poniedziałek, 18 czerwca 2012

Trzech panów w łódce nie licząc psa

Czyli książka, której nie powinno się czytać w miejscu publicznym ;)

Zanim zacznę - pana, którego sen ośmieliłam się zakłócić w SKMce na tracie Otwock- Pruszków moim niepowstrzymanym chichotem, chciałam przeprosić za swoje brzydkie zachowanie. Postaram się następnym razem parskać nieco mniej spektakularnie.
Trzech panów w łódce nie licząc psa to ogółem historia z pozoru banalna. Trzech panów wybiera się na wycieczkę łódką wzdłuż Tamizy, ze sobą zabierając potężny ekwipunek oraz psa - chuligana/nicponia/podżegacza do bójek/niewłaściwe skreślić. Powód owej decyzji był z założenia bardzo zdrowotny - panowie spędzający czas w zamkniętym pomieszczeniu, w którym palili i objadali się do woli, zastanawiali się poważanie dlaczego nie czują się najlepiej. Ponieważ oczywiste rozwiązanie - brak odpoczynku! - pojawia się niemalże natychmiast, postanawiają w celu podreperowania nadwątlonego zdrowia przepracowaniem (choć pracusie z nich też żadni..) odbyć dwutygodniową wycieczkę na łodzi. Świeże powietrze, ruch (wiosłowanie) oraz pikniki wprowadzają ich w stan rozmarzenia. Rzeczywistość jednak robi im małego psikusa i niekoniecznie serwuje obrazki z marzeń.

Pierwsze trudności pojawiają się już pierwszego ranka, którego ambitni panowie nie chcą odpuścić i ruszyć bladym świtem. Niestety, zdrowy sen, który ich zmorzył sprawił, że zaspali. Nic to jednak, ochoczo wyruszyli z drobnym opóźnieniem. Kolejne kłopoty spotkały ich już na trasie, bo jakoś żaden z nich nie kwapił się do wiosłowania i wszyscy nawzajem zarzucali sobie lenistwo a wszelkie zasługi tylko i wyłącznie samemu sobie. Przygotowanie banalnego śniadania w postaci jajecznicy spowodowało kilka oparzeń oraz niesłychane hołubce wokół patelni. Pranie ręczne tak wyśmiewane przez panów jako bagatelka okazało się trudnością nie do przebrnięcia. Całą wycieczkę zaś zakłócił deszcz, przez którego panowie czym prędzej wynieśli się z łodzi szczęśliwi, że już po wszystkim. Całość okraszona dykteryjkami quasi historycznymi pozwala na odrobinę rozrywki i z trudem duszonego chichotu. Ogółem cały czas się zastanawiam kto mnie wkręca, że to jest niby powieść z XIX wieku i o historii dziejącej się w XIX wieku, skoro to wszystko takie znajome..? ;) Polecam, szczególnie, gdy jest jakiś problem do rozgryzienia i silna potrzeba, by zająć umysł czymś lekkim i niewymagającym specjalnego wysiłku.



Trzech panów w łódce nie licząc psa, Jerome K. Jerome, Vesper, Poznań 2007

17 komentarzy:

  1. O! ciekawa tej książki byłam i widzę że slusznie mnie w jej stronę ciągnie. Czyli należy się rozglądnąć :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potwierdzam, że warto, szczególnie że i cena bardzo atrakcyjna ;)

      Usuń
  2. Już mnie zachęciłaś do przeczytania tej książki :) Szczególnie tym parskaniem śmiechem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się że zachęciłam, aczkolwiek muszę dodać, że jestem fanką brytyjskiego poczucia humoru a ta książka to jej ewidentny przykład ;D

      Usuń
    2. Tym bardziej mnie zachęciłaś :D A propos brytyjskiego poczucia humoru, coś na czasie: http://www.youtube.com/watch?v=YJtGv61K4aU

      Usuń
    3. Hihi też ich uwielbiam :D Pamiętam, jak miałam naście lat i siedziałam po nocach i oglądałam "Latający cyrk..." ;)

      Usuń
    4. Robiłam dokładnie tak samo!! :D

      Usuń
  3. A co Ty robiłaś w eskaemce z Pruszkowa? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tym razem do Pruszkowa ;) moja codzienna trasa: dom-praca-dom ;) z Pruszkowa czasami zaś wracam od mojej przyjaciółki :)

      Usuń
  4. A Ty mieszkasz czy pracujesz w Pruszkowie? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niedopowiedzenie - jeżdżę na trasie Otwock-Pruszków-Otwock, ale ani nie wsiadam w Otwocku, ani nie wysiadam w Pruszkowie, pracuję w Waw ;D a i owszem, jeżdżę do Pruszkowa, dokładnie tą samą SKMką, ale w celach towarzyskich, do mojej przyjaciółki ;)

      Usuń
    2. Do tej, co to mnie swatać chciałaś? ;)
      Jak kolejnym razem będziesz, to daj znać, wypijemy coś może ;)

      Usuń
    3. Tam zaraz swatać..;P
      Dam znać! :D

      Usuń
  5. Trafiłam na tę książkę przypadkiem w bibliotece. I też bardzo miło ją wspominam. Śmiałam się niemal bez przerwy. I tak mi się spodobała, że przeczytałam także "Trzech panów na rowerach (tym razem bez psa) --> inny tytuł "Trzech panów w Niemczech (tym razem bez psa)". ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie jestem ciekawa tych dalszych części :) Muszę je dopaść :)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz, cenię sobie każdą uwagę odnośnie wpisu i jego zawartości.

