niedziela, 1 września 2013

"Ludzie i anioły" w Teatrze Współczesnym

Gdy mowa o aniołach otwiera się zaludniona wyobrażeniami przestrzeń. Od tych uskrzydlonych, z mieczem w dłoni, jakie można znaleźć na wielu obrazach, które w kulturze europejskiej pojawiały się już od czasów starożytnych, po te nieco bardziej ludzkie, z wadami i intrygującymi cechami charakteru. W literaturze mamy odniesień bez liku, w kinematografii anioły także spełniają bardzo ważną rolę, będąc albo głównymi bohaterami różnych produkcji, albo ważnymi postaciami drugoplanowymi. Niezależnie od tego jaką funkcję pełnią w przedstawianej historii anioły, czy mitologia anielska, ciągle wzbudzają one ogromne zainteresowanie. Trudno się zresztą oprzeć urokowi historii związanych z anielską aktywnością. Bywają jednak te mniej urocze historie, te z aniołami, które nie mają słodkich twarzyczek, łabędzich skrzydeł i które niekoniecznie są po tej jakby się zdawało oczywistej, dobrej stronie.

Późno w nocy do mieszkania Iwana Paszkina puka do drzwi ktoś, kto damskim głosem oznajmia, że "to ja". Po czym po otwarciu drzwi pojawia się nieznajomy mężczyzna, który dziarskim krokiem i ożywionym głosem wita się z gospodarzem, siada przy jego stole i omawia.. jego ostatni dzień na tym łez padole. Oczywiście Iwan nie reaguje przesadną radością..

Andrzej Zieliński (Niejaki Stroncyłow) fot. Michał Englert (źródło)
Niejaki Stroncyłow, jak ostatecznie będzie można zidentyfikować nieznajomego, jest jak się okazuje aniołem. Jego zadaniem ma być sprawne przeprowadzenie formalności związanych ze śmiercią Iwana, oraz przejściem w Zaświaty. A jak tam będzie? No na pewno lepiej niż na obrazach Boscha jak zapewnia ów anielski wysłannik, choć z Iwanem to ciężka sprawa, bo nie ma nawet tej cebulki, której można by się uczepić*.. Iwan jest zrozpaczony i rozpoczyna negocjacje o własną duszę i sposób spędzenia wieczności. Bo jednak perspektywa oglądania własnego życia po wielokroć, z powtarzaniem co najbardziej żenujących momentów, bez możliwości zamknięcia nawet oczu.. cóż, wydaje się okrutna. Zgrozę sytuacji zwiększa pojawienie się Notariusza, który bezceremonialne wyegzekwuje podpis od Iwana pod sporządzonym już testamentem, w którym Iwan zrzeka się całego dobytku  na rzecz.. swojego anioła. I tu coś zaczyna nie do końca pasować. Bo po co aniołowi mieszkanie i dacza za miastem?

Zbigniew Suszyński (Notariusz), Sławomir Orzechowski (Iwan Paszkin), Andrzej Zieliński (Niejaki Stroncyłow)
fot. Michał Englert (źródło)

Alkohol jak wiadomo to całkiem dobry trunek na uzyskanie wielu odpowiedzi, a także wydobycie z przybysza prawdy o jego roli na ziemi. I tak Iwan dowiaduje się, że jego towarzysz nie jest do końca aniołem, bowiem jest aniołem upadłym, a jako taki, zesłany na ziemię niestety niedługo będzie po prostu człowiekiem. I jako człowiek też musi sobie radzić, prawda? Przecież gdzieś zamieszkać musi.. I tu Iwan postanawia wziąć sprawy w swoje ręce. I będzie w tym tak zaangażowany, że trzeba będzie wzywać pogotowie..

Andrzej Zieliński (Niejaki Stroncyłow), Sławomir Orzechowski (Iwan Paszkin) fot. Michał Englert (źródło)
 Sławomir Orzechowski i Andrzej Zieliński zapewnili widzom niesamowitą rozrywkę. Obaj panowie byli świetni w swoich rolach i obaj skradli serce widowni. W zasadzie widownia nie chciała w ogóle zwolnić swoich aktorów ze sceny co i rusz przywołując ich nieustającymi oklaskami. Nie bez powodu obaj byli nominowani do Feliksa Warszawskiego za pierwszoplanową rolę męską, a nagrodę za nią otrzymał Andrzej Zieliński. Zdecydowanie jeden z ważniejszych spektakli tego sezonu!

