Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jakub Ćwiek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jakub Ćwiek. Pokaż wszystkie posty

sobota, 30 marca 2013

Syndrom Piotrusia Pana w prezencie pod choinkę

Szczerze mówiąc popieram pomysł, by nigdy nie dorastać. Na zawsze mieć w sobie dziecięcą wrażliwość i zdolność do nie rozumienia co to strach. Jednak, jak to powiadają mądrzy ludzie, życie to nie jest bajka, dorosnąć trzeba, a niektórym pechowcom, jak mnie, to nawet trzeba dużo wcześniej. Na szczęście są książki, w których można się zapomnieć i być na zawsze Chłopcem. Hm..? Wersji dla Dziewcząt nie było co prawda, z Dzwoneczkiem, mimo całej jej męskości, ciężko było mi się utożsamiać, toteż ostatecznie może być Pierwszy. Albo Milczek. Dobrze, w sumie to chyba najbardziej Kędzior. Pewne też bym płakała podczas każdego spektaklu o przygodach Piotrusia Pana.


 Jakub Ćwiek to zdecydowanie Chłopiec, który mimo szczerego cynizmu i rubasznego żartu, ciągle ma w sobie sporą dawkę dziecięcej zdolności do psot i bajdurzenia najróżniejszych, niestworzonych historii. I chwała mu za to. Już Kłamcą ubawił mnie nieźle, także wybaczyłam słabsze zakończenie, a Chłopcami tylko udowodnił, że potrafi tworzyć równie dobre co w Kłamcy historie, nawet jeśli, podobnie zresztą jak w Kłamcy, wykorzystuje historie już dobrze znane. Tym razem padło na Przygody Piotrusia Pana J.M. Barriego i trzeba przyznać, że taka ich kontynuacja może chwilami zaskakiwać, ale to co nieodmiennie powoduje lektura książek Jakuba Ćwieka, to czysta, dobra, przepraszam - przednia! - zabawa. Coś pomiędzy hulanką w barze, a rubasznymi przepychankami w gangu. No nie sposób nie mieć ochoty na wciągnięcie kurtki z napisem "Zagubieni Chłopcy" i podróż ryczącym motorem przez spokojną, gwieździstą noc. Tak, tak, wiem, nie jestem już chłopcem, którego udawanie w dzieciństwie lepiej mi wychodziło od kolegów z podwórka. Nawet bić się potrafiłam. Ha.

Wracając jednak do książki Ćwieka...A zatem mamy zagubionych Chłopców i Dzwoneczka, która przez cały ten czas próbowała jakoś ich wychowywać. Ze skutkiem średnio pozytywnym. Jak klęli jak szewce tak nadal klną, jak mieli skłonności do rozróby tak ciągle mają jakieś przygody. A to spalenie baru, a to aresztowanie w związku z gwałtem i morderstwem, a to jakieś bójki w sklepiku, w którym niechcący udaremniają podjęcie haraczu przez lokalnego "mafiozo". Tak jakoś zupełnie niechcący im to wszystko wychodzi. A potem wspólnymi siłami trzeba, ponownie: jakoś, po tym wszystkim sprzątać. Ale gang jest wyjątkowo jednomyślny w tej materii i nie ma takiej siły, która by ich rozdzieliła. Prawdziwym jednak zagrożeniem jest korzystanie ze Skrótu, z którego czasami tworzą się przebicia i wtedy trzeba sprzątać po tym, co przedostało się do naszego świata. To zagrożenie jest jednak niczym wobec zboczenia z Drogi, co może już być dla delikwenta ostatnią czynnością w życiu. Toteż trzeba pamiętać o najważniejszych zasadach podczas korzystania ze Skrótu - nie zbaczać z Drogi, nie zawracać i nie zatrzymywać się. Złamanie bodaj jednej z nich grozi wielkim niebezpieczeństwem. Jednak to wcale nie przeszkadza Chłopcom robienia na Skrócie całkiem niezłego biznesu. Do czasu.

Mini historie w historii, mistrzowsko w końcu splecionej w jedną, choć rubaszną, to i mądrą całość, która mówi li i jedynie o tym, że lepiej nie dorastać za wcześnie, przynajmniej, dopóki można dać dziecku jeszcze trochę tego dzieciństwa, a potem, gdy przyjdzie odpowiedni moment, cóż, przestać korzystać ze Skrótu, żeby nie wywołać wilka z lasu.

