Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mariusz Szczygieł. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mariusz Szczygieł. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 21 września 2014

Szczękościsk, czyli o co nie zapytałam Karpowicza

 Najpierw ucieszyłam się. 
 Pomyślałam "oho, dobry moment, może reaktywuję pisanie na blogu, trochę go odkurzę, ruszę ponownie z pisaniem" (co jak widać zakończyło się tylko życzeniowo). Mina mi zrzedła, gdy pojawiło się to słowo nielubiane, obce, jakieś takie wstrętne i ogólnie zniechęcające: "spotkanie będzie nagrywane". Nagrywane. Aha.

  Kilka razy zbierałam się do tego, by napisać e-maila wyjaśniającego, że "przepraszam, ale nie mogę jednak przyjechać, bo..". Problematyczne okazało się to całe "bo", ponieważ w ściemnianiu zawsze byłam kiepska, na ściąganiu przyłapywana, toteż szybko zaprzestałam tego nieszczęsnego procederu całe wieki temu, a powiedzenie wprost, że nie znoszę kamer, robienia zdjęć i tym podobnych czynności, mających na celu rozreklamowanie spotkania, wydawało mi się co najmniej marudzeniem niegodnym wszak dzielnego mola książkowego. Bo przecież gdy przychodzi temat książek, to jakoś jednak się spinam, robię szaleństwo poszukiwań w szafie, biorę kilka książek na drogę, w ramach odruchu samoobrony (jak wiadomo dwojakiego znaczenia) i wsiadam w pociąg. Nic to, że potem się krzywię na wszystkie zdjęcia, na których wypadło mi pokazać swe paskudne oblicze, nawet gdy towarzystwo obok jest najzacniejsze na świecie. Skupiam się więc na towarzystwie, bo moje oblicze to naprawdę marginalna sprawa, a towarzystwo zdecydowanie warte uwagi i przełknięcia obaw związanych z owym paskudnym słowem "nagrywanie".

Blogerzy książkowi na spotkaniu w Agorze (fot. Ann RK)


  A mowa o wczorajszym spotkaniu w siedzibie Agory, spotkaniu, które w czasach bohaterów Wojny i pokoju Tołstoja zapewne by nazwano "na salonach", z całą śmietanką towarzyską. Oczywiście, z tą, która mogła porzucić swoje obowiązki, sprawy rodzinne i inne tematy i przybyć do Warszawy, by poznać innych blogerów książkowych, posłuchać redakcji magazynu "Książki", zadać pytania Ignacemu Karpowiczowi i wysłuchać Mariusza Szczygła, który nawet gdy mówił, jak uwieść czytelnika, uwodził jednocześnie swoją publiczność.  Zdradził nam przy tej okazji, jak wykorzystywać zebrany materiał, jak absolutnie nie pisać, jak najlepiej przyciągnąć uwagę czytelnika i jakie... Domyślam się, że jesteście ciekawi szczegółów, jednakże sami rozumiecie, sekrety warsztatu powinny zostać tylko między blogerami książkowymi. W końcu każdemu z nas zależy na tym, żeby uwieść swojego czytelnika.

  Redakcja magazynu "Książki", a przede wszystkim organizatorka całego zamieszania, Ela Zdanowska, spisali się na medal. Co prawda, trochę ciężko jest rozruszać mole książkowe, które nic, tylko spędzają czas z nosem w książce (byli tacy, którzy weszli do sali, usiedli, wyjęli książkę i czytali spokojnie dalej), niespecjalnie mający skłonności do gwiazdorzenia, a już tym bardziej, do występowania przed kamerą, nie mieli również za bardzo odwagi zadawać pytania autorowi, którego książki owszem znają, czytają, nawet może i chwalą (ganią), ale jakoś tak siedzą cicho i jedynie jedna, czy dwie osoby tę ciszę przerywają. A ja pytanie miałam, o tak!, pytanie nie padło ani z moich ust, ani z innych, bo być może tylko mnie interesowało, ile Ignacego Karpowicza jest w Igorze/Ignacym, bohaterze Sońki. Niestety, szczękościsk związany z zachwytem, że widzę ulubieńca na żywo kompletnie odebrał mi zdolność mowy. Moja nieśmiałość w kontakcie z ulubionymi autorami zakrawa na ponuractwo i niezdolność komunikacji jako takiej w ogóle. Bywa.

