sobota, 12 stycznia 2013

Dobra zła książka - "Opętani" Witolda Gombrowicza

Mój projekt był w tym sensie niesłychanie radykalny: oddać się masie, stać się gorszym, niższym (..)*

Przepis na napisanie złej książki jest prosty. Należy wziąć wyświechtany motyw (na przykład romansowy albo z horroru) dodać do niego mało wyraziste postacie, najlepiej odrobinę wiarygodne, a przynajmniej do pewnego stopnia wiarygodne, dodać schemat typowej dla wybranego gatunku fabuły i nie mieć specjalnie talentu pisarskiego i proszę, oto jest. Gombrowicz próbował, ale chyba za słabo się starał. Bo choć Opętani to czytadło wielkiej wody, to również przyzwoita książka, z postaciami trochę bardziej niż wiarygodnymi, bo oprócz tego ciekawymi, toteż projekt na złą książkę upadł. Przynajmniej w odbiorze czytelników. W moim również.

Powieść ta ukazywała się pierwotnie w odcinkach w 1939 roku na łamach dwóch dzienników - w Dobrym Wieczorze - Kurierze Czerwonym w Warszawie oraz w Expresie Porannym Kielce Radom. To dlatego może w pewnym momencie, w trakcie lektury, zdziwić zmiana nazwiska głównego bohatera, wraz z wyjaśnieniem, że jak się okazało, istnieje naprawdę trener tenisowy o takim nazwisku! Zupełnym przypadkiem rzecz jasna.

A zatem mamy głównego bohatera - trenera tenisowego, Mariana Leszczuka, który jest zmęczony monotonią swojej codzienności i dlatego zgłasza się na trenera panny Mai Ochołowskiej, mieszkanki dworu w Połyce, który to dwór z powodów finansowych został przemianowany na pensjonat. Nieopodal dworu jest zamek, z bogatą historią, księciem dziwakiem, a w zasadzie szaleńcem, oraz jego sekretarzem, który próbuje szaleństwo księcia wykorzystać, a więc nachapać się ile się da, a potem ożenić z panną Ochołowską. Przyjazd Leszczuka, oraz pewnego dość nachalnego historyka, Skolińskiego, wpłyną znacząco zarówno na plany sekretarza, jak i jego narzeczonej i wywołają sporo zamieszania w okolicznej wsi. Dużą rolę także odegra sam zamek, prawdopodobnie pochodzący z XVI wieku, z licznymi, pustymi komnatami, w których słychać dziwne odgłosy, tupotanie małych, szczurzych łapek i obecność czegoś niewytłumaczalnego.

Jest tutaj wszystko - romans, jak się łatwo domyślić między panną Ochołowską oraz Leszczukiem, powieść grozy, którą akcentują dziwne i niewyjaśnione zjawiska związane z tajemnicą zamku, oraz zdarzeniami na zamku, powieść kryminalna, gdy kochankowie są świadkami morderstwa, a także powieść obyczajowa, ukazująca Warszawę lat 30-tych ubiegłego wieku. Można z tego było zrobić kiepską powieść? Materiał był wyśmienity, ale Gombrowicz nie poszedł do końca zgodnie  ze schematem fabularnym romansu czy kryminału i tutaj także przedstawia swoją podstawową tezę, kontynuowaną później w wielu powieściach. Tezę, mówiącą o tym, że człowiek nigdy nie jest sobą bowiem jest zniewolony, jak nie narzuconą mu przez społeczeństwo formę, to przez inne siły. W Opętanych tą siłą jest wściekłość. Ta cudza wściekłość wpłynie na dwójkę bohaterów, pokieruje ich losem w sposób dziwny i niewytłumaczalny, ażeby doprowadzić do najprostszej konkluzji i jakże banalnej - siła tkwi w prawdzie charakteru.

Jest to wielce przyjemne czytadło i o dziwo, nawet nie przeszkadza wątek romansowy. Ogółem, jako lektura odprężająca działa niezawodnie.