Wiktor Szenderowicz, autor scenariusza do "Ludzi i aniołów" (oryg. Dwa angieła, czetyrie czełowieka) jest uważany w Rosji za największego mistrza satyry politycznej. Obecnie współpracuje on ze stacjami radiowymi "Echo Moskwy" i "Radio Swoboda". Uprawia też różne gatunki literackie, o których można poczytać na jego stronie internetowej . Komedia "Ludzie i anioły" od ponad dekady znajduje się w repertuarze Teatru Olega Tabakowa w Moskwie ciesząc się stale niezwykłą popularnością. W Polsce sztuka miała swoją prapremierę w Teatrze imienia Wojciecha Bogusławskiego w Kaliszu, a obecnie można cieszyć nią zmysły w Teatrze Współczesnym w Warszawie. Cieszyć na całego! Ponieważ to niezwykle zabawna, choć celna w swoim sarkazmie sztuka. Taka, po której aż żal opuścić teatr (chociaż tutaj przyznaję się do całkowitego braku obiektywizmu, bowiem jestem już uzależniona od teatru i wychodzić z niego to już w ogóle nie mam żadnej ochoty).


Ludzie i anioły, Teatr Współczesny, Wiktor Szenderowicz, Przekład: Jerzy Czech
Reżyseria: Wojciech Adamczyk
Scenografia: Marcin Stajewski
Kostiumy: Anna Englert


Obsada
Iwan Paszkin, człowiek: Sławomir Orzechowski
Niejaki Stroncyłow: Andrzej Zieliński
Notariusz: Zbigniew Suszyński
Lekarz: Leon Charewicz
Sanitariusz: Michał Piela, Sebastian Skoczeń
Likwidator: Janusz R. Nowicki

*  Była sobie kiedyś zła baba, no i umarła. I nie zostało po niej ani jednego dobrego uczynku. Uchwycili ją diabli i rzucili do ognistego jeziora. Zaś anioł stróż stoi i medytuje: "jaki by tu znaleźć jej dobry uczynek, by Panu Bogu powiedzieć". Naraz przypomniał sobie i rzekł do Pana Boga: "Ona, powiada, z warzywnika cebulkę wyrwała i dała żebraczce". I odpowiedział Pan Bóg: "Weź, mówi, tę cebulkę, wsadź do jeziora, niech się baba za cebulkę chwyci, a ty ją pociągnij; jeśli ją wyciągniesz z tego jeziora, to niech sobie do raju idzie, jeżeli się cebulka oberwie, to niech zostanie tam, gdzie jest".

     Pobiegł anioł do baby, podał jej cebulkę: "Naści, powiada, babo, złap się i trzymaj". I począł ją ostrożnie wyciągać; już, już miał ją wyciągnąć, gdy inni grzesznicy w jeziorze, zobaczywszy, że ją wyciągają, dalejże czepiać się jej, aby razem z nią się wydostać. A baba była zła, bardzo zła, i dalejże nogami wierzgać. "Mnie wyciąga, nie was; moja cebulka, nie wasza." Ledwo to powiedziała, cebulka się urwała. I wpadła baba do jeziora i gore po dziś dzień. A anioł zapłakał i odszedł.

Fiodor Dostojewski, Bracia Karamazow

2 komentarze:

  1. Bardzo lubię spektakle Teatru Współczesnego, do którego dość regularnie zaczęłam chodzić w zeszłym roku. I na pewno wybiorę się na spektakl "Ludzie i anioły" - mam nadzieję, że zdobędę bilety za recenzję :) A jutro idę na "Ślub doskonały" do Teatru Kwadrat ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się już uzależniłam :) Za tydzień idę na "Księżyc i magnolie" :) Trzymam kciuki za zdobycie biletu "Ludzie i anioły" :)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz, cenię sobie każdą uwagę odnośnie wpisu i jego zawartości.

Uprzejmie proszę o nieskładanie mi życzeń świątecznych, ponieważ ich nie obchodzę.