  Dzień pełen wrażeń zakończyło spotkanie zupełnie niespodziewane (co zawdzięczamy temu, że chyba już każdy polski pisarz zna Agnieszkę Taterę), nieplanowane, odejmujące mi mowę zupełnie, potem ustawiające do pionu, by jednak się zmusić do mówienia... Dobrze się stało, że było w tak wąskim gronie, w związku z czym mniej osób widziało, jako wygląda prawdziwa psychofanka, gdy zobaczy obiekt swojego uwielbienia. A Elżbieta Cherezińska jest nie tylko świetną pisarką, ale i świetną osobą, która spokojnie i z wyrozumiałością zniosła moje akty uwielbienia.

 Dziękuję za ten wspaniały dzień! Takich integracji nigdy za wiele.

 Z Moniką jako Proustem i Karpowiczem, jako Olgą Tokarczuk (fot. Padma)


 
Czytaj więcej

środa, 3 lipca 2013

Bo życie pisze ciekawsze scenariusze..

Za dużo fikcji ostatnio. Wszystko zaczęło wydawać mi się wtórne, zdawało powtarzać się w schemacie. Zatęskniłam za życiem. Za jego prawdziwym obliczem, bez dodatków narracyjnych. Na tyle, na ile to możliwe właśnie to dają mi w ostatnich dniach reportaże. Wydawnictwo Czarne zaczyna plasować się powoli na drugie miejsce w moim prywatnym rankingu wydawnictw (na pierwszym bez zmian, Wydawnictwo Czytelnik) , co do których nie muszę mieć wątpliwości, czy dana pozycja będzie dobra i mnie zainteresuje.

Reportaże Mariusza Szczygła stały sobie jakiś czas na półce, pożyczone od przyjaciółki. Która wie, że oddam, więc nie było pośpiechu. I proszę, jak piękne się wpisały w aktualne potrzeby.

------------

Uświadomiłam sobie, że szpital dla psychicznie chorych jest w Czechosłowacji jedynym normalnym miejscem, bo wszyscy mogą tam bezkarnie mówić, co naprawdę myślą.*



Dokształcam się dzięki reportażom. Obserwuję w sobie ponownie chęć do poznawania świata i ludzi, co ostatnio było we mnie nieco uśpione. Nawet, gdy ci ludzie jawią się jako osoby mocno zakłamane, albo ciut zbyt dziwaczne, nawet jak na moje tolerancyjne podejście do sprawy. Bo sama nie wiem czy chciałabym poznać mieszkańców Pitcairn. Natomiast Czechów? Bardzo chętnie! W ogóle, chciałabym wybrać się do Pragi i chodzić ulicami Franza K. Popytać o kafkarnę. I zrozumieć z kontekstu, co to znaczy.

Reportaże Mariusza Szczygła to niezwykłe świadectwo czasów, jakby się zdawało bardzo odległych, ale ciągle żywych w sercach i umysłach ludzi, o których pisze. Taki Bata (Ani kroku bez Baty), prekursor orwellowskiego świata z Wielkim Bratem w roli głównej, którego buty są znane dużo bardziej, niż idąca za nimi historia, wciąż jest legendą, nawet jeśli ta legenda ma negatywny odcień. Pozostawione dziedzictwo i wspomnienia pracowników świadczą o pełnym, niczym nieskrępowanym inwigilowaniu pracowników- od ilości przepracowywanych godzin, poprzez miejsce zamieszkania, z metrażem stosownym dla jego rodziny i kuchnią tak małą, że niewiele się w niej mieści, ale za to blisko sąsiada, którego się mimowolnie szpieguje, po zakończenie "współpracy" na warunkach pracodawcy.

