niedziela, 30 grudnia 2012

"Ale to już było".. czyli podsumowanie 2012 roku

To był trudny, ale i owocny rok. Od stycznia do dziś, na nowym stanowisku, na które zostałam "wypożyczona" z  mojego działu jeszcze w październiku 2011. Znajomość angielskiego, która na początku była u mnie w stanie szczątkowym, powodowała niezłe perturbacje - głównie w moim samopoczuciu. Każdy telefon od klienta przyjmowałam z palpitacją serca. Ale o dziwo, udało się. Styczeń spędziliśmy leniwie, tradycyjnie na lekturach. Luty i marzec nie zapisały się mocno w  mojej pamięci.. Kwiecień, co widać po ilości lektur, był najbardziej nerwowy i pełen wyjazdów służbowych. Wyjazd z klientami do Afryki, dotąd ciągle mglisty w planach, stał się jak najbardziej realny..
Kapsztad nocą
Widok na Kapsztad z Gór Stołowych


W drodze na Przylądek Dobrej Nadziei



Moje ulubione zdjęcie, w drodze powrotnej zajechaliśmy do winiarni, a tam cudne Potwory :)



Za to maj, nasze prywatne wakacje, był wspaniały. Emocje po trudnej wycieczce opadły, Bruno jakoś na nowo musiał się ze mną oswoić po tygodniu nieobecności i mogłam w końcu zająć się ulubioną czynnością - czytaniem. I utworzeniem tego właśnie bloga! 2 maja 2012 roku zaistniała Moja Pasieka. Jak to mawiają - do trzech razy sztuka i Moja Pasieka (skąd nazwa tutaj) jest właśnie trzecią próbą. Póki co, najbardziej emocjonującą i w pewien sposób systematyzującą moje zachłanne czytanie ;) Przy okazji dziękuję Wam drodzy czytelnicy, że tu zaglądacie :)

Czerwiec i lipiec przysporzyły nam zmartwień, sporo wizyt w szpitalu i walkę z upałem. Ale to co najważniejsze, to że udało się, że Ala, moja przyszywana młodsza siostra, wróciła do domu bezpieczna, choć perturbacje pooperacyjne dają znać o sobie do dziś..;/ Jednak, jak wiesz kochana, jestem niebezpieczną optymistką i będę Cię dalej ciągnąć za uszy :P

Ostatnie miesiące to wspaniałe znajomości internetowe. Mimo, że spotyka mnie to nie po raz pierwszy, to nieodmiennie zachwyca jednakowo. Cieszę się, że dzięki internetowi ten świat jest naprawdę, naprawdę mały :)

Czytelniczo.. Było sporo fantastycznych odkryć, zarówno w zakresie zaległości w  literaturze starszej, jak i współczesnej. No i bolesne odkrycie, że niestety nieświadomie wypisałam się z klubu książek o miłości. Nie tylko nie podchodzą mi współczesne romanse, co wiedziałam od dawna, ale jak się okazuje, kompletnie wyrosłam z książek Jane Austen czy sióstr Bronte. Kolokwialnie rzecz ujmując, nie ruszają mnie porywy serca, wielkie miłości i namiętności, ani losy biednych guwernantek... Mam tylko cichą nadzieję, że Wichrowe wzgórza pozostają wyjątkiem, choć naprawdę boję się po nie sięgnąć ponownie, żeby nie odkryć, że ta powieść również już mnie nie porusza..

A moje odkrycia to..:

W styczniu - Wodospad Joyce Carol Oates (moja recenzja tutaj)W lutym za ciosem, kolejna książka Joyce Carol Oates Blondynka, niestety bez recenzji, siła rażenia była zbyt ogromna ;) To książka, która obok Mojej siostry, mojej miłości należy do dwóch ulubionych książek Oates.



Marzec był skromniejszy w odkrycia, ale niewątpliwie zrobiła na mnie ogromne wrażenie Możliwość wyspy Houellebecqa



Kwiecień był nerwowy, ale za to maj nadrobił trzema odkryciami:

Zniknięcia Esme Lennox Maggie O'Farrel (recenzja tutaj)


 Gwiazdy nad Afryką Ilony Hilliges  (recenzja tutaj)  I oczywiście trylogia Suzanne Collins, która mnie wcześniej ominęła ;) (recenzja tutaj)



W czerwcu dominowały odkrycia w zakresie zaległości w klasyce.. I tak oto przeczytałam nareszcie Doktora Żywago Borysa Pasternaka (recenzja tutaj) oraz Lot nad kukułczym gniazdem Kena Keseya (recenzja tutaj)



Lipiec to już miesiąc pod znakiem Krzysztonia..