Przyjemna bajka, niekoniecznie dla dzieci. Może dla dorosłych dzieci. Dla tych, którzy tak jak Jakub Ćwiek, syndrom Piotrusia Pana chcieli w prezencie pod choinkę. W końcu, jak to mawia jedna z bohaterek Jeżycjady, to tylko kostium pod oczami się marszczy. W duszy przecież niewielu udaje się dorosnąć.


Chłopcy, Jakub Ćwiek, Wydawnictwo SQN, Kraków 2012
Czytaj więcej

wtorek, 8 maja 2012

Kłamca

No kłamie. Oszukuje.
Ściemnia!
Na potęgę.
Jak to Loki. 

I chociaż powinnam właśnie wypełniać księgę skarg i zażaleń skierowaną do pana Jakuba Ćwieka, za to, że kazał mi czekać TAK DŁUGO na kontynuację przygód (ale jestem miękka i łatwa kobieta, bo wystarczyła dedykacja ..i wszystkim tym, którzy czekali i dałam się przebłagać), a także dzielić włos na troje bo i Gaiman i Karpowicz i popkultura w pełnej krasie, panie Ćwiek, ale co tam. Uwielbiam Lokiego. Kto czytał poprzednie części - ten wie. Kto nie czytał.. Cóż, niech żałuje i nadrabia! :)

Muszę tu od razu powiedzieć, że nie jestem specjalną fanką fantasy, science-fiction, a już trzymam się z daleka od wszelkiej literatury pokroju space -opera. Nie i już. Jak fantasy to tylko Pratchett, jak science-fiction to tylko Lem (choć dziś większość to już nie fiction..) i w zasadzie tyle.. Może jeszcze Neila Gaimanna powinnam tu wymienić, bo też znajduje się na liście bardzo-mocno-lubianych, ale jego powieści (przepraszam, jeśli moje odczucia kogoś urażą) wpisują się bardziej w klasykę dobrej, mocnej baśni.. Noo dobrze, Amerykańscy bogowie może już nie, ale.. Ale ciągle mam gdzieś to ale, ale może to przy okazji jakieś książki Gaimana ;)
No ale wracając do meritum - fanką fantasy nie jestem, a jednak Loki sprawił, że czekałam na każdą kolejną część dość niecierpliwie..

Czwarta część jest jedną wielką wybuchową mieszanką, w której główną rolę odgrywają Apokalipsa, która rozkręca się na całego, Lucyfer w ciele nastolatka, grupa młodych ludzi, która tylko jechała do Paryża na spotkanie ze Stepehenem Kingiem  oraz parę mitycznych postaci, Mikołaja Świętego wliczając.. I hm..już na czwartej stronie płakałam ze śmiechu. A bohaterom wcale nie jest do śmiechu! Zastępy anielskie walczą z diabelską kohortą, w Paryżu grasują zombie, Loki udaje króla Elfów i w ogóle, dzieje się dużo dziwnych rzeczy, które prowadzą do konkluzji, że trzeba było uważać na lekcjach religii, bo to od jabłka wszystko się zaczęło..;) I tak autor przerzuca nas z Piekła do Doliny, z Paryża do Nowego Yorku, z Australii na Biegun Północny. Razi chwilami ilością porównań do popularnych filmów, seriali i bajek Disneya.. Sypie porównaniami, które mam ochotę wypisać i cytować przy każdej nadarzającej się okazji..Sięga po wszelkie możliwe mitologie, wrzuca do wielkiego kotła i nieźle miesza.


Ale nie chcę psuć zabawy, tym, którzy ciągle czekają na ciąg dalszy..;)


Kłamca. Kill'em all, Jakub Ćwiek, Fabryka Słów, Lublin 2012


Czytaj więcej
Obsługiwane przez usługę Blogger.