Lida Baarova, źródło zdjęcia
O, albo piękna aktorka Lida Baarova. Była taka głupia, czy tak bardzo chciała po prostu grać, co ułatwiały jej przez pewien czas hitlerowskie Niemcy? Obraz jaki się wyłania z reportażu Tylko kobieta nie jest jednoznaczny. Z jednej strony widać w nim młodą kobietę, która chciała zostać aktorką, z drugiej, istotę zagubioną w tyglu historii, gdy zainteresował się nią zarówno Hitler, jak i Goebbels, a poza tym osóbkę płochą i nieco trzpiotowatą, nie do końca świadomą powagi wojennej sytuacji i oceny społeczeństwa, dla którego była zwykłą zdrajczynią. Jakby na to wszystko nie patrzeć, Lida była intrygującą postacią z bujnym zapleczem historii własnej, na tle burzliwej historii własnego kraju i całej Europy. A jej własne słowa, że była tylko kobietą? Szczygieł nie ocenia swoich bohaterów. Pozostawia to bez komentarza czytelnikowi.

Źródło zdjęcia
Takich historii w Gottlandzie jest mnóstwo. Największe wrażenie robi opowieść o nieszczęsnym rzeźbiarzu Otokarze Svecu, któremu przypadło do wykonania nieszczególne zadanie, jakim był projekt i wykonanie ogromnego pomnika wielkiego wodza, Stalina (Dowód miłości). Biedakowi, nie było dane dotrwać do odsłony swojego dzieła. Długość przygotowań, ciągłe podleganie ocenie, presja jaką na niego wywierano przechyliły czarę goryczy. I jeszcze reżyser, Jan Prochazka, który miał tego pecha, że podpadł władzom i z kochaneczka ludu został szybko przemieniony we wroga. Jedenaście miesięcy.. jego organizm nie wytrzymał nagłej odmiany losu. A najgorzej było wtedy z pogrzebami.. stały się nagle mocno kłopotliwe (Kochaneczek ludu). I tylko w szpitalach psychiatrycznych można było mówić to, co człowiek naprawdę myśli. Bo gdzie indziej może by cię jeszcze nagrali i przetworzyli to na swój sposób, taki, by człowieka pogrążyć.

Całość jest świetne skomponowana i zgrana w tym jednym tomie. Mimo tego, że historie często dotyczą innych ludzi i nieco innych czasów, mają ze sobą wspólne mianowniki. Jak niektóre miejsca, czy podobne osoby w kręgu znajomych, bądź wrogów. Wszystko to czyta się diablo dobrze, nawet gdy pewne opowieści wydają się niewiarygodne, mrożą krew w żyłach lub po prostu, zasmucają i wywołują masę refleksji. Człowiek człowiekowi.. Mogę tylko powiedzieć, że taki cykl absolutnie nie zaspokaja głodu i po lekturze ma się tylko ochotę na więcej. I więcej.



Gottland, Mariusz Szczygieł, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2006
* str.149
Czytaj więcej
Obsługiwane przez usługę Blogger.