 Obłęd zdetronizował nawet cudowną powieść Cherezińskiej, Korona śniegu i krwi


Krzysztonia, który nadal dominował w sierpniu Wielbłądem na stepie i Krzyżem Południa ( o których można poczytać tu i tu)



Wrzesień to ponownie nadrabianie zaległości w klasyce, dzięki czemu odkryłam Szklany klosz Sylvii Plath (tu recenzja):
ale też ciekawe odkrycia w zakresie nowości, jak w przypadku Tygrysów w porze czerwieni Lisy Klaussmann (tu o niej piszę) oraz Strasznie głośno, niesamowicie blisko Jonathana Safrana Foera (recenzja tu). Nie można też zapomnieć o Amerykańskim derwiszu Ayada Akhtara, o którym piszę tu.



Październik to miesiąc, który zdecydowanie należał do Oriany Fallaci (o której piszę tu)

Kapelusz cały w czereśniach to nie tylko fenomenalna saga rodzina, to również obraz wspaniałej kobiety, który polecam każdemu, bez wyjątku. Ale z października też warto odnotować Poniedziałkowe dzieci Patti Smith, które zrobiły na mnie również niebywałe wrażenie..

Listopad w większości był nadrabianiem zaległości i w związku z tym był bez mała miesiącem bez nowości ;) Ponownie króluje Jerzy Krzysztoń, z ostatnią powieścią jaką napisał (to znaczy ostatnią, jaką miałam jeszcze do przeczytania), oraz pierwszym tomem opowiadań, czyli Cyrografem dojrzałości ale też pojawia się Stasiuk i ponownie Hłasko.



Grudniową rewelacją był Trafny wybór J.K. Rowling, o czy można poczytać tutaj.


Z powyższego zestawienia łatwo zauważyć że to Jerzy Krzysztoń jest moim literackim odkryciem roku 2012 .

Oprócz własnych odkryć pojawiły się też odkrycia inspirowane lekturą innych blogów książkowych. Koczowniczka motywuje mnie do czytania książek, które czekają na półce. Honorata inspiruje do nadrabiania zaległości w starszych pozycjach, szczególnie książek Bahdaja. Zacofany w lekturze zaraził mnie Wiechem i Mirą Michałowską, Patrycja z blogu Bezszmer z kolei powieściami Iris Murdoch, a Paula z Zasiedziska zainspirowała pisarstwem Wita Szostaka. Oprócz tego warto dodać, że dzięki Oli widzę jakie mam zaległości w reportażu (do nadrobienia koniecznie) a blog Marlowa muszę wymienić, bo coś czuję, że tu też będą inspiracje :) Poza tym ciągle jestem wdzięczna za Berenta! I to jest również godne odnotowania :) No i na koniec, niczym wisienkę na torcie, zostawiłam Ultramarynę, której bloga zwyczajnie, bezczelnie, bez cienia udawania, uwielbiam.

Przepraszam, że nie wymieniam Was wszystkich - gdybym to zrobiła ten wpis nie miałby końca. Bardzo lubię blogi książkowe, wszystkie, które znajdują się w moich zakładkach i te które pewnie kiedyś też tam się znajdą. Cenię sobie to, że świat moli książkowych jest tak rozległy, tak różnorodny tematycznie i zaprzeczający obiegowej opinii, że czytelnictwo w Polsce podupada. Dziękuję, że mnie przyjęliście do swojego grona. Codziennie odkrywam wiele inspiracji czytelniczych, za które jestem Wam ogromnie wdzięczna. Czytajcie, piszcie i inspirujcie dalej!

2012.. To był naprawdę świetny rok. Mam nadzieję, że 2013 będzie równie sprzyjający lekturze :)

A z życzeniami wstrzymuję się do jutra!

38 komentarzy:

  1. Co do inspiracji - to w styczniu ma ich nie być, a potem się zobaczy:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może dzięki temu nadrobię chociaż część zaległości z własnych półek..;)

      Usuń
    2. Zawsze się znajdzie jakiś złośliwiec, który człowieka zainspiruje, więc się za bardzo nie nastawiaj:P

      Usuń
    3. W to nie wątpię.. Może powinnam rozważyć miesiąc blogowej abstynencji..;P

      Usuń
    4. Moim zdaniem niemożliwe, ale próbuj, próbuj...