*z przedmowy Pożytek z niepowodzenia Konstantego A. Jeleńskiego do Opętanych Witolda Gombrowicza, str. 5
Opętani, Witold Gombrowicz, Res Publica, Warszawa 1990

16 komentarzy:

  1. Gombrowicz autorem czytadła? i to w odcinkach? Nie wiedziałam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie wiedziałam :) Ale w sumie nie powinno nas to dziwić, skoro Gombrowicz długo się do książki nie przyznawał ;)

      Usuń
  2. Jedyna książka Gombrowicza, którą udało mi się przeczytać bez bólu;)
    Pisał pewnie dla kasy. Mało to znane i chyba tylko raz wydane po wojnie. A w sumie - niezły polski gotycyzm, dobrze wpisuje się w linię zaczętą przez panią Mostowską.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie było tak źle, widziałam co najmniej cztery wydania tej książki :)

      Usuń
    2. No to ja jestem do tyłu. Ale nie śledzę tematu na bieżąco. Gotycyzmem zajmowałam się dość dawno temu i wtedy było to jedno jedyne wydanie. Ale to nie jest jeszcze najgorsze literacko. Młody Krasiński to dopiero wypisywał horrory, kilka takich powieści popelnił jako nastolatek. Najlepszy jest "Agaj-Han", nawet jeszcze dziś daje się czytać.

      Usuń
    3. Popatrz jaki paradoks - mnie specjalnie powieści gotyckie nie pociągają :) Mam po prostu ambitny plan doczytać wszystko Gombrowicza :) Ale rozejrzę się za wspomnianym przez Ciebie tytułem, bo mnie zaintrygowałaś :)

      Usuń
  3. Nieźle się przy tej powieści bawiłam (a ta zmiana nazwiska głównego bohatera w połowie historii!), ale to nie to, co mnie do Gombrowicza przyciąga. Ciekawie było go jednak poznać i od takiej strony.
    Czytałam w tym samym wydaniu! (Tak, wiem, merytoryczna ta uwaga, że strach, ale gdy widzę wydanie, które sama mam/czytam, od razu czuję jakąś dodatkową bliskość :) Zupełnie jakby się rozpoznawało w tłumie znajomą osobę).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak samo - nieźle się ubawiłam :) Przydała mi się taka odskocznia od trudniejszych lektur :)
      Ale ja Ci się nie dziwię, bo mam podobnie z tymi wydaniami :) Jest w tym coś fajnego, miłego i właśnie sprawiającego, że pojawia się wrażenie bliskości :)

      Usuń
    2. Oj, zdecydowanie coś w tym jest :) To takie "masz to samo wydanie co ja = jesteś swój człek!".
      Natomiast z Gombrowicza kocham "Pornografię" - za język. Niesamowity język.

      Usuń
    3. To muszę teraz koniecznie przeczytać "Pornografię" :)

      Usuń
  4. Ja Gombrowicza znam tylko z "Ferdydurke" - lektury czytanej lata temu w ogólniaku. Ech znowu wychodzi na to, że powinnam tyyyyyyyyyyyyyyyle nadrobić...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaczynam powoli krzyczeć sama na siebie, bo jakbym chciała przeczytać wszystko to, co chcę przeczytać, to musiałabym średnio czytać 2 książki dziennie.. dlatego i Tobie mówię- kochana, nie da rady, czytaj to co chcesz, a jak znajdzie się dodatkowa wolna chwila, to ewentualnie nadrabiaj zaległości :D

      Usuń
    2. Tyle książek, tak krótkie życie... ;)

      Usuń
    3. No właśnie, za krótkie..

      Usuń
  5. Wstyd się przyznać, ja z Gombrowiczem dopiero zaczynam przygodę, ale po tę pozycję sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przejmuj się, moja wiedza w tym zakresie też nie jest jakaś ogromna. Dopiero teraz planuję wszystko nadrobić :)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz, cenię sobie każdą uwagę odnośnie wpisu i jego zawartości.

Uprzejmie proszę o nieskładanie mi życzeń świątecznych, ponieważ ich nie obchodzę.

