszustwo jakiego się dopuszcza główny bohater tej opowieści to oszustwo wyższego kalibru, oszustwo związane z tym co czuje, jak widzi świat i jak go przeżywa. Nasz oszust zdaje się nie wierzyć w to, co się dookoła niego dzieje, zda się traktować ludzi jak marionetki, swobodnie żonglując ich losami, życiem, a nawet śmiercią zabawiając się w swoistego aktora na wielkiej scenie miasta. Nie od rzeczy w swojej recenzji Lem nazwał go nihilistą. Oszust bowiem oszukuje wszystkich, łącznie z samym sobą. Oszukuje swoją gospodynię, swoją dziewczynę, przyjaciół, przypadkową dziewczynę, którą beztrosko w zasadzie zabija, oszukuje wreszcie sam siebie przy dwukrotnym markowaniu własnego samobójstwa. Zdaje się, że rzeczywisty jest tylko w jednym momencie, w jednej chwili, gdy uświadomi sobie co zrobił dziewczynie i w końcu poczuje jakieś żywsze emocje, ale to ledwie na chwilę, na moment, jej śmierć przyjmie już na ten swój dobrze odgrywany sposób. Kim jest ten oszust? W pierwszej chwili wydaje się być złośliwy, potem trudniej ocenić jego kolejne kroki, a ilość niechęci jaką powoduje może odstraszać. Jednak w tym wszystkim przewija się coś ważnego, jakaś nieuchwytna nić związana z tym jaki człowiek jest naprawdę, a jakiego siebie odgrywa przed ludźmi. Na ile to jaki ma swój wewnętrzny porządek to jednolita całość, na ile to materia podlegająca wpływom innych ludzi, ich ocenom, a także sytuacjom, jakie się pomiędzy nimi tworzą? Śledząc dzień jaki przeżywa tytułowy oszust trudno jednoznacznie to ocenić. 

  Ukryty w słońcu jest już bardziej złożoną i zdecydowanie ciekawszą historią, w której gatunki doznają pomieszania. Wydaje się, że to swego rodzaju powiastka psychologiczna, potem, że mała forma kryminalna, wreszcie groteska w płynącym w ciągu godziny strumieniu świadomości. Oto ponownie męski bohater oczekując na swoją mocno już się spóźniająca dziewczynę, Joannę, przeżywa ciąg rozmaitych wspomnień związanych z tym oczekiwaniem. Wspomnienia jedne ciągną za sobą kolejne przerzucając narrację w miejscu i czasie, choć nasz bohater nie zmienia swojego położenia przez całą tę godzinę. Śledząc kolejny ciąg obrazów, jaki wyłania się podczas tego oczekiwania zaczynamy coraz bardziej irytować się na spóźniającą, w końcu powątpiewać w jej istnienie, nareszcie podejrzewać, że to czekanie zakończy się, jak u Becketta. Przyglądając się bohaterowi Ukrytego w słońcu znajdziemy sporo cech wcześniejszego oszusta. Ten również lubi na poczekaniu wymyślać niestworzone historie, odsyłać ludzi w niewłaściwe miejsca i podobnie narażać życie dziewczyny. Jednak różni się znacząco. Jest artystą, dramaturgiem, lubi wyróżniać się w tłumie dzięki swojej oryginalności, ale podobnie jak oszust traktuje świat jak wielką scenę, a siebie jak aktora, który odgrywa znaczące role. Dlatego jego wspomnienia mieszają się z wyobrażeniami, ciągi myśli idą w różnych kierunkach, ostatecznie czytelnik nabiera się na prawdopodobną wersję wydarzeń, której finał jest zupełnie od nich odmienny..

  Okno to już dojrzalsza na tle poprzedniczek opowieść. Historia pisarza, którzy pisze od wielu lat jedną powieść, której nie może ukończyć przez ciągłe poprawianie kolejnych wersji i jego dziwnego związku z poznaną na imieninach kolegi Basią ma już w sobie większy potencjał i gdyby Iredyński zdecydował się w nią zainwestować więcej czasu mogłaby przerodzić się w ciekawą powieść. W zasadzie szkoda, że ostatecznie każdej z tych historii gatunkowo bliżej do opowiadania niż powieści.

  Po lekturze zbioru co do jednego czytelnik nie ma wątpliwości, bez zapoznania się z biogramem pisarza zawartym w posłowiu tomu. Biorąc pod uwagę ilość rozlewanego alkoholu w każdym utworze, oraz stosunek bohaterów do niego, od razu pojawia się pewność, że Iredyński był alkoholikiem, podobnie zresztą jak łatwo wyłapać różne stadia tego nałogu u jego bohaterów. Alkohol jest niemalże bohaterem pobocznym tych historii, sprzyja rozmowom i spotkaniom, jest wymówką i przyczyną, współgra z samopoczuciem, bądź je potęguje. Bohaterowie Iredyńskiego zdają się traktować wódkę niczym najważniejszą dla siebie osobę, bowiem zdradzając i oszukując wszystkich dookoła, tylko jej są właściwie wierni.

  Mimo zastrzeżeń Lema, wywodów Mrożka i wielu ostrych słów z przekleństwami na czele, nie mogę potwierdzić ich opinii. Iredyńskiego dobrze się czyta, choć nie powiem, by napawał specjalnie optymizmem, czy pozwalał czytelnikowi dobrze się poczuć z kreowanymi przez siebie postaciami. Jednak trudno odmówić mu talentu, nawet jeśli faktycznie Iredyński "oszukiwał" swoich czytelników. Nieistotne. Myślę, że warto poznać jego prozę, samodzielnie ocenić, dać szansę autorowi, któremu przecież obca jest sława jego oponentów. Polecam!