Uprzejmie proszę o nieskładanie mi życzeń świątecznych, ponieważ ich nie obchodzę.

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Autorzy

A.S.Byatt Adam Bahdaj Adriana Szymańska Agata Tuszyńska Agatha Christie Agnieszka Jucewicz Agnieszka Topornicka Agnieszka Wolny-Hamkało Alan Bradley Albert Camus Alice Hoffman Alice Munro Alice Walker Alona Kimchi Andrzej Dybczak Andrzej Markowski Andrzej Stasiuk Ann Patchett Anna Fryczkowska Anna Janko Anna Kamińska Anna Klejznerowicz Anne Applebaum Anne B. Ragde Anton Czechow Antoni Libera Asa Larsson Augusten Burroughs Ayad Akhtar Barbara Kosmowska Bob Woodward Boel Westin Borys Pasternak Bruno Schulz Carl Bernstein Carol Rifka Brunt Carolyn Jess- Cooke Charlotte Rogan Christopher Wilson Colette Dariusz Kortko David Nicholls Diane Chamberlain Dmitrij Bogosławski Dorota Masłowska Edgar Laurence Doctorow Eduardo Mendoza Egon Erwin Kisch Eleanor Catton Elif Shafak Elżbieta Cherezińska Emma Larkin Eshkol Nevo Ewa Formella Ewa Lach Francis Scott Fitzgerald Frank Herbert Franz Kafka Gabriel Garcia Marquez Greg Marinovich Grzegorz Sroczyński Guillaume Musso Gunnar Brandell Haruki Murakami Henry James Hermann Hesse Hiromi Kawakami Honore de Balzac Ignacy Karpowicz Igor Ostachowicz Ilona Maria Hilliges Ireneusz Iredyński Iris Murdoch Irvin Yalom Isaac Bashevis Singer Ivy Compton - Burnett Jacek Dehnel Jakub Ćwiek Jan Balabán Jan Miodek Jan Parandowski Jerome K. Jerome Jerzy Bralczyk Jerzy Krzysztoń Jerzy Pilch Jerzy Sosnowski Jerzy Stypułkowski Jerzy Szczygieł Joanna Bator Joanna Fabicka Joanna Jagiełło Joanna Łańcucka Joanna Olczak - Ronikier Joanna Olech Joanna Sałyga Joanna Siedlecka Joanne K. Rowling Joao Silva Jodi Picoult John Flanagan John Green John Irving John R.R. Tolkien Jonathan Carroll Jonathan Safran Foer Joseph Conrad Joyce Carol Oates Judyta Watoła Juliusz Słowacki Jun'ichirō Tanizaki Karl Ove Knausgård Katarzyna Boni Katarzyna Grochola Katarzyna Michalak Katarzyna Pisarzewska Kawabata Yasunari Kazuo Ishiguro Kelle Hampton Ken Kesey Kornel Makuszyński Krystian Głuszko Kurt Vonnnegut Larry McMurtry Lars Saabye Christensen Lauren DeStefano Lauren Oliver Lew Tołstoj Lisa See Liza Klaussmann Maciej Wasielewski Maciej Wojtyszko Magda Szabo Magdalena Tulli Maggie O'Farrel Majgull Axelsson Małgorzata Gutowska - Adamczyk Małgorzata Musierowicz Małgorzata Niemczyńska Małgorzata Warda Marcin Michalski Marcin Szczygielski Marcin Wroński Marek Harny Marek Hłasko Maria Ulatowska Marika Cobbold Mariusz Szczygieł Mariusz Ziomecki Mark Haddon Marta Kisiel Mathias Malzieu Mats Strandberg Matthew Quick Melchior Wańkowicz Michaił Bułhakow Milan Kundera Mira Michałowska (Maria Zientarowa) Natalia Rolleczek Nicholas Evans Olga Tokarczuk Olgierd Świerzewski Oriana Fallaci Patti Smith Paulina Wilk Paullina Simons Pavol Rankov Pierre Lemaitre Piotr Adamczyk Rafał Kosik Richard Lourie Rosamund Lupton Roy Jacobsen Ryszard Kapuściński Sabina Czupryńska Sara Bergmark Elfgren Sarah Lotz Serhij Żadan Siergiej Łukjanienko Sławomir Mrożek Stanisław Dygat Stanisław Ignacy Witkiewicz Stanisław Lem Sue Monk Kidd Suzanne Collins Sylvia Plath Szczepan Twardoch Tadeusz Konwicki Terry Pratchett Tomasz Lem Tore Renberg Tove Jansson Trygve Gulbranssen Umberto Eco Vanessa Diffenbaugh Virginia C. Andrews Vladimir Nabokov Wiech William Shakespeare William Styron Wioletta Grzegorzewska Wit Szostak Witold Gombrowicz Wladimir Sorokin Wojciech Tochman Zofia Chądzyńska Zofia Lorentz Zofia Posmysz

Popularne posty

O mnie

Moje zdjęcie
Lubię rocznik 1980. Nie lubię gdy ktoś dmucha mi w twarz dymem papierosowym. Kocham język polski. Czytam więc jestem. Piszę subiektywnie, zawsze możemy podyskutować. Lubię ludzi choć momentami bywam aspołeczna. Szczególnie, gdy przeszkadzają mi czytać.