Autorzy

A.S.Byatt Adam Bahdaj Adriana Szymańska Agata Tuszyńska Agatha Christie Agnieszka Jucewicz Agnieszka Topornicka Agnieszka Wolny-Hamkało Alan Bradley Albert Camus Aldona Bognar Alice Hoffman Alice Munro Alice Walker Alona Kimchi Andrew Mayne; tajemnica Andrzej Dybczak Andrzej Markowski Andrzej Stasiuk Ann Patchett Anna Fryczkowska Anna Janko Anna Kamińska Anna Klejznerowicz Anne Applebaum Anne B. Ragde Anton Czechow Antoni Libera Asa Larsson Augusten Burroughs Ayad Akhtar Barbara Kosmowska Bob Woodward Boel Westin Borys Pasternak Bruno Schulz Carl Bernstein Carol Rifka Brunt Carolyn Jess- Cooke Charlotte Rogan Christopher Wilson Colette Dariusz Kortko David Nicholls Diane Chamberlain Dmitrij Bogosławski Dorota Masłowska Edgar Laurence Doctorow Eduardo Mendoza Egon Erwin Kisch Eleanor Catton Elif Shafak Elżbieta Cherezińska Emma Larkin Eshkol Nevo Ewa Formella Ewa Lach Francis Scott Fitzgerald Frank Herbert Franz Kafka Gabriel Garcia Marquez Gaja Grzegorzewska Greg Marinovich Grzegorz Sroczyński Guillaume Musso Gunnar Brandell Haruki Murakami Henry James Hermann Hesse Hiromi Kawakami Honore de Balzac Ignacy Karpowicz Igor Ostachowicz Ilona Maria Hilliges Ireneusz Iredyński Iris Murdoch Irvin Yalom Isaac Bashevis Singer Ivy Compton - Burnett Jacek Dehnel Jakub Ćwiek Jan Balabán Jan Miodek Jan Parandowski Jerome K. Jerome Jerzy Bralczyk Jerzy Krzysztoń Jerzy Pilch Jerzy Sosnowski Jerzy Stypułkowski Jerzy Szczygieł Joanna Bator Joanna Fabicka Joanna Jagiełło Joanna Marat Joanna Olczak - Ronikier Joanna Olech Joanna Sałyga Joanna Siedlecka Joanna Łańcucka Joanne K. Rowling Joao Silva Jodi Picoult John Flanagan John Green John Irving John R.R. Tolkien Jonathan Carroll Jonathan Safran Foer Joseph Conrad Joyce Carol Oates Judyta Watoła Juliusz Słowacki Jun'ichirō Tanizaki Karl Ove Knausgård Katarzyna Boni Katarzyna Grochola Katarzyna Michalak Katarzyna Pisarzewska Kawabata Yasunari Kazuo Ishiguro Kelle Hampton Ken Kesey Kornel Makuszyński Krystian Głuszko Kurt Vonnnegut Larry McMurtry Lars Saabye Christensen Lauren DeStefano Lauren Oliver Lew Tołstoj Lisa See Liza Klaussmann Maciej Wasielewski Maciej Wojtyszko Magda Szabo Magdalena Tulli Maggie O'Farrel Majgull Axelsson Marcin Michalski Marcin Szczygielski Marcin Wroński Marek Harny Marek Hłasko Maria Ulatowska Marika Cobbold Mariusz Szczygieł Mariusz Ziomecki Mark Haddon Marta Kisiel Mathias Malzieu Mats Strandberg Matthew Quick Małgorzata Gutowska - Adamczyk Małgorzata Musierowicz Małgorzata Niemczyńska Małgorzata Warda Melchior Wańkowicz Michaił Bułhakow Milan Kundera Mira Michałowska (Maria Zientarowa) Natalia Rolleczek Nicholas Evans Olga Tokarczuk Olgierd Świerzewski Oriana Fallaci Patti Smith Paulina Wilk Paullina Simons Pavol Rankov Pierre Lemaitre Piotr Adamczyk Rafał Kosik Richard Lourie Rosamund Lupton Roy Jacobsen Ryszard Kapuściński Sabina Czupryńska Sara Bergmark Elfgren Sarah Lotz Serhij Żadan Siergiej Łukjanienko Stanisław Dygat Stanisław Ignacy Witkiewicz Stanisław Lem Sue Monk Kidd Suzanne Collins Sylvia Plath Szczepan Twardoch Sławomir Mrożek Tadeusz Konwicki Terry Pratchett Tomasz Lem Tore Renberg Tove Jansson Trygve Gulbranssen Umberto Eco Vanessa Diffenbaugh Virginia C. Andrews Vladimir Nabokov Wiech William Shakespeare William Styron Wioletta Grzegorzewska Wit Szostak Witold Gombrowicz Wladimir Sorokin Wojciech Tochman Zofia Chądzyńska Zofia Lorentz Zofia Posmysz

Popularne posty

O mnie

Moje zdjęcie
Nie lubię kawy na wynos: zawsze się oparzę i obleję. Maniakalnie oglądam "Ranczo" i jeszcze "Brzydulę".Uwielbiam zimę. I wiosnę. I jesień. I deszcz. Lubię ludzi. Kocham zwierzęta. Czytam, więc wmawiam sobie, że myślę.