sobota, 31 sierpnia 2013

Podsumowań nie lubię!

Ponieważ kojarzą mi się z moją pracą i comiesięcznie prowadzoną statystyką i raportami. A w końcu Moja Pasieka to miejsce na przyjemność czytelniczą (i nie tylko). Tym razem jednak, skoro robiłam jakieś założenia i je opublikowałam (tutaj) wypadałoby podsumować ich realizację.

Dla przypomnienia, stos założonych lektur:


Czyli:

1. Stara Słaboniowa i Spiekładuchy, Joanna Łańcucka - udało się i napisałam o wrażeniach z lektury tutaj
2. Legion Elżbiety Cherezińskiej - kolejna część planu zrealizowana i o moich zachwytach można przeczytać tutaj
3. Cesarz Ryszard Kapuściński - znów powodzenie! nie jest tak źle jak widać z założeniami. O Cesarzu pisałam tutaj
4. To nie jest zawód dla cyników Ryszard Kapuściński - również przeczytane i wpis znajdziecie tutaj
5. Żyj wystarczająco dobrze, zbiór wywiadów z psychologami przeprowadzonymi przez Agnieszkę Jucewicz i Grzegorza Sroczyńskiego - świetna pozycja, która umiliła mi pewną niedzielę, o czym pisałam tutaj

6. Albert Camus Oliviera Todda - cóż.. Marlow ostrzegał.. książkę co prawda nadal próbuję czytać w przerwach, ale przyznaję, że Todd ma tak toporny styl, pisze tak wiele niepotrzebnych informacji (typu całe akapity poświęcone osobom, z którymi Camus rozmawiał, ale które niespecjalnie wpłynęły na jego życie czy poglądy), że jest zwyczajnie nużąca.. Staram się nie poddawać jednak i próbować ją doczytać.

Oprócz planowanych lektur udało mi się przeczytać kilka nadprogramowych, co mnie cieszy i potwierdza, że mimo natłoku obowiązków daję radę powrócić na stałe, czytelnicze tory.

Warto wspomnieć, że sierpień też zaowocował teatralnie, bo w sumie już trzy razy byłam w teatrze, śmiałam się i wzruszałam i planuję podobną "normę" wyrobić we wrześniu.
A pozostałe plany? Do biegania zbierałam się trochę dłużej, ale mogę już powiedzieć, że biegam trzy razy w tygodniu. Do angielskiego przykładam się także za pomocą fiszek, które są idealne do powtórek w pociągu czy tramwaju. Teraz tylko mam nadzieję, że wraz z chłodniejszymi wieczorami nie minie mi zapał do biegania.

I to by było na tyle jeśli chodzi o podsumowanie sierpnia. Rozważam, czy na wrzesień też nie zaplanować paru "lektur obowiązkowych" żeby się nieco bardziej zmotywować.. ;)


12 komentarzy:

  1. Ja nie prowadze statystyk w pracy, wiec z niczym zlym mi sie nie kojarza. Lubie wiedziec, tak sama dla siebie.
    Widze, ze lektury zaliczylas koncertowo, poza biografia, ale jesli to faktycznie takie niestrawne, to i tak podziwiam, ze brniesz dalej.
    Ja lubie sobie zaplanowac jakies lektury. Wlasnie mysle nad wrzesniowymi, zobacze, co mi z tego wyjdzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Statystyki, cyferki, liczby.. ech, chleb powszedni ;) Dlatego tu tak starannie unikam podawania konkretnych liczb (ostatecznie można sobie policzyć w zakładce "Przeczytane 2013" ;D) ;)
      Planowanie lektur nie jest takie złe jak się właśnie przekonałam. Czasami dodawało mi to motywacji, bo po powrocie z pracy, obowiązkach z Potworami i po bieganiu i/lub ćwiczeniach to czasami się wszystkiego odechciewało. A tu taki mały motywator zadziałał :) Dlatego możliwe że na wrzesień to powtórzę :)

      Usuń
  2. Ja też czytanie uważam za rozywkę i statystyk nie prowadzę a tym bardziej nie publikuję. Co kogo może obchodzić ile stron przeczytałam w sierpniu? Samej też mi ta wiedza nie jest potrzebna.
    Chyba, że tak jak Ty zrobiłabym sobie pewne plany czytelnicze i na koniec miesiąca bym je rozliczyła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam trochę podobne podejście jak widać choć staram się też rozumieć że dla kogoś to może mieć jakieś znaczenie :-) ale tak, skoro już coś założyłam to warto było chyba wspomnieć że coś tam z tych założeń nawet mi wyszło ;-)