Autorzy

A.S.Byatt Adam Bahdaj Adriana Szymańska Agata Tuszyńska Agatha Christie Agnieszka Jucewicz Agnieszka Topornicka Agnieszka Wolny-Hamkało Alan Bradley Albert Camus Aldona Bognar Alice Hoffman Alice Munro Alice Walker Alona Kimchi Andrew Mayne; tajemnica Andrzej Dybczak Andrzej Markowski Andrzej Stasiuk Ann Patchett Anna Fryczkowska Anna Janko Anna Kamińska Anna Klejznerowicz Anne Applebaum Anne B. Ragde Anton Czechow Antoni Libera Asa Larsson Augusten Burroughs Ayad Akhtar Barbara Kosmowska Bob Woodward Boel Westin Borys Pasternak Bruno Schulz Carl Bernstein Carol Rifka Brunt Carolyn Jess- Cooke Charlotte Rogan Christopher Wilson Colette Dariusz Kortko David Nicholls Diane Chamberlain Dmitrij Bogosławski Dorota Masłowska Edgar Laurence Doctorow Eduardo Mendoza Egon Erwin Kisch Eleanor Catton Elif Shafak Elżbieta Cherezińska Emma Larkin Eshkol Nevo Ewa Formella Ewa Lach Francis Scott Fitzgerald Frank Herbert Franz Kafka Gabriel Garcia Marquez Gaja Grzegorzewska Greg Marinovich Grzegorz Sroczyński Guillaume Musso Gunnar Brandell Haruki Murakami Henry James Hermann Hesse Hiromi Kawakami Honore de Balzac Ignacy Karpowicz Igor Ostachowicz Ilona Maria Hilliges Ireneusz Iredyński Iris Murdoch Irvin Yalom Isaac Bashevis Singer Ivy Compton - Burnett Jacek Dehnel Jakub Ćwiek Jan Balabán Jan Miodek Jan Parandowski Jerome K. Jerome Jerzy Bralczyk Jerzy Krzysztoń Jerzy Pilch Jerzy Sosnowski Jerzy Stypułkowski Jerzy Szczygieł Joanna Bator Joanna Fabicka Joanna Jagiełło Joanna Marat Joanna Olczak - Ronikier Joanna Olech Joanna Sałyga Joanna Siedlecka Joanna Łańcucka Joanne K. Rowling Joao Silva Jodi Picoult John Flanagan John Green John Irving John R.R. Tolkien Jonathan Carroll Jonathan Safran Foer Joseph Conrad Joyce Carol Oates Judyta Watoła Juliusz Słowacki Jun'ichirō Tanizaki Karl Ove Knausgård Katarzyna Boni Katarzyna Grochola Katarzyna Michalak Katarzyna Pisarzewska Kawabata Yasunari Kazuo Ishiguro Kelle Hampton Ken Kesey Kornel Makuszyński Krystian Głuszko Kurt Vonnnegut Larry McMurtry Lars Saabye Christensen Lauren DeStefano Lauren Oliver Lew Tołstoj Lisa See Liza Klaussmann Maciej Wasielewski Maciej Wojtyszko Magda Szabo Magdalena Tulli Maggie O'Farrel Majgull Axelsson Marcin Michalski Marcin Szczygielski Marcin Wroński Marek Harny Marek Hłasko Maria Ulatowska Marika Cobbold Mariusz Szczygieł Mariusz Ziomecki Mark Haddon Marta Kisiel Mathias Malzieu Mats Strandberg Matthew Quick Małgorzata Gutowska - Adamczyk Małgorzata Musierowicz Małgorzata Niemczyńska Małgorzata Warda Melchior Wańkowicz Michaił Bułhakow Milan Kundera Mira Michałowska (Maria Zientarowa) Natalia Rolleczek Nicholas Evans Olga Tokarczuk Olgierd Świerzewski Oriana Fallaci Patti Smith Paulina Wilk Paullina Simons Pavol Rankov Pierre Lemaitre Piotr Adamczyk Rafał Kosik Richard Lourie Rosamund Lupton Roy Jacobsen Ryszard Kapuściński Sabina Czupryńska Sara Bergmark Elfgren Sarah Lotz Serhij Żadan Siergiej Łukjanienko Stanisław Dygat Stanisław Ignacy Witkiewicz Stanisław Lem Sue Monk Kidd Suzanne Collins Sylvia Plath Szczepan Twardoch Sławomir Mrożek Tadeusz Konwicki Terry Pratchett Tomasz Lem Tore Renberg Tove Jansson Trygve Gulbranssen Umberto Eco Vanessa Diffenbaugh Virginia C. Andrews Vladimir Nabokov Wiech William Shakespeare William Styron Wioletta Grzegorzewska Wit Szostak Witold Gombrowicz Wladimir Sorokin Wojciech Tochman Zofia Chądzyńska Zofia Lorentz Zofia Posmysz

Popularne posty

O mnie

Moje zdjęcie
Nie lubię kawy na wynos: zawsze się oparzę i obleję. Maniakalnie oglądam "Ranczo" i jeszcze "Brzydulę".Uwielbiam zimę. I wiosnę. I jesień. I deszcz. Lubię ludzi. Kocham zwierzęta. Czytam, więc wmawiam sobie, że myślę.