      Usuń
    5. Zawsze musisz mnie ściągać na ziemię..;P

      Usuń
    6. Już taki przyziemny płaz ze mnie:)

      Usuń
    7. Masz szczęście że lubię płazy :)

      Usuń
  2. Najlepsze życzenia :)
    Fajnie, ze nie czytasz tylko nowości, ale sięgasz po starsze książki, dzięki temu można się dowiedzieć o interesujących ksiażkach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i wzajemnie :)
      Próbuję zachować równowagę, co czasami bywa trudne..;)

      Usuń
    2. Oj bywa... ja muszę zacząć wracać do lektur,m które pokochałam, bo mi życia braknie i Starzy Przyjaciele sie obrażą

      Usuń
    3. A wiesz co, ostatnio pomyślałam sobie dokładnie to samo - coraz więcej czasu poświęcam na nowe odkrycia, a mniej na starych przyjaciół.. Popieram - trzeba to zmienić :)

      Usuń
  3. Przeczytalam Twoje podsumowanie z wypiekami na twarzy. Pamietam wiele z woich tekstow, bo tez staly sie przyczyna do kolejnych zakupow. Niektore ksiazki, ktore wyroznilas czytalam, inne wciaz oczekuja:). Nabylam Krzysztonia:), ktory bardzo mnie zainteresowal:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :D ale mi się miło zrobiło :D mam nadzieję, że Krzysztoń Cię nie rozczaruje :)

      Usuń
  4. "Lot" zrobił na mnie duże wrażenie - i książka, i film; "Szklany klosz" też, choć w inny sposób - i ucieszyłam się, gdy zdobyłam tę książkę w antykwariacie. Dobrze widzieć kolejny pozytywny sygnał o "Trafnym wyborze", coraz bardziej się cieszę, że podjęłam ryzyko kupienia Rowling.
    Gratuluję roku udanego i czytelniczo, i pozaczytelniczo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na mnie "Lot.." również zrobił wrażenie, ale filmu nie widziałam, przyznaję, że jestem na bakier z ekranizacjami ;)
      Dziękuję i pozdrawiam :)

      Usuń
    2. Ekranizacja "Lotu" jest świetna, więc jeśli będziesz miała okazję ją obejrzeć, to szczerze polecam :)
      Na marginesie, choć całym sercem ;popieram żeńskie formy/końcówki, o samej sobie też nie potrafię powiedzieć "filolożka" (choć "staropolanka" używam radośnie).

      Usuń
    3. Może w takim razie się skuszę :) Zajrzałam na Twojego bloga i tak jakoś poczułam, że w pewnych kwestiach możemy się zgadzać :) a staropolanka brzmi bardzo radośnie :)

      Usuń
    4. Skuś się, ja tego filmu do dziś nie potrafię obejrzeć od początku do końca (co wydaje mi się niezłą rekomendacją).
      O, to brzmi ciekawie, chętnie sprawdzę, pod jakimi względami się zgodzimy :)
      (Dla studentów to słowo jest pewnie paskudne, ale mnie tam staropole raduje, więc nie będę sobie żałować).

      Usuń
    5. Niech pomyślę.. literatura.. pies miesiąca.. podobnie oceniamy pewne książki..;D wymieniać dalej? ;) u mnie co jakiś czas pojawiają się zdjęcia moich psów i kota ;) miesiąca ;) hi hi co prawda, nie nazywam tego w ten sposób, ale uwielbiam fotografować nasze Potwory ;) i też mam postanowienie czytać więcej z moich półek i mniej kupować..