      Usuń
    2. Ja tam nie jestem taka wyrozumiała:) Nie wiem po co komu taka wiedza, może jeszcze zacznie zliczać znaki w każdej przeczytanej książce:)
      To ja też sobie zrobię założenie na ten miesiąć: przeczytać przynajmniej 3 książki z zapasów półkowych.I to te książki które na chwilę obecną tam się znajdują,a nie te które jeszcze w tym miesiącu zakupię.

      Usuń
    3. Tak, tak wiem, pamiętam :) Ta wiedza może nikomu nie jest potrzebna, ale w sumie to samo można powiedzieć o wszystkim, bo po co komuś wiedzieć, że się rozpływam w zachwytach nad jakąś książką, albo któraś do mnie nie przemówiła ;)
      Takie założenie może być całkiem fajne, pomaga trochę więcej uwagi poświęcić książkom oczekującym "od zawsze" ;)

      Usuń
  3. Pewnie, że jest satysfakcja, jak się plany zrealizowało i to z nawiązką! Brawo. A co do biegania, to jesienią jest może najprzyjemniejsze, bo jest trochę chłodniej i "mniej się człowiek poci" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Największą mam przyznam skromnie z tego biegania :-) właśnie tak liczę na jesień choć już zimy się obawiam. A wiem że jak robię przerwę to potem cały trening szlag trafia...

      Usuń
  4. Chciałam jeszcze wspomnieć, że super tło sobie wynalazłaś! Delikatne, nieagresywne, ale widoczne, i do tego jakże na miejscu tematycznie. Kolorystyka też bardzo mi się podoba. Taka wyprana szarość. Ekstra. Już tak zostaje?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziekuję! Myślę że już zostanie choć wiesz.. "Słabości imię twoje kobieta" ;) więc nie wiem czy nie ulegnę słabości wobec czegoś innego. Ale na pewno chciałabym zostać przy takiej delikatności i kolorystyce :-)

      Usuń
  5. Statystyki i tak nie przez wszystkich są czytane więc szkoda na nie myślę czasu.
    Sierpień przyniósł Ci wiele zadowolenia i to jest ważne.
    Najbardziej zazdroszczę Ci chodzenia do teatru. Dla mnie to by już była cała wyprawa.
    Ja się bardziej skłaniam ku szybkim marszom niż biegom, ale niestety nie mam silnej woli a poza tym tu moje lenistwo wychodzi bardzo.
    Czekam na plany wrześniowe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak widać zdania są podzielone w temacie sporządzania czytelniczych statystyk. Aż mam ochotę na jakieś małe badanie społeczne.. ;) ale nie, przecież to też będzie statystyka :)
      Teatr mnie wciągnął na całego, już kupiłam bilet na "Księżyc i magnolie" na przyszły tydzień ;) I nęci mnie "Tango" w Teatrze Narodowym..ech :)
      Szybkie marsze też są dobre :)
      Plany wrześniowe - wkrótce :) Uznałam, że to jednak jest dobry bodziec :)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz, cenię sobie każdą uwagę odnośnie wpisu i jego zawartości.

Uprzejmie proszę o nieskładanie mi życzeń świątecznych, ponieważ ich nie obchodzę.