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Autorzy

A.S.Byatt Adam Bahdaj Adriana Szymańska Agata Tuszyńska Agatha Christie Agnieszka Jucewicz Agnieszka Topornicka Agnieszka Wolny-Hamkało Alan Bradley Albert Camus Alice Hoffman Alice Munro Alice Walker Alona Kimchi Andrzej Dybczak Andrzej Markowski Andrzej Stasiuk Ann Patchett Anna Fryczkowska Anna Janko Anna Kamińska Anna Klejznerowicz Anne Applebaum Anne B. Ragde Anton Czechow Antoni Libera Asa Larsson Augusten Burroughs Ayad Akhtar Barbara Kosmowska Bob Woodward Boel Westin Borys Pasternak Bruno Schulz Carl Bernstein Carol Rifka Brunt Carolyn Jess- Cooke Charlotte Rogan Christopher Wilson Colette Dariusz Kortko David Nicholls Diane Chamberlain Dmitrij Bogosławski Dorota Masłowska Edgar Laurence Doctorow Eduardo Mendoza Egon Erwin Kisch Eleanor Catton Elif Shafak Elżbieta Cherezińska Emma Larkin Eshkol Nevo Ewa Formella Ewa Lach Francis Scott Fitzgerald Frank Herbert Franz Kafka Gabriel Garcia Marquez Greg Marinovich Grzegorz Sroczyński Guillaume Musso Gunnar Brandell Haruki Murakami Henry James Hermann Hesse Hiromi Kawakami Honore de Balzac Ignacy Karpowicz Igor Ostachowicz Ilona Maria Hilliges Ireneusz Iredyński Iris Murdoch Irvin Yalom Isaac Bashevis Singer Ivy Compton - Burnett Jacek Dehnel Jakub Ćwiek Jan Balabán Jan Miodek Jan Parandowski Jerome K. Jerome Jerzy Bralczyk Jerzy Krzysztoń Jerzy Pilch Jerzy Sosnowski Jerzy Stypułkowski Jerzy Szczygieł Joanna Bator Joanna Fabicka Joanna Jagiełło Joanna Łańcucka Joanna Olczak - Ronikier Joanna Olech Joanna Sałyga Joanna Siedlecka Joanne K. Rowling Joao Silva Jodi Picoult John Flanagan John Green John Irving John R.R. Tolkien Jonathan Carroll Jonathan Safran Foer Joseph Conrad Joyce Carol Oates Judyta Watoła Juliusz Słowacki Jun'ichirō Tanizaki Karl Ove Knausgård Katarzyna Boni Katarzyna Grochola Katarzyna Michalak Katarzyna Pisarzewska Kawabata Yasunari Kazuo Ishiguro Kelle Hampton Ken Kesey Kornel Makuszyński Krystian Głuszko Kurt Vonnnegut Larry McMurtry Lars Saabye Christensen Lauren DeStefano Lauren Oliver Lew Tołstoj Lisa See Liza Klaussmann Maciej Wasielewski Maciej Wojtyszko Magda Szabo Magdalena Tulli Maggie O'Farrel Majgull Axelsson Małgorzata Gutowska - Adamczyk Małgorzata Musierowicz Małgorzata Niemczyńska Małgorzata Warda Marcin Michalski Marcin Szczygielski Marcin Wroński Marek Harny Marek Hłasko Maria Ulatowska Marika Cobbold Mariusz Szczygieł Mariusz Ziomecki Mark Haddon Marta Kisiel Mathias Malzieu Mats Strandberg Matthew Quick Melchior Wańkowicz Michaił Bułhakow Milan Kundera Mira Michałowska (Maria Zientarowa) Natalia Rolleczek Nicholas Evans Olga Tokarczuk Olgierd Świerzewski Oriana Fallaci Patti Smith Paulina Wilk Paullina Simons Pavol Rankov Pierre Lemaitre Piotr Adamczyk Rafał Kosik Richard Lourie Rosamund Lupton Roy Jacobsen Ryszard Kapuściński Sabina Czupryńska Sara Bergmark Elfgren Sarah Lotz Serhij Żadan Siergiej Łukjanienko Sławomir Mrożek Stanisław Dygat Stanisław Ignacy Witkiewicz Stanisław Lem Sue Monk Kidd Suzanne Collins Sylvia Plath Szczepan Twardoch Tadeusz Konwicki Terry Pratchett Tomasz Lem Tore Renberg Tove Jansson Trygve Gulbranssen Umberto Eco Vanessa Diffenbaugh Virginia C. Andrews Vladimir Nabokov Wiech William Shakespeare William Styron Wioletta Grzegorzewska Wit Szostak Witold Gombrowicz Wladimir Sorokin Wojciech Tochman Zofia Chądzyńska Zofia Lorentz Zofia Posmysz

Popularne posty

O mnie

Moje zdjęcie
Lubię rocznik 1980. Nie lubię gdy ktoś dmucha mi w twarz dymem papierosowym. Kocham język polski. Czytam więc jestem. Piszę subiektywnie, zawsze możemy podyskutować. Lubię ludzi choć momentami bywam aspołeczna. Szczególnie, gdy przeszkadzają mi czytać.