      Usuń
    6. To już się cieszę na najbliższe dni, gdy przeczytam sobie cały Twój blog i znajdę kocie i psie zdjęcia oraz opisy różnych książek :) Wspaniale widzieć tyle wspólnych cech!
      Ukochane zwierzęta są niesamowicie fotogeniczne - ja za swoim psem biegam z komórką niemal nałogowo :)

      Usuń
  5. Bardzo dziękuję za wymienienie mnie jako "wisienki na torcie", to było strasznie miłe ;) Też bardzo lubię Twojego bloga i życzę Ci, żeby rok 2013 był dla Ciebie pełen świetnych książek, nowych znajomości blogowych i wielu innych, dobrych rzeczy :)

    Na mojej liście książkowych hitów tego roku też na pewno znalazłyby się "Blondynka" i "Igrzyska śmierci" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam się :) i dziękuję za wzajemność :) i za życzenia - wzajemnie!! samych fenomenalnych książek i interesujących znajomości :D

      Usuń
  6. Wiesz, nieświadomie poprawiłaś mi humor :*

    OdpowiedzUsuń
  7. zdjęcia z RPA zapierały dech... razem z Wami modliłam się o Alę... (tak Zołziu, ja też ;)) i nie od dziś twierdzę, że internet bardziej łączy niż dzieli (o ile się nim prawidłowo posługiwać). A z Twojego bloga przybywa mi coraz więcej do czytania... Na razie jednak coś, czego u Ciebie nie widziałam: Last Minute - Hołowni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, wrażenia zarówno z kwietnia, jak i z czerwca zapierały dech (co widać po zestawieniu, te miesiące najbardziej utkwiły mi w pamięci). Fajnie, że przybywa ode mnie, ale też fajnie, że czytasz coś innego ;) Jakby u mnie kiedykolwiek Hołownia się pojawił to byłoby wydarzenie nie roku, a co najmniej dziesięciolecia ;)

      Usuń
    2. następny w kolejce jest nowy Wołoszański :) i kurs fotografowania - postanowienie noworoczne. A co do Hołowni - nigdy nie mów nigdy ;)

      Usuń
    3. O, Wołoszańskiego ciągle mam w planach ;)
      masz rację! kto wie, może Hołownia nawróci się na islam albo judaizm? ;)

      Usuń
    4. on jest chyba jeszcze większą konserwą niż ja, więc pewnie nie tak prędko - ale kropla drąży kamień ;)

      Usuń
  8. Bardzo dobrze, że pokazałaś swoje zdjęcia z RPA. Kapsztad jest cudowny :)
    Krzysztoń zapadł mi w pamięć dzięki Twoim wpisom i zapewne w Nowym Roku pożyczę coś jego autorstwa z biblioteki, to moja metoda na w miarę szybkie przeczytanie książki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, Kapsztad zostaje w pamięci na długo.. co więcej, byłam tam tak krótko, a rozpoznam to miasto wszędzie - czy to na fotografiach, czy w filmach, zanim jeszcze pojawi się o tym informacja ;)
      Też tak robię, najszybciej jest poszukać w bibliotece, bo potem to łatwo zapomnieć. Szczególnie, jak już coś nie jest dostępne w księgarniach.
      I życzę przyjemnej lektury! :D

      Usuń
  9. Piękne podsumowanie :)
    Oby nowy rok był obfity w ciekawą literaturę i wydarzenia :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! i wzajemnie - spełnienia wszystkich planów i marzeń :*

      Usuń
  10. Sporo książek spisałam od Ciebie, ale jeśli chodzi o Krzysztonia to po prostu zapisałam nazwisko i mam zamiar brać wszystko jak leci. A jak mi się nie spodoba to wiesz czyja to będzie wina???? ;)
    Ale spokojnie, czuję że mi się spodoba :))
    Szczęścia w 2013 roku :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ czuję odpowiedzialność.. Stres! :D Mam nadzieję, że Ci się spodoba! :D
      Dziękuję i Tobie również - szczęścia! :))

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz, cenię sobie każdą uwagę odnośnie wpisu i jego zawartości.

Uprzejmie proszę o nieskładanie mi życzeń świątecznych, ponieważ ich nie obchodzę.