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Autorzy

A.S.Byatt Adam Bahdaj Adriana Szymańska Agata Tuszyńska Agatha Christie Agnieszka Jucewicz Agnieszka Topornicka Agnieszka Wolny-Hamkało Alan Bradley Albert Camus Alice Hoffman Alice Munro Alice Walker Alona Kimchi Andrzej Dybczak Andrzej Markowski Andrzej Stasiuk Ann Patchett Anna Fryczkowska Anna Janko Anna Kamińska Anna Klejznerowicz Anne Applebaum Anne B. Ragde Anton Czechow Antoni Libera Asa Larsson Augusten Burroughs Ayad Akhtar Barbara Kosmowska Bob Woodward Boel Westin Borys Pasternak Bruno Schulz Carl Bernstein Carol Rifka Brunt Carolyn Jess- Cooke Charlotte Rogan Christopher Wilson Colette Dariusz Kortko David Nicholls Diane Chamberlain Dmitrij Bogosławski Dorota Masłowska Edgar Laurence Doctorow Eduardo Mendoza Egon Erwin Kisch Eleanor Catton Elif Shafak Elżbieta Cherezińska Emma Larkin Eshkol Nevo Ewa Formella Ewa Lach Francis Scott Fitzgerald Frank Herbert Franz Kafka Gabriel Garcia Marquez Greg Marinovich Grzegorz Sroczyński Guillaume Musso Gunnar Brandell Haruki Murakami Henry James Hermann Hesse Hiromi Kawakami Honore de Balzac Ignacy Karpowicz Igor Ostachowicz Ilona Maria Hilliges Ireneusz Iredyński Iris Murdoch Irvin Yalom Isaac Bashevis Singer Ivy Compton - Burnett Jacek Dehnel Jakub Ćwiek Jan Balabán Jan Miodek Jan Parandowski Jerome K. Jerome Jerzy Bralczyk Jerzy Krzysztoń Jerzy Pilch Jerzy Sosnowski Jerzy Stypułkowski Jerzy Szczygieł Joanna Bator Joanna Fabicka Joanna Jagiełło Joanna Łańcucka Joanna Olczak - Ronikier Joanna Olech Joanna Sałyga Joanna Siedlecka Joanne K. Rowling Joao Silva Jodi Picoult John Flanagan John Green John Irving John R.R. Tolkien Jonathan Carroll Jonathan Safran Foer Joseph Conrad Joyce Carol Oates Judyta Watoła Juliusz Słowacki Jun'ichirō Tanizaki Karl Ove Knausgård Katarzyna Boni Katarzyna Grochola Katarzyna Michalak Katarzyna Pisarzewska Kawabata Yasunari Kazuo Ishiguro Kelle Hampton Ken Kesey Kornel Makuszyński Krystian Głuszko Kurt Vonnnegut Larry McMurtry Lars Saabye Christensen Lauren DeStefano Lauren Oliver Lew Tołstoj Lisa See Liza Klaussmann Maciej Wasielewski Maciej Wojtyszko Magda Szabo Magdalena Tulli Maggie O'Farrel Majgull Axelsson Małgorzata Gutowska - Adamczyk Małgorzata Musierowicz Małgorzata Niemczyńska Małgorzata Warda Marcin Michalski Marcin Szczygielski Marcin Wroński Marek Harny Marek Hłasko Maria Ulatowska Marika Cobbold Mariusz Szczygieł Mariusz Ziomecki Mark Haddon Marta Kisiel Mathias Malzieu Mats Strandberg Matthew Quick Melchior Wańkowicz Michaił Bułhakow Milan Kundera Mira Michałowska (Maria Zientarowa) Natalia Rolleczek Nicholas Evans Olga Tokarczuk Olgierd Świerzewski Oriana Fallaci Patti Smith Paulina Wilk Paullina Simons Pavol Rankov Pierre Lemaitre Piotr Adamczyk Rafał Kosik Richard Lourie Rosamund Lupton Roy Jacobsen Ryszard Kapuściński Sabina Czupryńska Sara Bergmark Elfgren Sarah Lotz Serhij Żadan Siergiej Łukjanienko Sławomir Mrożek Stanisław Dygat Stanisław Ignacy Witkiewicz Stanisław Lem Sue Monk Kidd Suzanne Collins Sylvia Plath Szczepan Twardoch Tadeusz Konwicki Terry Pratchett Tomasz Lem Tore Renberg Tove Jansson Trygve Gulbranssen Umberto Eco Vanessa Diffenbaugh Virginia C. Andrews Vladimir Nabokov Wiech William Shakespeare William Styron Wioletta Grzegorzewska Wit Szostak Witold Gombrowicz Wladimir Sorokin Wojciech Tochman Zofia Chądzyńska Zofia Lorentz Zofia Posmysz

Popularne posty

O mnie

Moje zdjęcie
Lubię rocznik 1980. Nie lubię gdy ktoś dmucha mi w twarz dymem papierosowym. Kocham język polski. Czytam więc jestem. Piszę subiektywnie, zawsze możemy podyskutować. Lubię ludzi choć momentami bywam aspołeczna. Szczególnie, gdy przeszkadzają mi czytać.