Dzieła zebrane, tom 1., Ireneusz Iredyński, Warszawska Oficyna Wydawnicza, Warszawa 2009


* Listy 1956-1978, Stanisław Lem, Sławomir Mrożek, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2013, str. 192

Czytaj więcej
Obsługiwane przez usługę Blogger.

Autorzy

A.S.Byatt Adam Bahdaj Adriana Szymańska Agata Tuszyńska Agatha Christie Agnieszka Jucewicz Agnieszka Topornicka Agnieszka Wolny-Hamkało Alan Bradley Albert Camus Aldona Bognar Alice Hoffman Alice Munro Alice Walker Alona Kimchi Andrew Mayne; tajemnica Andrzej Dybczak Andrzej Markowski Andrzej Stasiuk Ann Patchett Anna Fryczkowska Anna Janko Anna Kamińska Anna Klejznerowicz Anne Applebaum Anne B. Ragde Anton Czechow Antoni Libera Asa Larsson Augusten Burroughs Ayad Akhtar Barbara Kosmowska Bob Woodward Boel Westin Borys Pasternak Bruno Schulz Carl Bernstein Carol Rifka Brunt Carolyn Jess- Cooke Charlotte Rogan Christopher Wilson Colette Dariusz Kortko David Nicholls Diane Chamberlain Dmitrij Bogosławski Dorota Masłowska Edgar Laurence Doctorow Eduardo Mendoza Egon Erwin Kisch Eleanor Catton Elif Shafak Elżbieta Cherezińska Emma Larkin Eshkol Nevo Ewa Formella Ewa Lach Francis Scott Fitzgerald Frank Herbert Franz Kafka Gabriel Garcia Marquez Gaja Grzegorzewska Greg Marinovich Grzegorz Sroczyński Guillaume Musso Gunnar Brandell Haruki Murakami Henry James Hermann Hesse Hiromi Kawakami Honore de Balzac Ignacy Karpowicz Igor Ostachowicz Ilona Maria Hilliges Ireneusz Iredyński Iris Murdoch Irvin Yalom Isaac Bashevis Singer Ivy Compton - Burnett Jacek Dehnel Jakub Ćwiek Jan Balabán Jan Miodek Jan Parandowski Jerome K. Jerome Jerzy Bralczyk Jerzy Krzysztoń Jerzy Pilch Jerzy Sosnowski Jerzy Stypułkowski Jerzy Szczygieł Joanna Bator Joanna Fabicka Joanna Jagiełło Joanna Marat Joanna Olczak - Ronikier Joanna Olech Joanna Sałyga Joanna Siedlecka Joanna Łańcucka Joanne K. Rowling Joao Silva Jodi Picoult John Flanagan John Green John Irving John R.R. Tolkien Jonathan Carroll Jonathan Safran Foer Joseph Conrad Joyce Carol Oates Judyta Watoła Juliusz Słowacki Jun'ichirō Tanizaki Karl Ove Knausgård Katarzyna Boni Katarzyna Grochola Katarzyna Michalak Katarzyna Pisarzewska Kawabata Yasunari Kazuo Ishiguro Kelle Hampton Ken Kesey Kornel Makuszyński Krystian Głuszko Kurt Vonnnegut Larry McMurtry Lars Saabye Christensen Lauren DeStefano Lauren Oliver Lew Tołstoj Lisa See Liza Klaussmann Maciej Wasielewski Maciej Wojtyszko Magda Szabo Magdalena Tulli Maggie O'Farrel Majgull Axelsson Marcin Michalski Marcin Szczygielski Marcin Wroński Marek Harny Marek Hłasko Maria Ulatowska Marika Cobbold Mariusz Szczygieł Mariusz Ziomecki Mark Haddon Marta Kisiel Mathias Malzieu Mats Strandberg Matthew Quick Małgorzata Gutowska - Adamczyk Małgorzata Musierowicz Małgorzata Niemczyńska Małgorzata Warda Melchior Wańkowicz Michaił Bułhakow Milan Kundera Mira Michałowska (Maria Zientarowa) Natalia Rolleczek Nicholas Evans Olga Tokarczuk Olgierd Świerzewski Oriana Fallaci Patti Smith Paulina Wilk Paullina Simons Pavol Rankov Pierre Lemaitre Piotr Adamczyk Rafał Kosik Richard Lourie Rosamund Lupton Roy Jacobsen Ryszard Kapuściński Sabina Czupryńska Sara Bergmark Elfgren Sarah Lotz Serhij Żadan Siergiej Łukjanienko Stanisław Dygat Stanisław Ignacy Witkiewicz Stanisław Lem Sue Monk Kidd Suzanne Collins Sylvia Plath Szczepan Twardoch Sławomir Mrożek Tadeusz Konwicki Terry Pratchett Tomasz Lem Tore Renberg Tove Jansson Trygve Gulbranssen Umberto Eco Vanessa Diffenbaugh Virginia C. Andrews Vladimir Nabokov Wiech William Shakespeare William Styron Wioletta Grzegorzewska Wit Szostak Witold Gombrowicz Wladimir Sorokin Wojciech Tochman Zofia Chądzyńska Zofia Lorentz Zofia Posmysz

Popularne posty

O mnie

Moje zdjęcie
Nie lubię kawy na wynos: zawsze się oparzę i obleję. Maniakalnie oglądam "Ranczo" i jeszcze "Brzydulę".Uwielbiam zimę. I wiosnę. I jesień. I deszcz. Lubię ludzi. Kocham zwierzęta. Czytam, więc wmawiam sobie, że myślę.