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Autorzy

A.S.Byatt Adam Bahdaj Adriana Szymańska Agata Tuszyńska Agatha Christie Agnieszka Jucewicz Agnieszka Topornicka Agnieszka Wolny-Hamkało Alan Bradley Albert Camus Alice Hoffman Alice Munro Alice Walker Alona Kimchi Andrzej Dybczak Andrzej Markowski Andrzej Stasiuk Ann Patchett Anna Fryczkowska Anna Janko Anna Kamińska Anna Klejznerowicz Anne Applebaum Anne B. Ragde Anton Czechow Antoni Libera Asa Larsson Augusten Burroughs Ayad Akhtar Barbara Kosmowska Bob Woodward Boel Westin Borys Pasternak Bruno Schulz Carl Bernstein Carol Rifka Brunt Carolyn Jess- Cooke Charlotte Rogan Christopher Wilson Colette Dariusz Kortko David Nicholls Diane Chamberlain Dmitrij Bogosławski Dorota Masłowska Edgar Laurence Doctorow Eduardo Mendoza Egon Erwin Kisch Eleanor Catton Elif Shafak Elżbieta Cherezińska Emma Larkin Eshkol Nevo Ewa Formella Ewa Lach Francis Scott Fitzgerald Frank Herbert Franz Kafka Gabriel Garcia Marquez Greg Marinovich Grzegorz Sroczyński Guillaume Musso Gunnar Brandell Haruki Murakami Henry James Hermann Hesse Hiromi Kawakami Honore de Balzac Ignacy Karpowicz Igor Ostachowicz Ilona Maria Hilliges Ireneusz Iredyński Iris Murdoch Irvin Yalom Isaac Bashevis Singer Ivy Compton - Burnett Jacek Dehnel Jakub Ćwiek Jan Balabán Jan Miodek Jan Parandowski Jerome K. Jerome Jerzy Bralczyk Jerzy Krzysztoń Jerzy Pilch Jerzy Sosnowski Jerzy Stypułkowski Jerzy Szczygieł Joanna Bator Joanna Fabicka Joanna Jagiełło Joanna Łańcucka Joanna Olczak - Ronikier Joanna Olech Joanna Sałyga Joanna Siedlecka Joanne K. Rowling Joao Silva Jodi Picoult John Flanagan John Green John Irving John R.R. Tolkien Jonathan Carroll Jonathan Safran Foer Joseph Conrad Joyce Carol Oates Judyta Watoła Juliusz Słowacki Jun'ichirō Tanizaki Karl Ove Knausgård Katarzyna Boni Katarzyna Grochola Katarzyna Michalak Katarzyna Pisarzewska Kawabata Yasunari Kazuo Ishiguro Kelle Hampton Ken Kesey Kornel Makuszyński Krystian Głuszko Kurt Vonnnegut Larry McMurtry Lars Saabye Christensen Lauren DeStefano Lauren Oliver Lew Tołstoj Lisa See Liza Klaussmann Maciej Wasielewski Maciej Wojtyszko Magda Szabo Magdalena Tulli Maggie O'Farrel Majgull Axelsson Małgorzata Gutowska - Adamczyk Małgorzata Musierowicz Małgorzata Niemczyńska Małgorzata Warda Marcin Michalski Marcin Szczygielski Marcin Wroński Marek Harny Marek Hłasko Maria Ulatowska Marika Cobbold Mariusz Szczygieł Mariusz Ziomecki Mark Haddon Marta Kisiel Mathias Malzieu Mats Strandberg Matthew Quick Melchior Wańkowicz Michaił Bułhakow Milan Kundera Mira Michałowska (Maria Zientarowa) Natalia Rolleczek Nicholas Evans Olga Tokarczuk Olgierd Świerzewski Oriana Fallaci Patti Smith Paulina Wilk Paullina Simons Pavol Rankov Pierre Lemaitre Piotr Adamczyk Rafał Kosik Richard Lourie Rosamund Lupton Roy Jacobsen Ryszard Kapuściński Sabina Czupryńska Sara Bergmark Elfgren Sarah Lotz Serhij Żadan Siergiej Łukjanienko Sławomir Mrożek Stanisław Dygat Stanisław Ignacy Witkiewicz Stanisław Lem Sue Monk Kidd Suzanne Collins Sylvia Plath Szczepan Twardoch Tadeusz Konwicki Terry Pratchett Tomasz Lem Tore Renberg Tove Jansson Trygve Gulbranssen Umberto Eco Vanessa Diffenbaugh Virginia C. Andrews Vladimir Nabokov Wiech William Shakespeare William Styron Wioletta Grzegorzewska Wit Szostak Witold Gombrowicz Wladimir Sorokin Wojciech Tochman Zofia Chądzyńska Zofia Lorentz Zofia Posmysz

Popularne posty

O mnie

Moje zdjęcie
Lubię rocznik 1980. Nie lubię gdy ktoś dmucha mi w twarz dymem papierosowym. Kocham język polski. Czytam więc jestem. Piszę subiektywnie, zawsze możemy podyskutować. Lubię ludzi choć momentami bywam aspołeczna. Szczególnie, gdy przeszkadzają mi czytać.