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Autorzy

A.S.Byatt Adam Bahdaj Adriana Szymańska Agata Tuszyńska Agatha Christie Agnieszka Jucewicz Agnieszka Topornicka Agnieszka Wolny-Hamkało Alan Bradley Albert Camus Alice Hoffman Alice Munro Alice Walker Alona Kimchi Andrzej Dybczak Andrzej Markowski Andrzej Stasiuk Ann Patchett Anna Fryczkowska Anna Janko Anna Kamińska Anna Klejznerowicz Anne Applebaum Anne B. Ragde Anton Czechow Antoni Libera Asa Larsson Augusten Burroughs Ayad Akhtar Barbara Kosmowska Bob Woodward Boel Westin Borys Pasternak Bruno Schulz Carl Bernstein Carol Rifka Brunt Carolyn Jess- Cooke Charlotte Rogan Christopher Wilson Colette Dariusz Kortko David Nicholls Diane Chamberlain Dmitrij Bogosławski Dorota Masłowska Edgar Laurence Doctorow Eduardo Mendoza Egon Erwin Kisch Eleanor Catton Elif Shafak Elżbieta Cherezińska Emma Larkin Eshkol Nevo Ewa Formella Ewa Lach Francis Scott Fitzgerald Frank Herbert Franz Kafka Gabriel Garcia Marquez Greg Marinovich Grzegorz Sroczyński Guillaume Musso Gunnar Brandell Haruki Murakami Henry James Hermann Hesse Hiromi Kawakami Honore de Balzac Ignacy Karpowicz Igor Ostachowicz Ilona Maria Hilliges Ireneusz Iredyński Iris Murdoch Irvin Yalom Isaac Bashevis Singer Ivy Compton - Burnett Jacek Dehnel Jakub Ćwiek Jan Balabán Jan Miodek Jan Parandowski Jerome K. Jerome Jerzy Bralczyk Jerzy Krzysztoń Jerzy Pilch Jerzy Sosnowski Jerzy Stypułkowski Jerzy Szczygieł Joanna Bator Joanna Fabicka Joanna Jagiełło Joanna Łańcucka Joanna Olczak - Ronikier Joanna Olech Joanna Sałyga Joanna Siedlecka Joanne K. Rowling Joao Silva Jodi Picoult John Flanagan John Green John Irving John R.R. Tolkien Jonathan Carroll Jonathan Safran Foer Joseph Conrad Joyce Carol Oates Judyta Watoła Juliusz Słowacki Jun'ichirō Tanizaki Karl Ove Knausgård Katarzyna Boni Katarzyna Grochola Katarzyna Michalak Katarzyna Pisarzewska Kawabata Yasunari Kazuo Ishiguro Kelle Hampton Ken Kesey Kornel Makuszyński Krystian Głuszko Kurt Vonnnegut Larry McMurtry Lars Saabye Christensen Lauren DeStefano Lauren Oliver Lew Tołstoj Lisa See Liza Klaussmann Maciej Wasielewski Maciej Wojtyszko Magda Szabo Magdalena Tulli Maggie O'Farrel Majgull Axelsson Małgorzata Gutowska - Adamczyk Małgorzata Musierowicz Małgorzata Niemczyńska Małgorzata Warda Marcin Michalski Marcin Szczygielski Marcin Wroński Marek Harny Marek Hłasko Maria Ulatowska Marika Cobbold Mariusz Szczygieł Mariusz Ziomecki Mark Haddon Marta Kisiel Mathias Malzieu Mats Strandberg Matthew Quick Melchior Wańkowicz Michaił Bułhakow Milan Kundera Mira Michałowska (Maria Zientarowa) Natalia Rolleczek Nicholas Evans Olga Tokarczuk Olgierd Świerzewski Oriana Fallaci Patti Smith Paulina Wilk Paullina Simons Pavol Rankov Pierre Lemaitre Piotr Adamczyk Rafał Kosik Richard Lourie Rosamund Lupton Roy Jacobsen Ryszard Kapuściński Sabina Czupryńska Sara Bergmark Elfgren Sarah Lotz Serhij Żadan Siergiej Łukjanienko Sławomir Mrożek Stanisław Dygat Stanisław Ignacy Witkiewicz Stanisław Lem Sue Monk Kidd Suzanne Collins Sylvia Plath Szczepan Twardoch Tadeusz Konwicki Terry Pratchett Tomasz Lem Tore Renberg Tove Jansson Trygve Gulbranssen Umberto Eco Vanessa Diffenbaugh Virginia C. Andrews Vladimir Nabokov Wiech William Shakespeare William Styron Wioletta Grzegorzewska Wit Szostak Witold Gombrowicz Wladimir Sorokin Wojciech Tochman Zofia Chądzyńska Zofia Lorentz Zofia Posmysz

Popularne posty

O mnie

Moje zdjęcie
Lubię rocznik 1980. Nie lubię gdy ktoś dmucha mi w twarz dymem papierosowym. Kocham język polski. Czytam więc jestem. Piszę subiektywnie, zawsze możemy podyskutować. Lubię ludzi choć momentami bywam aspołeczna. Szczególnie, gdy przeszkadzają mi czytać.